-
-
Re: Czekam i czekam i... nic :(
monica07 > 13-06-2005, 13:25
masz racje
ale mi sie cierpliwosc konczy powoli po tym jak mi przed chwila babka z biura powiedziala ze dziewczyna ktora miala sprawdzic moja aplikacje nie wyslala jej im jeszcze!!! a tyle czasu minelo...
jejku ale mnie wkurzaja, chyba zrobie tak jak mi Emm radzila w moim temacie :roll: do sad ich hehehe
nie swiruje, jeszcze dam im troszke czasu...
ale smutno mi ogolnie -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 16-06-2005, 11:23
Kurcze, ale to czekanie jest denerwujace...myslalam, ze po tym telefonie 2, 3 dni i sie juz odezwa, a tu nic narazie...strasznie to stresujace bo sesja w trakcie, a tu nie wiadomo co robic przedluzac ja czy moze jednak zdaze ze wszystkim?..ehhh mam nadzieje, ze to juz kwestia dni.. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 26-06-2005, 19:36
Czekanie..tak stresujace, bo do mnie nikt jeszcze nie dzownił a miałam wylatywac 11 lipca...dostałam maila z biura ze jaka? rodzina jest zainteresowana, ale oni sie nie odzywaja! -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
oliwka911gt > 26-06-2005, 21:35
moze jest tak jak emm miala, ze maja zly adres mailowy czy cus :wink: -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 27-06-2005, 20:43
U mnie tez ciagle ciszamialam nadzieje, ze wyjade juz w lipcu na poczatku, a wtakim tempie to czarno to widze.. Agnik na twoim miejscu skontaktowalabym sie z biurem, moze rzeczywiscie cos jest nie tak...U mnie wprawdzie te zbabka powiedziala, ze sie interesuja rodzinki moimi dokumentami, ale jakos chyab nie do konca skoro jeszcze sie zadna nie odezwala..Swoja droga ciekawa jestem na jakiej zasadzie biuro szuka rodzinki. Czy wybieraja najlepsza i dopiero dostane jej oferte czy kazda ktora bedzie zainteresowana mi ja wysyla ?? Wiecie cos moze na ten temat?? -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
Gość > 27-06-2005, 21:41
Biuro dostaje zgloszenia rodzinek (tez zwykle z ogloszen z netu) i jak rodzinka wysyla im swoje wymagania, to im potem przesylaja dane operek. No i rodzinka sobie moze jakas wybrac i do niej zadzwonic. Najlepiej szukac rodzinki przez 10 biur na raz, wtedy jest najszybciej) Oczywiscie mowie o tych biurach bezplatnych (niekoniecznie internetowych, tylko darmowych dla operek) -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
jolitha > 28-06-2005, 14:01
z tego co mi w biurze mowili to powinno to inaczej wygladac...a co do darmowych biur to ja jade do Wloch i raczej nie slyszalam o zadnych darmowych...wogole to nawet nie w kazdym jest oferta do tego kraju...moze to i lepiej podobno sa teraz straszne upaly, a tak moze sie ochlodzi. jakby mi przyszlo tak w srodku miasta mieszkac to masakra...:/ -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
Gość > 28-06-2005, 16:12
jolitha, bo tutaj bodajze Francesca na forum mowila, ze we Wloszech oficjalnie nie ma czegos takiego jak program Au Pair, ale ja juz sama nie wiem...
podobno w wielu krajach nie ma a jest :lol: -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
AGNIK > 28-06-2005, 18:41
A jesli mozecie to wyja?nijcie o co chodzi z tymi bezpłatnymi biurami bo ja jako? tego nie czaje. -
Re: Czekam i czekam i... nic :(
Gość > 28-06-2005, 18:46
[quote name="AGNIK"]A jesli mozecie to wyja?nijcie o co chodzi z tymi bezpłatnymi biurami bo ja jako? tego nie czaje.[/quote]
No bo agencja w Polsce za to, ze wszystko jest po polsku i na miejscu kasuje pieniazki i potem wysyla wszystko dalej do agencji np. w Anglii. A jak sama zglosisz sie do agencji w Wielkiej Brytanii (bez posrednictwa tej polskiej) to masz wszystko za friko.
Nie dotyczy do wszytkich krajow, np. USA