• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

dziwne czynnosci nawykowe

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • dziwne czynnosci nawykowe
       
  • dziwne czynnosci nawykowe
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    agulka > 02-06-2005, 2:40

    8O brawo!!!

    ja tez ograniczylam...do 4 dziennie.. :lol: biorac pod uwage, ze pilam do 10 dziennie..to tez odnioslam sukces
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    MONIKA > 08-06-2005, 22:18

    A ja sie tu nauczylam, O ZGROZO, pic cole i pepsi.

    Nigdy tego w PL nie robilam, ale.. Ze kawy nie lubie, a ciagle jestem niedospana, pije te cholerstwa. Zaczynam na sniadanie. Ze w nowym domu mamy litry, to co rano puszka. :roll:

    Wiem, beznadzieja. A i w dzien popijam.



    A z innych. Piore jak najeta. Najchetniej robilabym swoje pranie codziennie. I oduczylam sie chodzic. Tylko samochod i wio.
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    martamaua > 08-06-2005, 22:24

    Mania prania.Skad ja to znam
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    MONIKA > 08-06-2005, 22:40

    Nie zebym musiala, ale wszystkie ciuchy musza byc czyste non toper, oprocz tych na mnie.

    I codziennie wszystko do prania. Wszystko. Koszulka, bluza, spodnie, nie mowic o bieliznie.
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    martamaua > 08-06-2005, 23:14

    Ja to roznie.Spodni nie piore codziennie,bluzki tez nie zawsze,jak sie przebieram z 3. razy dziennie.Ja to mam fobie,ze sie ciuchy bardzo szybko niszcza w tych ich suszarkach.To samo zakiety.Jak po baletach cuchna fajkami to piore,ale przeciez nie codziennie.Cala reszta bez dwoch zdan do prania!
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    ajrisz > 09-06-2005, 0:27

    a ja nie smierdze fajkami, bo tutaj palenie w pomieszczeniach surowo zabronione i w kazda sobote tlumy przed pubami, ach, co za klimat!!

    ale jesli idzie o pranie - uwielbiam!! nie wiem z czego sie tak robi. uwielbiam prac, przed praniem wszystkie ciuchy skladam, zlozone ukladam w pralce, potem co jakis czas niecierpliwie sprawdzam, czy sie juz upralo, a kiedy wreszcie nadejszie ta chwila, wyciagam je i przy odrobinie szczescia jak jest slonecznie na dworze - WIESZAM NA SZNURZE. ach, jak ja uwielbiam wieszac ciuchy na sznurze!! a jeszcze musza byc dopasowane spinacze, niebieskie skarpetki przypinam niebieskimi, czerwone czerwonymi itd.

    a jak pada to wrzucam do suszarki, macajac co jakis czas czy juz wyschly, zebym je mogla w szufladach i szafkach poukladac...
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    ajrisz > 09-06-2005, 0:29

    chyba mi ten Guinness mozg uszkodzil :?
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    Markosz > 09-06-2005, 0:40

    ale dziezyyyyyyyyy



    :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    MONIKA > 09-06-2005, 5:15

    ajrisz!!! Normalnie Cie kocham. W PL robilam dokladnie to samo.

    Taraz tylko biegam niecierpliwie sprawdzic czy sie skonczylo prac. Ale ze pralke mam "komuterowa" widze na ekraniku, ile minut jeszcze. I suszare mamy jak lodowe, taka wielka.
  • Re: dziwne czynnosci nawykowe

    martamaua > 09-06-2005, 11:36

    Tez widze ile minutek zostalo!Az tak to nie mam,ze w pralce ukladam,ale przewracam na druga strone.I lubie wyciagnac w koncu z tej suszarki,cieplutkie,pachnace,poskladac,poroznosic.A czasem to sie patrze z 5 minut w dzieci szafke jak tam wszystkiego duzo,pachnace i ladnie poskladane i to przeze mnie 8) Praniofetysz? :lol : Powaznie od czego to,ja juz mialam u babci jak mieszkalam,bo z rodzicami to nie lubilam a pozniej?!Szlag mnie trafial jak w koszu jedne gacie i sie musi uzbierac!To je potrafilam recznie wyprac tylko zeby bylo pusto!Maniaczki porzadku czy to cos odzwierciedla
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia