-
-
Re: Prywatność
EwelinKa24 > 31-07-2012, 9:22
Wszystko zależy od wychowania od najmłodszych lat. Ja będąc au-pair kiedy powiem stanowcze "nie", to oznacza"nie". Na niektóre prośby w ogóle nie reaguję."Moje"dzieci póki co są bardzo spokojne i nie mogę powiedzieć, że ten starszy mnie kopie itp, bo nic takiego nie ma miejsca i też nie mogę powiedzieć, że z powodu dzieci, którymi się opiekuję, wyrzekam się macierzyństwa. Powodem nie są kids, ale hostka, którą ciągle widzę zmęczoną, bez możliwości dalszego kształcenia na różnego rodzaju kursach, bez możliwości wyjazdu samej na wakacje i bez możliwości pomyślenia o sobie (jakkolwiek to egoistycznie zabrzmi). Zobaczcie - chociażby ta ostatnia "afera" z rodzicami, którzy zostawili dziecko na lotnisku na pół godziny, a sami polecieli na wakacje. Wrócili do kraju i już mają prokuraturę na karku i grozi im do 5 lat więzienia. Inny przykład: jeżeli nastoletnie dziecko nie chce chodzić do szkoły, bo i takie przypadki znam, to rodzic musi zapłacić bardzo wysoką karę i po raz kolejny rodzic cierpi za dziecko... -
Re: Prywatność
annjg > 31-07-2012, 11:30
Nie bądzcie tak krytyczne! To jakie są nasze host dzieciaki to w gruncie rzeczy 'zasługa' ich rodziców. Ja sobie nie wyobrażam żeby moja mama pozwoliła mi czy moim siostrom bić kogokolwiek, pluć. Zwłaszcza kogoś kto się nami opiekuje.
Poza tym kurcze jak nasze hostki mogą być zmęczone kiedy to my się najmujemy ich dzieciakami cały czas? Bo moja hostka to jak wraca z pracy, mówi że jest zmęczona, i ma w dupie- zamyka się w swoim pokoju.
Dzieciaki są uperdliwe i zabierają nam dużą część życia, ale właśnie takie wykradzione chwile kiedy oddajem dziecko do babci i idziemy na kolacje czy do kina są wiecej warte. Przełamują monotonie.
Nie chce żebyście mnie uważały za 'dziecioluba' bo przez najbliższe 10 lat się nie zanosi. Ale kurcze, ja się nie mogłam doczekać kiedy moja najmłodsza siostra dorośnie. Teraz ma 6 lat i mam ja 24/7 bo jest straszną przylepą. Ale to jak rośnie, jak poznaje nowe rzeczy,chodzenie do kin, teatrów i muzeów. Niedawno idziemy w parku a ona do mnie: kontempluje roślinność 0.0 Denerwuje mnie, i wiekszość mam jej dość ale brakuje mi jej przebrzydłej mordki
Dzieciaki maja swój urok, na niektórych nadejdzie czas a na niektórych nie. Ja tam nie przekreślam ale nie przewiduje w najbliżesz przyszlosci. -
Re: Prywatność
dosiunia > 31-07-2012, 12:34
zgadzam się z annjg, dzieci dają dużo radości ale każdy czasem jest juz nimi zmęczony. A to jak dziecko zaczyna mówić, chodzić poznaje nowe rzeczy to tylko daje nam radość. Jaka była moja radość jak dwa lata temu nauczyłam małą chodzić a rok temu oduczyłam małego pieluch...
sama nie wiem, czy będę miała dzieci, swoje lub adoptuję. Jeszcze wcześnie na takie deklaracje skoro wszystkie nie mamy więcej niż 24 lata -
Re: Prywatność
kasiulek91 > 31-07-2012, 14:35
a ja tam kocham dzieci, najbardziej te mniejsze tak do 5 lat, bo sa przeurocze poznajac swiat i rozwijajac sie. Dzieciaki chyba wiedza jak bardzo je lubie, bo zawsze do mnie lgnadlatego wlasnie jestem au pair, bo uwazam ze w gruncie rzeczy jest to latwa praca ktora generalnie sprawia mi radosc choc wiadomo, ze zdarzaja sie dni kiedy mam dosc moich potworkow
i tak jak to ktoras z nas powiedziala to jak zachowuja sie nasze dzieciaki to kwestia ich wychowania wiec nie mozna wrzucac wszystkich dzieci do jednego worka z etykietka "wredne bachory"
I mimo, ze mam dopiero 21lat to wiem, ze chce miec dzieci w przyszlosci, bo uwazam, ze macierzynstwo to cudowna rzecz -
Re: Prywatność
Koralina > 31-07-2012, 16:35
[quote name="marvellous"]
a co do bachorow to ja musze dodac ze nigdy nie lubilaam dzieci, wybralamsie na au pair tylko ze wzgledu na zwiedzanie i jezyk i chec ppoznania kultury i zarobek. Jako au pair daje sobie rade, dobrze mi idzie bo wczesniej pracowalam w gorszej pracy i ttu jest sto razy lepiej. [/quote]
Nie rozumiem za bardzo, jak mozna sie decydowac na program au-pair, nie lubiac dzieci...
To ja sobie zostane chirurgiem, mimo ze mdleje na widok krwi. jest tyle innych mozliwosci, by wyjechac i poznac obca kulture, nie angazujac w to dzieci.
A wracajac do tematu, mnie tez wchodza do pokoju, ale nie do tego stopnia... jedenastolatka mi grzebala w szafkach i uzywala moich kosmetykow, ale potem jej wyszla wysypka, wiec miala nauczke -
Re: Prywatność
martuska > 31-07-2012, 18:47
hej dziewczyny.Jestem au pair na obrzezach Bristolu w Mangotsfield.Jesli ktoras mieszka w okolicy to piszcie -
Re: Prywatność
LadyInRed > 31-07-2012, 19:56
Martuska - trochę nie ten wątek.
A co do bycia au-pair nie lubiąc dzieci - ja średnio lubię. Zniosę, ale nie mogę powiedzieć, że uwielbiam. A na dłuższą metę, to mnie męczą, zwłaszcza takie rozkapryszone. Ale załatwienie sobie takiego wyjazdu było dla mnie prostsze niż inne cuda, więc jestem au-pair i rozumiem, że może być więcej takich dziewczyn jak ja. -
Re: Prywatność
martuska > 31-07-2012, 21:17
eh wiem,ze nie ten watek ale widze ze tutaj wiecej osob sie udziela wiec napisalam -
Re: Prywatność
marvellous > 31-07-2012, 22:23
[quote name="Koralina"]
[quote name="marvellous"]
Nie rozumiem za bardzo, jak mozna sie decydowac na program au-pair, nie lubiac dzieci...
To ja sobie zostane chirurgiem, mimo ze mdleje na widok krwi. jest tyle innych mozliwosci, by wyjechac i poznac obca kulture, nie angazujac w to dzieci.
[/quote][/quote]
program daje mi duza radosc sam w sobie mimop ze wydaje sie to buc parasoksem, nie zaluje z ejestem au pair, zostane tu rok a pozniej dalej bede au pair
nie trzeba kochac swojej pracy, robie co do mnie nalezy i tyle a reszte czasu ciesze sie rzeczami ktore mnie interesuja
moze mam takie podejscie bo wczesniej pracowalam rok w pracy ktorej nienawidzilam a prezy tym dzieci to blachostka
po drugie ja te wnioski odnosze do macierzynstwa - nie porownuje au pair do tegfo bo to roznica ogromna
8 godzin z dziecmi, zaplacone mam mam mieszkanie w miejscu w ktorym zawsze chialam byc, rozwijam sie jezykowo, robie co lubie wiec jak dla mnie probram au pair na chwile obecna
dzieciaku krzywdy nie robie i niegdy nie zrobie, wrecz przecviwnie ma sie ze mna swietnie i bardzo mnie lubi ale wnioski pozostana takie jak napisalam wczesniej -
Re: Prywatność
marvellous > 31-07-2012, 22:23
[quote name="Koralina"]
[quote name="marvellous"]
Nie rozumiem za bardzo, jak mozna sie decydowac na program au-pair, nie lubiac dzieci...
To ja sobie zostane chirurgiem, mimo ze mdleje na widok krwi. jest tyle innych mozliwosci, by wyjechac i poznac obca kulture, nie angazujac w to dzieci.
[/quote][/quote]
program daje mi duza radosc sam w sobie mimop ze wydaje sie to buc parasoksem, nie zaluje z ejestem au pair, zostane tu rok a pozniej dalej bede au pair
nie trzeba kochac swojej pracy, robie co do mnie nalezy i tyle a reszte czasu ciesze sie rzeczami ktore mnie interesuja
moze mam takie podejscie bo wczesniej pracowalam rok w pracy ktorej nienawidzilam a prezy tym dzieci to blachostka
po drugie ja te wnioski odnosze do macierzynstwa - nie porownuje au pair do tegfo bo to roznica ogromna
8 godzin z dziecmi, zaplacone mam mam mieszkanie w miejscu w ktorym zawsze chialam byc, rozwijam sie jezykowo, robie co lubie wiec jak dla mnie probram au pair na chwile obecna
dzieciaku krzywdy nie robie i niegdy nie zrobie, wrecz przecviwnie ma sie ze mna swietnie i bardzo mnie lubi ale wnioski pozostana takie jak napisalam wczesniej