-
-
Re: wyjechac?
agulka > 02-04-2009, 15:22
Mnie osobiscie TOEFL poratowal jak sie ubiegalam o miejsce na uczelni londynskiej ( nie studuje bezposrednio w Londynie, bo wybralam program External, ale mimo wszystko znajomosc ang potrzebna nawet jesli mieszkam poza UK). Egzamin TOEFL mozna zdawac nawet bedac w Polsce. Wyznaczane so terminy, pare razy do roku z tego co pamietam.
Nie jest jakis szczegolnie skomplikowany.
Bedac w USA warto zdobywac certyfikaty, zaswiadczenia itd, bo Kamila ma racje to ulatwia zycie, niezaleznie, czy wrocisz do Polski, do Europy ogolnie, czy tez zostaniesz w USA.
Kazdy dokument ma swoja wartosc. Moze dzis wydaje sie niepotrzebny, ale za jakis czas, kto wie.. Tak wiec lepiej dbac o przyszlosc teraz, niz pozniej zalowac, ze sie nie chcialo...
Odnosnie rodzinek - w USA przewaznie sa rodzinki na przedmiesciach- pod pojeciem przedmiescie kryje sie - od pol godziny do ponad godziny odleglosci od wiekszego miasta, dlatego warto sie dokladnie upewnic, jak daleko sa te przedmiescia.. Czesto rodziny mowia przedmiescie i tyle, a nam sie wydaje, o super bede mieszkala np. na przedmiesciach NY , wiec bede w NY czesto... a potem na miejscu okazuje sie, ze trzeba dojezdzac ponad godzine itd..
Ale mozna tez trafic na rodzine, ktora mieszka w samym centrum duzego miasta. Znam dziewczyny, ktore mieszkaly w San Francisco downtown, na Manhattanie , czy tez w samym centrum Chicago.
Kolezanka z Manhattanu miala do dyspozycji wlasny apartament, a rodzina dla ktorej pracowala, mieszkala 2 ulice od niej. Takze mozna trafic na rodzine, ale trzeba byc cierpliwym i zaczac szukac nawet na wlasna reke a potem zrobic match z biurem.
Dla agencji nie ma zbytnio roznicy gdzie wysla au pair - dla nich to mechanizm - rodzina=au pair match= kasa dla nich.
Wyjazd po maturze - rewelacja! Ja chcialam bardzo, ale ojciec sie nie zgodzil. Mama ok, ale ojciec odcial mi finanse i coz.. utknelam na studiach! po 3 roku sie zbuntowalam...
Naprawde zalowalam , ze nie wyjechalam wczesniej. Zycie potoczyloby sie zupelnie inaczej...
Porozmawiaj szczerze z rodzicami. Nie kloc sie, tylko zwyczajnie przedstaw im swoja wersje. Moja kol wyjechala po maturze, ale rodzice postawili jej warunek, ze po roku ma wrocic na studia. Wrocila, zrobila licencjat i wyjechala do USA ponownie.
Powiedz rodzicom, ze ten rok w USA to szansa dla Ciebie na podszkolenie jezyka i poznanie kultury i swiata. Zwiedzenie, przezycie przygody, start w dorosle zycie. Po roku wrocisz ( to zalezne od Ciebie, ale wersja dla rodzicow niech bedzie taka) i pojdziesz na studia itd itp.
Powodzenia -
Re: wyjechac?
kamildzianka > 02-04-2009, 16:44
Aga, normalnie wyjelas mi to z ust! -
Re: wyjechac?
cailet > 02-04-2009, 17:00
raczej z klawiatury