• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Harcerstwo

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Off-topic czyli luźne rozmowy
       
    • Mess
       
    • Harcerstwo
       
  • Harcerstwo
  • Re: Harcerstwo

    agnieszka89 > 27-09-2012, 15:54

    To dobrze, że tak ich przygotowałaś. Dopóki ich nie zostawisz to ciągle będą mówić, że ty lepiej wszystko robisz, ale pewnie i tak dadzą sobie radę.

    U mnie jest ten minus, że od jakiegoś czasu jeżdżę na obozy hufca, na które moja drużyna nie jeździ, więc poznałam tam masę dzieciaków z innych środowisk z którymi się rzadko widuję.

    A mimo to na obozie bardzo się ze mną zżyli.
  • Re: Harcerstwo

    harc > 27-09-2012, 18:07

    obóz to szczerze powiedziawszy 14 dni. Ja tu mam ich co piątek i po zbiórce jeszcze mnie odprowadzają do domu a czasem ja ich i tak przegadamy czasem z 2 godzinki. A dalej to wiesz...wędrówki, biwaki, odprawy itp...

    Rodzice się ze mną kontaktują bo nie dają czasami rady w domu i mam im pomóc ułożyć trochę dziecko, zachęcić itp.



    Ciężko, moje przygotowanie trwało 5 miesięcy co najmniej i jak powiedziałam w końcu o tym kadrze spadł ze mnie ciężar i jak to ja, która zawsze dotrzymuje danego im słowa postanowiłam, że muszę wylecieć i już! Nie mogę obiecywać że ich opuszcze, przekaże drużyne a potem zostaje i maczam ciągle swoje place w prowadzeniu drużyny przez następną osobę. Bardziej tylko to rozbiło wszystko niż wzmocniło. Już czas, tylko, że mam problem ze znalezieniem rodziny i ciągle tu siedzę!
  • Re: Harcerstwo

    agnieszka89 > 27-09-2012, 18:25

    Mam nadzieje, że prędko znajdziesz jakąś rodzinę. Ba, nie jakąś tylko tą najlepsza dla ciebie

    Ja żałuje, że niestety wywodzę się z takiego środowiska harcerskiego, że mogłam być drużynową.
  • Re: Harcerstwo

    harc > 27-09-2012, 22:00

    jak nie rodzinkę to chyba pojadę na własną rękę szukać czegoś bo już mnie wkurzają te wszystkie hist familie.



    to jak Ci się układało w ZHP/ZHR?
  • Re: Harcerstwo

    agnieszka89 > 27-09-2012, 22:37

    w ZHP, ja po prostu należę w sumie cały czas do drużyny żeglarskiej wielopoziomowej. Nasza drużyna już istnieje przeszło 35 lat i od samego początku jest cały czas ten sam drużynowy.

    U nas tez jest tak, że zbiórki drużyny są co miesiąc, a co tydzień zbiórki zastępów, a raczej wacht, bo tak się nazywają u nas zastępy.

    Ja w harcerstwie jestem już jakieś 15 lat od zuchów. Mając jakieś 14/15 lat zaczęłam prowadzić wachtę. I tak do końca liceum. A odkąd skończyłam 18 lat jeżdżę na obozy jako kadra.

    Początkowo były to tylko obozy drużyny, później trafił się jakiś wędrowny, gdzie u nas wędrowny jest rozumiany jako 2-tygodniowy rejs po Mazurach, a później obozy hufcach.

    Teraz już studiuję w innym mieście, więc kiedy mogę pomagam w imprezach drużyny lub hufca.
  • Re: Harcerstwo

    harc > 28-09-2012, 0:22

    czyli bez zadnej bardziej odpowiedzialnej funkcji a z doskoku?

    tak też się układa życie. Ja robiłam wszystko, aby dostać taką pracę w moim mieście, abym mogła jeździć na biwaki i robić zbiórki na 17.00. Teraz widzę to inaczej, ale nie powiem, że nie było warto
  • Re: Harcerstwo

    harc > 02-10-2012, 14:21

    sznur oddany, był potok łez i teksty "nie wyobrażam sobie jak druhny nie będzie", "druhna nie ma prawa nie wrócić" itp.

    Jak wróciłam z biwaku zadzwoniła do mnie zdesperowana mama i cóż znalazłam pracę, 5 dni później mam być w Anglii. Dobrze, że udało mi się przekazać dzieciakom co chciałam



    a teraz poluje, aby zostać skautką
  • Re: Harcerstwo

    agnieszka89 > 02-10-2012, 18:51

    To tak zadzwoniła i od razu jedziesz? Czy już wcześniej z nią rozmawiałaś?

    A mogę zadać takie niedyskretne pytania, znaczy ile masz lat?

    Bo dobrze zrozumiałam, że już pracowałaś normalnie tutaj w Polsce.
  • Re: Harcerstwo

    harc > 02-10-2012, 20:30

    25 lat, właśnie obroniłam mgr.

    Co z ta babką to trochę skomplikowane, bo znalazłam ją na jednej ze stron, napisała mi że jest zainteresowana a później, że mały idzie na cały etat do przedszkola i potem zajmuje się nim babcia. Po dłuższym czasie mi odpisała, że babcia nie daje rady i czy mogę zacząć jak najszybciej. O pracy dowiedziałam się ostatniego września, że chce mnie widzieć za tydzień (6 lub 7 października), ja na to że muszę sprawdzić loty i bilety a ona, że może mi pomóc kupić ale odliczy mi z wypłaty. Nie jest źle 90 funtów - 2 letnie dziecko. Pomoc z rana i po przedszkolu, aż mama nie przyjedzie(7pm) i czasami pomóc w niedziele, w czasie wolnym uczę się lub sprzątam. W domu mam być o 22 w trakcie tygodnia.



    A moje dzieciaki wiedziały, że wyjadę, przedstawiłam im swojego chłopaka (był 2 razy na zbiórce), który jest Brytyjczykiem. Mówiłam im wiele razy, że się cieszę, gdy spotykamy się w takim licznym gronie i za rok może to wyglądać inaczej, itp. Aż nastał dzień, że oficjalnie powiedziałam, że chce zostać skautką i będzie nowa drużynowa, nasza przyboczna. Ogółem kochają cała kadrę, postarałam się o to i mimo iż płakali i już tęsknią to są w dobrych rękach i się nie boją, nikt też nie ma prawa odejść z drużny przeze mnie, o to też zadbałam!

    Piszą do mnie i mają wysyłać paczki a ja odeśle im ze skarbami od skautów (już się umówiłam, teraz szukają gdzie mnie przydzielą).
  • Re: Harcerstwo

    agnieszka89 > 02-10-2012, 20:55

    To długo chyba byłaś drużynową. W sumie to też dobry czas na oddanie drużyny, trzeba tez dać się młodszym wykazać.

    Musisz tez patrzeć na swój rozwój i iść dalej
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia
  • Następna