• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Obowiązki

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Obowiązki
       
  • Obowiązki
  • Re: Obowiązki

    PolishGirl > 20-07-2012, 21:30

    [quote name="owieczka dolly"]Zalatwia kogos do ciezszego sprzatania w piatki.



    Czyli ty masz sie majac tym lzejszym tylko.Ile dzieci i jaki wiek?



    80 f/ za 40 h to nie jest jakos bardzo duzo. to raczej stawka przy 25 h[/quote]



    2 dzieci: 9-dz i 10-ch lat.

    mój przyszły schedule: rano dzieci same się ubierają do szkoły, zawożę je autem i wracam trochę ogarnąć dom. od 12:30 do 15 mam wolne. potem mam przygotować obiad i jechać po dzieci do szkoły. przed 17. zjeść z nimi obiad, sprawdzić czy mają czyste jakieś przybory sportowe, zrobione prace domowe(robią je w szkole i dlatego tak późno wracają).ok 19 wraca hostka a ja mam free wieczory, chyba że poproszą o babysitting i mam wolne weekendy. oczywiście najpierw uczą mnie jazdy samochodem po lewej. mają dom nad morzem i w październiku jadą na tydzień i chcą mnie zaprosić. Internet mam mieć w pokoju, TV, z możliwością wchodzenia bocznym wejściem-czyli nie przez salon i kuchnię hostów. też jakiś plus-można późno wracać i nie plątać się im. a co do obowiązków domowych to tak jak pisałyście. Będę starała utrzymywać się porządek, żeby codziennie nie latać z odkurzaczem czy czymś tak, tylko ograniczyć to do minimum i się nie przemęczać.

    cieszę się, że dostanę też dofinansowanie do kursu.
  • Re: Obowiązki

    annjg > 20-07-2012, 23:35

    Coz, ja chyba nawet nie bede opowiadac bo az mi wstyd. Jestem w Londynie półtora tygodnia a juz powoli mam dosc. Gdyby nie to ze za miesiac wracam wyjechalabym już.

    Hostka chyba sadzi ze robi mi łaskę ze dla niej pracuje. Praca do dupy a pieniedzy jeszcze mniej ;D
  • Re: Obowiązki

    prettyvisitors > 20-07-2012, 23:57

    A co jest nie tak?
  • Re: Obowiązki

    justy.29 > 21-07-2012, 0:19

    [quote name="annjg"]Coz, ja chyba nawet nie bede opowiadac bo az mi wstyd. Jestem w Londynie półtora tygodnia a juz powoli mam dosc. Gdyby nie to ze za miesiac wracam wyjechalabym już.

    Hostka chyba sadzi ze robi mi łaskę ze dla niej pracuje. Praca do dupy a pieniedzy jeszcze mniej ;D[/quote]



    hahahaa;D przynajmniej naciesz sie Londynem. wkoncu cos Ci sie nalezy i czemu mowisz ze Ci wstyd? jesli ktos powinien sie wstydzic to twoja hostka. wkoncu sprawia ze jestes unhappy. mam nadzieje ze sie trzymasz i nie daj sie jej!
  • Re: Obowiązki

    annjg > 22-07-2012, 0:49

    Nie chce narzekać ale skoro zapytałyście



    Generalnie wszystko jest prawie okey. Jeden chlopaczek i jak to dziecko ma swoje chumory wiec nie na to psiocze. Bije, krzyczy, szczypie. Normalka.



    Hostka jest troche dziwna np. wczoraj, wrocilismy o 17 ze szkoly, wykąpałam małego i zalożyłam mu piżamkę. Zeszliśmy do salonu a hostka ze na piżame za wczesnie ze mam zmienić ubranie. Dalam mu to w którym chodził dzień wcześniej, powiedziala że jest brudne i że mam je zmienić. Okey, dalam mu trzeci zestaw a ona na to ze nie może patrzeć na te kolory tj. szary i pomarańczowy, ze to do siebie nie pasuje i z łaską poszla do pokoju i dala mu inny zestaw. A zmusic malego do przebierania to nie lada wyzwanie.



    Ponadto, chyba nie umie powiedziec dziekuje ani prosze. Czasem cos ugotuje a ona nie potrafi powiedziec: thanks. Jest strasznie uczulona na punkcie brudu. Np. nie moze stań dużo naczyń na suszarce, dzwi wszedzie musza byc pozamkane, buty małego wypolerowane. Na kazdym kroku slysze: 'Ana, I don't like it... bla bla bla'



    Generalnie pracuje wiecej niz 8 godzin. Dzisiaj. Wstalam o 9, poszlismy do Parku, na lunch, wrocilismy do domu i gralismy. Siedzialam z nim caly dzien aż do 21 kiedy powiedziala że maly może z nią posiedzieć. Ze mam już wolne.



    W srode wyszla sobie ze znajomymi na noc informujac mnie o tym jak wrocilam z malym z parku o 19. Pracowalam od 6.45, czas kiedy chodzil do szkoly.



    Zarabiam 60 funtów tygodniowo, z czego jak sie okazalo odlicza mi za oyster card. Na ktorej wożę jej syna do szkoly, parku i inne duperele. Czyli wychodzi okolo 40 funtów, Mam jeden dzień wolny.



    Teraz jak skonczyla sie szkola to chyba wykituje...



    Ale przynajmniej jestem w Londynie, i to jedyny plus. Ze nie marnuje kasy na dojazdy. I tak, zostalo mi tutaj 29 dni.



    Sorry za żale, za rozpisanie. Same pytałyscie!
  • Re: Obowiązki

    annjg > 22-07-2012, 9:17

    Chłopak jest nawet spoko (w przerwach miedzy biciem). Mozna z nim pogadac, poprawia mnie jak coś źle powiem. Wiec, to nie jest tak ze jak go widze to mam ochote wyrwać sobie oczy.



    Po prostu męczę się tutaj. Wszystko miało wyglądać inaczej. Ale teraz to trudno. Będę miała nauczkę na przyszłość.



    Angelaa, też często to słyszę!
  • Re: Obowiązki

    PolishGirl > 23-07-2012, 21:37

    [quote name="annjg"]odlicza mi za oyster card[/quote]

    o co chodzi? :oops:
  • Re: Obowiązki

    annjg > 23-07-2012, 22:07

    Umowilismy sie ze placi mi 60 funtów/tyg i kupuje mi oyster do zawożenia jej syna do szkoly i na moje zwiedzanie londynu,

    A tu sie okazuje ze zaplacila mi 47 funtow. Odliczyla mi za karte,

    Łapiesz?
  • Re: Obowiązki

    marvellous > 23-07-2012, 22:13

    nie powinna odliczac za oyster bo za ta karte jezdzisz tez z dzieckiem wiec to jej koszty sa



    wspolczuje bardzo ale jak mowisz ze zostalo 29 dni to nie ma co zmieniac rodziny

    z ta karta oyster tyo bym powiedziala ze ja wole kupic day travell card a ona jak chce placic za oyster to ze swojej kasy
  • Re: Obowiązki

    elizawieta > 23-07-2012, 22:22

    Mój dzień: wstaje o 8:30 zmywam naczynia od 9 zostaje z dwójka 3 i 5 lat daje im sniadanie, obiad kolacje miedzy 13 a 15 teoretycznie powinny spac ale nie zawsze tak jest jeśli spia to mam troche czasu dla siebie. Sprzatam, prasuje, piore syf nie z tej ziemi, dzieci wywalaja papierki na podłoge (ojciec to samo), plują, młody zlał mi sie na dywan w pokoju, przypuszczalnie dywan śmierdzi z tym ze jak wszystko w domu smierdzi to w zasadzie nic nie czuć <hostka ma obsesje kupowania w tesko produktów z mała data przydatnosci i pakuje do lodowki po czym po paru miesiacach daje to dzieciom - ser przeterminowany 4mies, masło orzechowe rok na poczatku nie byłam w stanie otwierac lodowki bo mnie mdliło...no comment. Koncze koło 18-19 zależy jak sie hostom przyjedzie ;/ Sobota i niedz teoretycznie po 2 godz z tym ze w praktyce to jestem jak tania sprzataczka tutaj ale jak sie wdepneło w g***** to nie ma rady a kasa za bardzo mi potrzebna wiec na pewne rzeczy przymykam oko... :roll: Jestem juz 2 mies, wracam 13 wrzesnia.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia