• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Bezpieczeństwo bez agencji?

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Administracja
       
    • Kosz
       
    • Bezpieczeństwo bez agencji?
       
  • Bezpieczeństwo bez agencji?
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    Saiisuke > 05-06-2012, 19:40

    Skype to zawsze konieczność, no i najlepiej z kamerką. Sama rozmowa nie wystarczy, dobrze też zobaczyć czy to ta sama osoba co na wcześniej wysyłanych zdjęciach. No i zawsze też zobaczy się kawałek domu albo dzieciaki
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    marika1 > 06-06-2012, 15:54

    powtórzę, to co poprzedniczki - pytasz nas, czy wszystko jest ok - MUSISZ porozmawiać z nim na skype lub ostatecznie przez telefon. Z nim, niech też pokaże dziecko... Wtedy sama poczujesz, czy rzeczywiście to dobra opcja. Bo póki masz tak duże wątpliwości, że tutaj pytasz - to znaczy, moim zdaniem, że jednak jesteś za mało przekonana. Powodzenia ! Dawaj znać, jak to wszystko się dalej potoczy
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    prettyvisitors > 06-06-2012, 17:51

    To normalne, że masz pewne obawy. Ja swoich hostów sprawdzałam w internecie kilkakrotnie. Na facebooku również. Sprawdzałam czy zgadza się konto tam i na skypie z mailem hm.

    Zdecydowałam się na wyjazd i nie żałuję, że nie zdecydowałam się zapłacić jakiejś agencji. Trafiłam na naprawdę miłych ludzi.
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    magda44 > 06-06-2012, 18:11

    Hej ja też jade bez agencji pierwszy raz ) Boję się ale muszę lecieć Słuchajcie a jak to jest z ubezpieczeniem. Same musimy się ubezpieczyć. Tylko gdzie jest najtaniej i w miarę ok? Poradzcie
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    marika1 > 06-06-2012, 19:18

    ja bym poleciła euro26 . A kto wykupuje ubezpieczenie, to różnie, np. u mnie, to rodzina wykupiła mi je.
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    kwiatograjka > 06-06-2012, 23:38

    Uwielbiam moją host family!!

    Po każdej wiadomości od Xaviera, jestem tak strasznie szczęśliwa, że nie wiem jak to wyrazić

    W każdym razie wyszło na to, że są na 99,9% uczciwi...

    Wszystko zapowiada się fantastycznie. 60euro/tydzień plus opłacają karty komunikacyjne do Barcelony. Własny pokój z tv, komputerem i uwaga... tarasem(!), co prawda łazienkę mam dzielić z Miguelem, ale jakoś przeżyję Weekendy wolne, mogę z nimi wtedy jeździć, bo wtedy wyjeżdżają nad wszelkie okoliczne 'costas', ale nie muszę, bo to mój czas. Chcą żebym była członkiem rodziny a nie tylko zwykłą nianią... Dzieciaki są mega słodkie. Właściwie przez miesiąc będą chodzić na jakieś activities, więc będę je tylko zaprowadzać i przyprowadzać. Bez gotowania, sprzątania (mają housekeeper). Kiedy dzieci są poza domem (na tych activities), to mam wtedy wolne i ten czas należy do mnie. Kiedy Montse, moja host mama, będzie wracać do domu wcześniej, to wtedy już wieczory będę mieć wolne (i praca do popołudnia, chyba że ich nie ma). Okolica wspaniała, jakieś parki, udostępnią mi rower. Pytałam się o kartę do telefonu i coś z hiszpańskim, i postarają się to załatwić... Najlepsze jest to, że to on pierwszy zapytał się o skypea i poprosił o rozmowę. I w ogóle interesuję się mną, pyta się o różne rzeczy...

    A, i zapomniałam powiedzieć, że wyszło na to że to nie rozwiedziony single dad, ale normalna rodzina z dwójką dzieci (wspaniale!)



    Więc chyba robi się to naprawdę realne... Ohh. Tak się boję, że jednak nic z tego nie będzie... No ale cóż, jak narazie - uwielbiam moją przyszła host family
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    Aisling > 07-06-2012, 10:17

    [quote name="kwiatograjka"]Uwielbiam moją host family!!

