• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??
       
  • Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    MONIKA > 23-08-2007, 17:39

    [quote name="ib_iza85"]a znasz taka co poleciala i nie dostala??w drugim roku mam na mysli.[/quote]



    Nie, i mysle, ze nie ma czegos takiego jak wiza operska J1 dawana tej samej osobie po raz drugi. Nie pamietam skad to wiem, ale chyba agencja zastrzega, ze do USA jako Au Pair mozesz poleciec raz w zyciu na rok, a przedluzeniem na drugi, ze wize "na bycie operka" (bo J1 nie jest tylko dla operek) dostajesz raz w zyciu.



    Wizy studenckie sa ponoc najbardziej popularne i najlatwiej je w tej chwili dostac. Moja hostka opowiadala mi wczoraj, ze widziala program, jak to "konsultanci" ze Stanow jezdza po roznych krajach i w szkolach namawiaja uczniow na branie klas i studiowanie w Stanach, bo coraz mniej tych wiz daja, a chcieliby wiecej, wiadomo, kasa dla US. (Teoretycznie, bo powinna plynac z overseas, a wiadomo, jak to wyglada naprawde). Powiedzialam jej, ze nauka tu nie jest oplacalna dla ludzi zzewnatrz i za duzo bajerowania z wizami.



    Kazdy sam wybiera, ja nie potrzebuje latac, raz bylam w PL 2 tygodnie i po 3 dniach chcialam wracac, teraz to juz w ogole, Skype, WebCam i telefony mi zupelnie wystarcza. A gdybym miala, tak jak Ty bylas, isc 3 razy w ciagu dwoch tygodni, to dziekuje pieknie taki pobyt w Polsce, tyle nerwow i stresu, wole sobie na Floryde poleciec, czy gdziekolwiek tutaj. Do Polski zawsze mozna wrocic, jak sie zrealizuje, co sie gdzies do zrealizowania mialo. Moim priorytetem jest szkola i za duzo i dlugo pracuje na to, co mam, zeby sobie jednym lotem do PL zaprzepascic cale 3 lata. Ale jak mowie, kazdy ma swoje goal'e i tyle.



    A Ty Iza uwazasz, ze warto bylo? I tak wracasz do Polski, a wladowalas w to zapewne nie tylko kupe forsy, ale i nerwow...
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    MLODY-AU-PAIR > 23-08-2007, 18:33

    Ja mieszkam w NL a do POlski wogole nie jezdze heh nie mam po co , z rodzina moge sobie pogadać przez neta , znajomi powyjezdzali albo te znajomosci sie zakonczyly to co ja mam tam robic ?? Polska to dla mnie przegrany kraj i sie ciesz ze wyjechalem z tego syfu.
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    idril > 23-08-2007, 22:13

    smutne podejscie.

    dla mnie pogadanie przez telfon czy przez skype czy gg czy co tam jeszcze to NA PEWNO nie to samo co spotkanie 'na zywo'

    ale wiadomo to sprawa indywidualna.
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    Gość > 24-08-2007, 0:05

    zgadzam sie,

    i mysle ze Monika wcale tak nie mysli tylko probuje sobie wmowic ze telefon czy komp zastapia jej kontakt z rodzina.



    oczywiscie ze bylo warto !

    przeczytaj moj post, napisalam tam dlaczego. forsa? to tak jakby moja prywatna sprawa, moglabym za te pieniadze leciec na tydzien na hawaje. zdecydowalam sie spotkac z rodzina, nie zaluje

    wydalabym 3x wiecej gdyby bylo trzeba



    wiza studencka to przepustka do widzenia sie z rodzina,poczucie wolnosci nie musisz siedziec w usa, mozesz jechac do domu kiedy tylko dusza zapragnie, nie czujesz sie jak wiezien.KAZDEMU kto bedzie mi sie pytal co mysle, powiem jedz.

    moj przypadek byl inny, musialam byc w wawie 3 razy, ale tylko i wylacznie z mojej winy.

    gdyby sytuacja sie powtorzyla dostalabym wize za pierwszym razem.
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    Gość > 24-08-2007, 13:22

    Napisze w jednym poscie, ze nie zal jej i ze ma Skype'a i wszystko ok, a potem marudzi, ze ojej, jak to fajnie bylo jak tata byl i jak jej sie teskni...

    :roll:

    Nie lepiej pisac tego, co naprawde sie uwaza raz a porzadnie?



    No ale niech jej tam bedzie. Mlody, smutne to Twoje nastawienie... Ja za Polska nie tesknie specjalnie, chociaz czasami sie zdarza, za krajobrazami i przyjaciolmi, ktorych tu nie mam - taka juz jest Skandynawia niestety.

    Za moja rodzina? No, miedzy nami bywalo roznie i bylo jak bylo, jedno wiem, ze teraz jest lepiej kiedy mieszkam tak daleko. Przybywam raz na jakis czas i nikt sie nie kloci, nikt na nikogo nie krzyczy, nikomu nic nie przeszkadza... I o takiej mojej rodzinie lubie sobie czasami pomyslec. I zaden Skype ani GG mi ich nie zastapi, bo nie ma jak w 4 oczy i nie mowie tu o zadnych kamerach internetowych... Na dzien dzisiejszy probuje znalezc zloty srodek - raz odwiedzamy rodzine, innym razem jedziemy zwiedzac jakis inny kraj. I tak jest najlepiej



    Dla niektorych jednak rodzina jest najwazniejsza i zrobia dla niej wszystko i wlasciwie rozumiem ich 100%, bo potrafie sobie niektore rzeczy wyobrazic. Zwlaszcza, jak sie zostawia w PL kochajacego faceta... Iza, powodzonka Juz niedlugo. Bedzie inaczej, ale na pewno nie gorzej

    Dla tych, co wazniejsza kasa... Troche mniej ich rozumiem, ale sa i chyba raczej trzeba to zaakceptowac.



    W temacie pisala dziewczyna: czy mozna jechac do Polski w drugim roku. Na poczatku pojawilo sie ostre "NIE WOLNO/NIE DA SIE" Moniki, ktore potem zakwestionowala Iza. Co wiec bedzie wiedziala taka, ktora sie zastanawia? Jedno wielkie g.

    Przy koncu dyskusji pojawiaja sie jednak zdania typu:

    Cytat:i mysle, ze nie ma czegos takiego jak wiza operska J1 dawana tej samej osobie po raz drugi

    tudziez:

    Cytat:Nie pamietam skad to wiem, ale chyba
    (...)

    na korych chyba jednak nie mozna 100% polegac.



    Z moich obserwacji watku wynika, ze jesli zmienia sie status i zostaje drugi rok, ale nie studiuje (o ile to mozliwe) to szanse powrotu po takim wyjezdzie sa bliskie zeru, podczas gdy kiedy ma sie szkole, mozna swoje szanse obliczyc sobie samemu i zaryzykowac. Skoro, jak Iza mowi:

    Cytat:Jedziesz do Polski, idzisz do ambasady i masz takie same szanse na dostanie wizy jak za pierwszym razem.

    Alba ja dostajesz albo nie.
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    MONIKA > 24-08-2007, 19:18

    Emi, to ze na flogu wklejam zdjecie z Tata, ktory byl u mnie na wakacjach, to wlasnie czesc tego kontaktu z rodzina. Wiem, ze i on i mama, ogladaja floga codziennie, i wiem, ze bedzie im milo. Oczywiscie, tesknie i wlasnie to zdjecie jest w jakis sposob kontaktem z nimi. Tyle.

    Raz a porzadnie powiem, ze gdybym az tak tesknila, dawno bym poleciala. $500 na bilet to nie majatek, a z urlopem tez nie mam problemow. Wyleciec zawsze moge, ale nigdy nie czulam sie tak, ze bardzo chce. O czuciu sie, jak wiezien, o czym wspomniala Iza, to owszem, mialam to uczucie w pierwszym miesiacu bycia w Stanach. Trzy lata temu. Strasznie chcialam choc na chwile wrocic i sprawdzic, jak mi sie bedzie w PL podobalo po pobycie tu. Uczucie wieznia bylo o tyle smutne, ze zarabiajac operskie $140 nie moglam sobie ot tak pozwolic na bilet. Pozniej jednak polecialam i po 2 dniach w PL (pomijajac powody) ryczalam Tadzi przez telefon, ale chce wracac. W tej chwili nie mam potrzeby. Mialam w te wakacje strasznie duzo wolnego i gdybym chciala, moglabym w tej chwili byc w PL, mam wszak 14 dni wolnego, ale jakos nawet o tym nie pomyslalam.

    I nie probujcie komus wmowic, ze jak nie teskni makabrycznie za rodzina i nie ma potrzeby widzenia sie z nimi, jest jakis "gorszy", "smutny", czy cokolwiek innego. Jestem dorosla, niezalezna osoba i mam prawo decydowac, kiedy i z kim bede sie widziec, a az kim pogadam przez Skype. Nie znaczy to, ze dla rodziny nie zrobilabym nic i ze mam ich gdzies. Monke, ktora w tej chwili jest (dzieki operstwu, wspolnym doswiadczeniom, itp) moja najlepsza przyjaciolka, widzialam raz w zyciu. Kontakt przez internet jest swobodniejszy, latwiejszy i dostapny. Po prostu.

    Sama piszesz Emi, ze wolisz swoich widziec raz na jakis czas, wiec gdzie zrozumienie dla tych, ktorzy podzialaja Twoj poglad?



