-
-
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
EwelinKa24 > 31-08-2012, 22:21
Saiisuke: Jeżeli mogę wtrącić swoje 3 grosze
Na Twoim miejscu poszłabym od razu na magisterkę. Ja sama jestem w bardzo podobnej sytuacji. Mam licencjat z anglistyki i będąc na 3-cim roku, myślałam tak samo:
albo wyjadę jako au pair na 2 lata i zrobię sobie przerwę, a potem wrócę na mgr, albo pójdę na studia od razu (pod warunkiem, że znajdę pracę w PL).
Owszem - pracę znalazłam i dostałam się na studia mgr, jednakże sytuacja w pracy stała się nie do zniesienia i zmuszona byłam poszukać innej. Na studia mgr nie poszłam w rezultacie, bo nie miałam stałych dochodów, żeby je opłacić. 3 miesiące szukałam nowej pracy i znalazłam. Popracowałam bardzo krótko, bo szefowa zamiast wypłacić 1200 PLN miesięcznie, płaciła 800 zł i oferowała umowę zlecenie, czyli wytwór, którego ja nie akceptuję. Zmuszona byłam wyjechać do "pracy" jako au pair.
Trafiłam co prawda na świetną rodzinę ( za 3-cim razem dopiero) i dzieci, ale niestety, jako au pair, zawsze będziesz tylko tanim pracownikiem i zawsze może się zdarzyć tak, że z byle powodu rodzina goszcząca Ci podziękuje i zostawi samą sobie. Jesteś od nich zależna i podświadomie chcesz zrobić wszystko, żeby myśleli o Tobie w samych superlatywach.Wydaje mi się, że jak już zaczęłaś studia licencjackie 3 lata temu i masz ten dyplom w kieszeni to idź za ciosem i szukaj pracy w PL, jakiejkolwiek, aby tylko móc opłacić sobie studia mgr. Gdyby było mi dane znaleźć normalnego pracodawcę te 2 lata temu, nie wyjechałabym jako au pair. Miałam pecha. Jestem au pair i oszczędzam na studia, bo tak chciał los. Pochodzę z małego miasta i nie było mnie stać na wynajęcie pokoju w Poznaniu i szukanie pracy właśnie tam. Pamiętaj - opieka na dziećmi to duża odpowiedzialność i stres. Zdarzają się bardzo miłe chwile, jak na przykład moje dzisiejsze spotkanie z hostką ( wczoraj wróciłam z urlopu) i bobasem. Kiedy wzięłam go na ręce to się rozpłakałam ze szczęścia. Zdarzają się również chwile kryzysu, kiedy zastanawiasz się nad swoim życiem i zniechęcasz do posiadania własnego potomstwa. Jeżeli masz inną opcję niż au pair, to się na nią zdecyduj. Ja doszłam do wniosku, że nie ma to jak być niezależną - własne mieszkanie, jedzenie kupujesz sama i robisz to, na co masz ochotę. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
Saiisuke > 31-08-2012, 23:09
Ewelinka24, mądrze mówisz, ale rozumiem, że wybrałaś magisterkę zaoczną? Ja planuję dzienne, a na utrzymanie i tak dostanę kasę od rodziców, niewiele bo niewiele, ale wystarczy by w biedronce się wyżywić. Rok przerwy bardzo chcę mieć, głównie dlatego, że japonistyka to nie jest mój wymarzony kierunek i męczy mnie dość mocno (choć idzie mi dobrze). Tylko mam totalny mętlik w głowie co przez ten rok robić, żeby potem nie okazał się zmarnowany. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
EwelinKa24 > 01-09-2012, 9:25
[quote name="Saiisuke"]Ewelinka24, mądrze mówisz, ale rozumiem, że wybrałaś magisterkę zaoczną? Ja planuję dzienne, a na utrzymanie i tak dostanę kasę od rodziców, niewiele bo niewiele, ale wystarczy by w biedronce się wyżywić. Rok przerwy bardzo chcę mieć, głównie dlatego, że japonistyka to nie jest mój wymarzony kierunek i męczy mnie dość mocno (choć idzie mi dobrze). Tylko mam totalny mętlik w głowie co przez ten rok robić, żeby potem nie okazał się zmarnowany.[/quote]
Tak, rozważałam zaoczną magisterkę, bo na dzienną tym bardziej nie było by mnie stać. Skoro masz tak komfortowe warunki, to zamiast pakować się w au-pair, wykorzystaj ten rok na pracy jako wolontariuszka, a zapewne będzie to ładniej wyglądało w CV niż jak wpiszesz "au pair". Możesz sobie np. znaleźć wolontariat w dziedzinie, która interesuje Cię najbardziej i przez ten rok pomagać innym. Zdobędziesz na pewno więcej szacunku jako wolontariusz od swojego przełożonego, niż jako au pair od swojej host family. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
EwelinKa24 > 01-09-2012, 9:36
P.S Pamiętaj: au-pair jest tanim pracownikiem, którego w każdej chwili można wymienić na lepszy model, bo z reguły każda dziewczyna potrafi się zająć dzieckiem i posprzątać, podczas gdy wolontariusz z konkretnymi umiejętnościami i zaangażowaniem jest na wagę złota. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
PolishGirl > 02-09-2012, 1:38
[quote name="EwelinKa24"]P.S Pamiętaj: au-pair jest tanim pracownikiem, którego w każdej chwili można wymienić na lepszy model, bo z reguły każda dziewczyna potrafi się zająć dzieckiem i posprzątać, podczas gdy wolontariusz z konkretnymi umiejętnościami i zaangażowaniem jest na wagę złota.[/quote]
au pair z dużym zaangażowaniem będzie z pewnością w przyszłości pracownikiem z równie wielkim zaangażowaniem. bo jeżeli ktoś stara się i ciężko pracuje, bo wie, że dostanie za to dużą kasę to nie jest to nic nadzwyczajnego. ale jeśli AuPair wykazuje swoje zaangażowanie za marne często kieszonkowe to z pewnością jest solidna, pracowita. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
Saiisuke > 02-09-2012, 10:22
Wolontariat nie wchodzi w grę. Coś przez ten rok przerwy muszę jeść, a jeśli będę pracować za darmo rodzice mnie utrzymywać nie będą. Wolontariat w cv pokazuje raczej pracodawcy, że ktoś jest frajerem kto będzie pracował za nic albo za upokarzające minimum. Chyba że gdy mówiłaś o wolontariacie to chodziło Ci o jakiś np. zagraniczny projekt aisec czy coś w stylu, wtedy mogłabym się zastanowić. Ale tyranie za darmo w Polsce nie wchodzi w grę. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
EwelinKa24 > 02-09-2012, 14:03
[quote name="Saiisuke"]Wolontariat nie wchodzi w grę. Coś przez ten rok przerwy muszę jeść, a jeśli będę pracować za darmo rodzice mnie utrzymywać nie będą. Wolontariat w cv pokazuje raczej pracodawcy, że ktoś jest frajerem kto będzie pracował za nic albo za upokarzające minimum. Chyba że gdy mówiłaś o wolontariacie to chodziło Ci o jakiś np. zagraniczny projekt aisec czy coś w stylu, wtedy mogłabym się zastanowić. Ale tyranie za darmo w Polsce nie wchodzi w grę.[/quote]
Pomyśl zatem o zagranicznym wolontariacie. Wpisanie "wolontariat" w cv niekoniecznie musi świadczyć o tym, że jesteś farjerem/ką jak napisała poprzedniczka, ale raczej świadczy o tym, że potrafisz zrobić coś dla innych niekoniecznie za pieniądze. -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
maddunia > 30-11-2012, 10:58
Cześć wszystkim,
jak przeczytałam Twój post PolishGirl, to miałam wrażanie jakbym sama go napisała, z tym, że różnica polega na tym, że ja jeszcze nie złożyłam dokumentów i mam w Polsce chłopaka, do którego aktualnie przyjechałam z powodów podobnych jak Twoje PolishGirl. W rodzinnym mieście pracowałam 1,5 roku, w firmie, w której płaca nie starczała mi na wynajem livingu i jakiekolwiek utrzymanie, niezliczona ilość nadgodzin przez pół roku praca także w soboty, 10 godzin dziennie przed kompem to była standard, praca po 'ile zrobisz na godzinę - norma, które jest wysoka i musi być wykonana i jak dokładnie',praca niby pewna i stała ale te dobrowolne 'obowiązkowe' nadgodziny, na które i tak chodzisz choć niby nie musisz, liczone od bardzo niskiej podstawy... do tego połączyłam to ze studiami dziennymi na ostatnim roku i dziś jestem wypalona i fizycznie i psychicznie. Niby pracowałam cały czas z językiem niemieckim, bo to była niemiecka firma, ale mam wrażenie, że cofnęłam się w rozwoju, dziś jestem tak zestresowana, że mam problem sklecić 3 zdania... W rodzinie zero wsparcia w tym wszystkim.... nie chciałam się poddawać ale w końcu nie wytrzymałam i nie przedłużyłam umowy o pracę i teraz myślę co dalej. Bardzo chciałabym wyjechać jako au pair. Miałam umówiony wyjazd z rodzinką z aupair-world.net ale w końcu w ostatniej chwili oni się rozmyślili :-( Ceny w agencjach mnie odstraszają z leksza, byłam wczoraj w Proworku, i pani potraktowała mnie strasznie z buta, począwszy, że wyśmiała mnie, jak to możliwe, ze się zgubiłam po drodze (nie jestem z Warszawy), bo przecież dojście tam jest takie proste, a następnie po kilku minutowej rozmowie stwierdziła, ze nie mam żadnych mocnych stron, i nie mam prawa mieć żadnych oczekiwań wobec rodzin (!!!), a opłata jest symboliczna zdaniem pani, z którą rozmawiałam więc nie powinnam się wahać...po tym uroczym spotkaniu, na którym zdołowałam się jeszcze bardziej, myślę teraz do jakiej innej agencji uderzyć... Do ajkiej agencji Ty aplikujesz PolishGirl?
pozdrawiam
Magda -
Re: Jaką drogę w życiu obrać?
Saiisuke > 03-12-2012, 21:40
A z którą panią w prowork rozmawiałaś? Ja miałam kontakt z panią Izą i była strasznie miła zawsze. Cena za agencję wcale nie jest symboliczna, moim zdaniem to strata kasy.
A masz doświadczenie w opiece nad dziećmi? Prawo jazdy? Znasz angielski? Bo jak nie masz żadnego z tych plusów to faktycznie może być Ci strasznie ciężko znaleźć rodzinę. Ale nie poddawaj się - jeżeli czujesz, że wyjazd to coś dla Ciebie, to szukaj na aupair world com. Powodzenia!