    Po każdej wiadomości od Xaviera, jestem tak strasznie szczęśliwa, że nie wiem jak to wyrazić

    W każdym razie wyszło na to, że są na 99,9% uczciwi...

    Wszystko zapowiada się fantastycznie. 60euro/tydzień plus opłacają karty komunikacyjne do Barcelony. Własny pokój z tv, komputerem i uwaga... tarasem(!), co prawda łazienkę mam dzielić z Miguelem, ale jakoś przeżyję Weekendy wolne, mogę z nimi wtedy jeździć, bo wtedy wyjeżdżają nad wszelkie okoliczne 'costas', ale nie muszę, bo to mój czas. Chcą żebym była członkiem rodziny a nie tylko zwykłą nianią... Dzieciaki są mega słodkie. Właściwie przez miesiąc będą chodzić na jakieś activities, więc będę je tylko zaprowadzać i przyprowadzać. Bez gotowania, sprzątania (mają housekeeper). Kiedy dzieci są poza domem (na tych activities), to mam wtedy wolne i ten czas należy do mnie. Kiedy Montse, moja host mama, będzie wracać do domu wcześniej, to wtedy już wieczory będę mieć wolne (i praca do popołudnia, chyba że ich nie ma). Okolica wspaniała, jakieś parki, udostępnią mi rower. Pytałam się o kartę do telefonu i coś z hiszpańskim, i postarają się to załatwić... Najlepsze jest to, że to on pierwszy zapytał się o skypea i poprosił o rozmowę. I w ogóle interesuję się mną, pyta się o różne rzeczy...

    A, i zapomniałam powiedzieć, że wyszło na to że to nie rozwiedziony single dad, ale normalna rodzina z dwójką dzieci (wspaniale!)



    Więc chyba robi się to naprawdę realne... Ohh. Tak się boję, że jednak nic z tego nie będzie... No ale cóż, jak narazie - uwielbiam moją przyszła host family[/quote]



    Ciesze sie, ze jestes taka podekscytowana tym wszystkim, bo o to troche chodzi, ale nie mozna tez przesadzic! Bo sluchaj, Ty go nazywasz juz swoim hostem, a on Cie jeszcze nawet nie wybral. Nie nakrecaj sie tak na razie. Wiem ze to jest trudne, bo pierwszy wyjazd, bo hosci tacy wspaniali, ze oh i ah. Normalne, typowe dla operki, ktora pierwszy raz jedzie, hahaha. Chodzi jednak o to, ze tak samo jak my, operki rozmawiamy jednoczesnie z wieloma rodzinami, w ten sposob, aby sprawic wrazenie mega zainteresowanych bo kto wie czy do nich nie pojedziemy, to tak samo robia hosci. Rownie dobrze moze pisac z kilkoma innymi dziewczynami w ten sposob i nagle zostawic Cie na lodzie, kiedy Ty go juz nazwalas swoim hostem i jestes prawie pewna ze tam pojedziesz. Rozumiesz co mam na mysli? Szukaj tez innych rodzinek, w razie gdyby nie wypalilo i troszke ostrozniej z tym przedwczesnym cieszeniem sie Ale poza tym, to powodzenia! Trzymam kciuki aby bylo tak swietnie jak sobie wyobrazasz.
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    Yoanna > 07-06-2012, 22:03

    dokladnie! a poza tym rodzinke to mozna ocenic dopiero po paru miesiacach.. w mejlach zawsze wszystko ladnie, na poczatku tez, gorzej pozniej...
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    tosia_ > 07-06-2012, 22:42

    [quote name="kwiatograjka"]Uwielbiam moją host family!!

    Po każdej wiadomości od Xaviera, jestem tak strasznie szczęśliwa, że nie wiem jak to wyrazić

    W każdym razie wyszło na to, że są na 99,9% uczciwi...

    Wszystko zapowiada się fantastycznie. 60euro/tydzień plus opłacają karty komunikacyjne do Barcelony. Własny pokój z tv, komputerem i uwaga... tarasem(!), co prawda łazienkę mam dzielić z Miguelem, ale jakoś przeżyję Weekendy wolne, mogę z nimi wtedy jeździć, bo wtedy wyjeżdżają nad wszelkie okoliczne 'costas', ale nie muszę, bo to mój czas. Chcą żebym była członkiem rodziny a nie tylko zwykłą nianią... Dzieciaki są mega słodkie. Właściwie przez miesiąc będą chodzić na jakieś activities, więc będę je tylko zaprowadzać i przyprowadzać. Bez gotowania, sprzątania (mają housekeeper). Kiedy dzieci są poza domem (na tych activities), to mam wtedy wolne i ten czas należy do mnie. Kiedy Montse, moja host mama, będzie wracać do domu wcześniej, to wtedy już wieczory będę mieć wolne (i praca do popołudnia, chyba że ich nie ma). Okolica wspaniała, jakieś parki, udostępnią mi rower. Pytałam się o kartę do telefonu i coś z hiszpańskim, i postarają się to załatwić... Najlepsze jest to, że to on pierwszy zapytał się o skypea i poprosił o rozmowę. I w ogóle interesuję się mną, pyta się o różne rzeczy...

    A, i zapomniałam powiedzieć, że wyszło na to że to nie rozwiedziony single dad, ale normalna rodzina z dwójką dzieci (wspaniale!)



    Więc chyba robi się to naprawdę realne... Ohh. Tak się boję, że jednak nic z tego nie będzie... No ale cóż, jak narazie - uwielbiam moją przyszła host family[/quote]



    Tak jak powiedziala Yoanna, na poczatku i w mailach wszystko wyglada super pieknie, dzieci sa sliczne, hosci mili i wspaniali...

    Czas jednak wszystko zweryfikuje.



    No i Aisling tez ma racje. Dopoki nie potwierdza Ci, ze wybrali Ciebie nie ma sie cos zbytnio ekscytowac.

    Nie zmienia to jednak faktu, ze trzymam kciuki i mam nadzieje, ze wszystko Ci wypali.
  • Re: Bezpieczeństwo bez agencji?

    kwiatograjka > 08-06-2012, 1:09

    Dzięki wszystkim Wam w ogóle!^^



    Generalnie to pytali się mnie czy mogłabym przyjechać już 30.06, więc wywnioskowałam, że chyba mnie chcą... Ale muszę to jeszcze konkretniej ustalić.



    A w ogóle to sprawdzałam loty tanich linii - jestem przerażona ceną straszliwie!

    Do Barcelony promocji jakiś nie ma, a nawet jeśli jakaś jest, to nie wtedy, kiedy bym jechała. Bilet w dwie strony co prawda, ale kosztuje 724zł - najtańszy ( i to nawet nie w terminie mnie interesującym). W tych dniachmnie interesujących jest 1270, czy coś takiego bez tych wszystkich opłat - bagażu, transakcyjnej. ubezpieczenia, płatności... Nie miałam pojęcia, że tyle mnie to wyniesie...

    A tak przy okazji, jak lepiej: kupować od razu bilet w dwie strony czy narazie tylko w jedną? Jak to u was było?



    W środę jestem umówiona z rodzinką na skypie. Boooję się.



    A Laura jest słodka i ponoć nie może się doczekać jaki mnie pozna i kiedy przyjadę ( choć właściwie dokładnie tego nie uzgadnialiśmy). Chce bym została jej starszą siostrą i pyta się co u mnie



    Wkurza mnie to, że wszystko wydaję się takie wspaniałe, a zapewne takie nie będzie, jeśli do tego w ogóle dojdzie... Muszę skończyć z myśleniem o tym 24 godziny na dobę, bo zwariuję. Zwariuję, wyląduję w psychiatryku, w końcu umrę, na moim nagrobku napiszą, że zmarła uśmiercona przez niedoszłą host family w wielkich męczarniach i stanę się przestrogą dla biednych, niczego nieświadomych dziewczyn marzących o wyjazdach do pracy za granicę jako aupair. Tak będzie.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna