-
-
Re: oczekiwanie na rodzine
edyta_s > 18-05-2007, 17:37
Moi tez mieli 50 chetnych, a jednak chcieli mniePisz do wielu, na pewno sie uda. -
Re: oczekiwanie na rodzine
WAMPIREK > 18-05-2007, 18:33
edyta bo my idealne jestesmy i dlatego nas chcieli,co nie ?8) -
Re: oczekiwanie na rodzine
edytag > 18-05-2007, 18:39
pisz do wielu bo jeżeli maj? dużo zgłoszeń często jest tak że wielu osobom nie odpowiadaj? warunki rodziny, która później w meilu je przedstwia!więc rezygnuj? !tak samo jest z au pair rodzinki się zgłaszaj? niby dużo a mało która jest taka jak? chcieli?my!bo dodaj? nas rodzinki, które chc? na rok, a Ty masz np że tylko na wakacje, to działa w obie strony!No i au pair nawet jak się umówi? to rezygnuj? z rodzinke bo znajd? co? lepszego!tak było ze mn?z 3 rodzinkami się umówiłam,że do nich jadę bo nie wiedziałam do której chce!Wiem straszna jestem Ale im głębiej w las tym ciemniej!Jedna rodzinka tak niby super, co oni nie pisali o sobie!a poźniej nie mieli czasu żeby mnie odebrać z promu!!20 km!!!wrr kazali jechać do centrum, więc wybrałam tak? która po mnie wyjechała!wiem,że to nie kryterium, ale jak wszystkie 3 rodzinki takie podobne były co? musiało zadecydować -
Re: oczekiwanie na rodzine
edyta_s > 20-05-2007, 10:45
No raczej
edytag dobrze mowi, ale 3 naraz, ze przyjezdzam, to bym nie mowila, bo potem glupio by mi bylo sie z tego wyplatac -
Re: oczekiwanie na rodzine
agata_nb > 21-05-2007, 1:18
racja, trzeba pisac do rodzin to szansa sie zwieksza, zauwazylam to jak zaczelam pisacostatnio napisala do mnie rodzina, wrecz idealna dla mnie: 2 dzieci (10, 13 lat) ale au pair chca tylko dla 10latka, centrum Londynu, zadnego sprzatania itp, napisalam im dluuugiego maila, cos tam o sobie, zdjecia itd..jak sami prosili ale cos cisza... i to jest najgorsze. ale codziennie teraz sprawdzam skrzynke mailowa, moze odpisza
a jesli chodzi o biuro...dzwonilam znowu, podobno jest jakas rodzinka, po weekendzie dostane informacje o niej, ale jakos i tak bardziej nastawiam sie na to, ze pojade do rodziny znalezionej w necie i taka jaka chce a nie jaka mi dadza :] -
Re: oczekiwanie na rodzine
Karolina_c > 21-05-2007, 8:58
[quote name="agata_nb"]ale jakos i tak bardziej nastawiam sie na to, ze pojade do rodziny znalezionej w necie i taka jaka chce a nie jaka mi dadza :][/quote]
no i pozytywnie :lol: przynajmniej wiesz na czym stoisz, nikt Ci nic nie narzuca, a wybór dużySzkoda tylko, że troche kaski wczesniej na to poszło -
Re: oczekiwanie na rodzine
idril > 21-05-2007, 14:56
dziewczyny a ja tak kompletnie z innej beczki...
jak pierwszy raz jechalyscie jako au pair to jaki byl wasz poziom jezyka?
bo ja nie powiem moj nie jest taki dno i wodorosty ale tez nie jest taki ze gadam i gadam i kazdy mnie w 100% rozumie
poza tym juz od jakis dwoch tygodni mi sie sni po nocach ze nikt mnie nie zrozumie! to jest straszne! poza tym mam rozne sny w wersji angielskiej ze np. w sklepie bylam i mialam kupic fasole
ale niewazne...
to jak to z waszym angielskim bylo? -
Re: oczekiwanie na rodzine
Karolina_c > 21-05-2007, 15:10
ja au pair bede dopiero od piatku, ale moj angielski jest ok. No nie uzywam na codzien wyszukanych fraz, szyków itp ale jak na razie kazdy napotkany obcokrajowiec lub native speaker mnie rozumial (nawet moja hostka przez tel :lol: ), ale duzo nad tym pracowalam.
Ale jak moja siora do USA poleciala to miala taki lower-intermid., a teraz jest anglistyce
Nie ma co sie przejmowac, trzeba gadac ile wlezie, szlifowac jezyk, nie przejmowac sie pomylkami a wkrotce wszystko bedzie perfect -
Re: oczekiwanie na rodzine
idril > 21-05-2007, 15:22
no jak do mnie przyszla hostka dzownila to sie dogadalam bez zadnych wiekszych trudnosci. z tym ze po prostu im blizej wyjazdu tym bardziej sie denerwuje... ale to chyba norlamne nie? -
Re: oczekiwanie na rodzine
Sol > 22-05-2007, 8:54
haha ja jak pierwszy raz na au-pair jechalam to moj english to bylo dno i wodorosty...tyle ze w rodzince polsko-dunskiej bylam wiec zero stresu
potem miesiac intensywnego kursu i we Francji nie bylo juz tak zle, pare tyg i nawet duzo sie nauczylam
A teraz do Norge jade, jeszcze z hostka nie gadalam ale jak mi maile pisze to "nic sie nie przejmuj wszystko obgadamy przez telefon" - ja juz jej kiedys powiedzialam ze moj english nie jest super, a ona w Szkocji pare lat przebywala wiec pewnie jak mi zajedzie akcentem to ja nic nie powiem, bo jej nie zrozumiem!
ale co tam, do wyjazdu jeszcze duzo czasu, jak sie sesja skonczy to bbc i filmy z ang napisami non stop, najlepszy sposob na nauke))
I warto tez na jakies lekcje "speakowe" ze dwa razy w tyg chodzic, zeby po prostu sie otworzyc i nie bac sie mowic!
Anyway, bedzie dobrze, zycze kazdej powodzenia!!!