    Zeby nie byc goloslownym, zadzwonilam wlasnie do mojej bylej agencji operskiej z pytaniem o wize na drugi rok. Dokladnie o sytuacje, ktora przytoczyla dziewczyna na poczatku. KObieta, ktora zajmuje sie wizami w tej agencji powiedziala mi, ze owszem, jest mozliwy lot do kraju w czasie 2giego roku i przedluzenie (nie otrzymanie nowej wizy J1, a jedynie przedluzenie jej na 2 rok, tak, ze suma sumarum nie przekracza sie 2 lat jako operka na J1) wizy, aczkolwiek zastrzegla, ze agencja nie ponosci odpowiedzialnosci za te, ktore wizy nie dostana, ze jest ryzyko, ze ambasada odmowi, mimo ze dala przeciez potancjalnej operce wize na rok, nie chce jej przedluzyc. Powiedziala tez, ze bardzo niewiele dziewczyn to robi, a jesli juz to tylko w przypadkach losowych, kiedy naprawde cos sie stanie, bo nikt nie chce jechac na wakacje z przeswiadczeniem, ze moze juz do pracy i Stanow nie wrocic. To tyle solid info z mojej ex agencji operek.



    Piszesz Emi: "Z moich obserwacji watku wynika, ze jesli zmienia sie status i zostaje drugi rok, ale nie studiuje (o ile to mozliwe) to szanse powrotu po takim wyjezdzie sa bliskie zeru, podczas gdy kiedy ma sie szkole, mozna swoje szanse obliczyc sobie samemu i zaryzykowac."



    Jesli sie zostanie po 2 latach operkowania i sie nie studiuje, jest nadal milion opcji. Mozna sie starac o turystyczna (ale tej w PL juz nie przedluza, bo wiedza, po co po dwoch latch, jako turysta chcesz zostac), mozna dostac pracownicza wize, mozna isc do szkoly jezykowej, niekoniecznie na studia i tez dostac status, no i mozna zostac nielegalnie, wiec nie ma reguly. Pewnie, ze Iza mowi, ze super, kazdy ma leciec i ze dostala, ale niech nie zapomina, ze byla po swoja wize 3 razy w ciagu dwoch tygodni, a za taka nerwowke wiele osob dziekuje juz na wstepie.



    Moje zdanie jest takie, ze jak ktos bardzo chce leciec, czy jest operka, czy studentem, czy turysta, niech leci, po co sie meczyc! (I jestem pewna, ze w momencie, kiedy tak sie poczuje (jak wiezien) na pewno polece do PL!)
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    MLODY-AU-PAIR > 24-08-2007, 21:38

    Monika ale nam tu felieton walnełas :wink: Ja jestem podobnego zdania , ja mam dopiero 20 latek od dwoch lat jestem samodzielny i sie z tego bardzo ciesze , nie zyje moze mi sie tak dobrze jak moim rodzicom ale jestem szczeliswy z tego ze wszystko zawdzieczam sobie a nie tak jak inni w Polszy a to mamusia kupila a to mamusia zaplacila za szkole etc Pozatym nie musze jechac do POlski tak czesto bo po co ???? Jak ktos juz jest ponad dwa lata za granica to juz te stare przyjaznie i kontakty sie pourywały , wogole jestem pod podziwem tak jak ibiza dwa lata w stanach , a dalej miec chlopaka w PL i potem jeszcze dziecko z nim jednak milosc na odleglosc jest mozliwa ale ja tam takich zwiazkow nie preferuje .A wogole to jakos tak dziwnie sie rozwinal ten temat .
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    Gość > 27-08-2007, 6:53

    mielismy mala przerwe

    no i duzo szczescia mam generalnie

    milosc na odleglosc to ciezka sparawa
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    karolcia xxx > 05-10-2007, 4:05

    ja w drugim roku pojechalam do polski zaraz po zakonczeniu pierwszego i bez problemu mi dali wize tylko sie zapytali kiedy wygasa mi drugi rok i pow ze za 10 miesiecy i dali mi wize tylko na tyle nie na rok wiec spoko nie obawiajcie sie jechac bo mi tez takie glupoty gadali ze nie dostane itd!!!
  • Re: Podroz do Polski w 2 roku jako au pair??

    finkel > 07-07-2008, 14:50

    Hej



    jestem drugi rok u pair juz, mam WIZE nie status bo zaraz po zakonczeniu pierwszego roku pojechalam do domu na wakacje i dostalam wize bez problemu.

    I... teraz chce leciec znow. Wiza konczy mi sie w polowie listopada. Chce leciec koniec lipca i wracac w polowie sierpnia. Ale obawiam sie ze mnie nei wpuszcza.. mimo ze mam wize...

    czy mam sie czego bac? co o tym myslicie?

    prosze o szybkie odpowiedzi bo zaraz bookuje bileta

    8O
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna