-
-
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Yoanna > 12-03-2006, 23:07
no 30 dolcow za pol godz to bardzo duzo :/
ja tez chce wiosneeeeeeeeeeeeeee. a tu tylko snieg, mroz, i konca zimy nie widac, ehhh -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kate-nasti > 13-03-2006, 1:28
Na pianinie? Hmmm zawsze zastanawialam sie co ludzi ciagnie do grania na pianinie :?: Moja kuzynka grala od malego na pianinie - bosko, ale mnie to nigdy nie pociagaloJa za to ostatnio chcialam sie uczyc gry na perkusji...ojj jak bym chciala! Ale tak szybko jak mi sie zachcialo, tak i odechcialo hehehe Tzn. moze nie tak...gdybym miala czas i nie wstydzila sie, to bym moze i poszla na jakies lekcje Albo skrzypce mmhh. Perkusja i skrzypce - podobne co? hahahaha
Moniczka ;*** -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Yoanna > 13-03-2006, 14:56
mnie tam do grania na zadnym instrumencie nigdy nie ciagnelo i nie ciagnie.. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
bahaha20 > 13-03-2006, 16:24
I bardzo dobrze, ambitna laska jestes, ucz sie! Moze kiedys Ci sie przyda, zostaniesz swiatowej slawy pianistka a my bedziemy drukowac strony z Twojej historii zyciowej i sprzedawac za niebotyczna cene????? 8)
A Ty bedziesz zarabiac te 30 dolcow, ale w minute
Powodzenia -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 13-03-2006, 20:55
hehehe basia ale sie usmialam z tego co napisalas ! :lol:
to sie nazywa niesamowicie daleko posuniety optymizm. 8)
trzymajcie kciuki,jutro napieram do pani Nathanson.
Swoja droga nie wiem czy ja taka stara krowa w tym wieku jeszcze bede w stanie sie nauczyc czegos??? jak bym w dziecinstwie nie przerwala, to moze by cos wyszlo a tak? jak myslicie, jest sens jak sie jest tak starym? -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
bahaha20 > 13-03-2006, 21:38
Pare dni temu ogladalam taki program 'Get smarter in a week' czy cos takiego i nawej 60-letnie babcie ponoc jak pocwiczyly mozgi to byly madrzejsze, nie ma wiec rzeczy niemozliwych.
Use it or loose it -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 14-03-2006, 9:03
Ja tez w dziecinstwie zaczelam i przerwalam bo nauczycielka byla nudna .
Zapisali mnie na gitare no i nawet Ci powiem ze sie nauczylam .
Powodzenia i na nauke nigdy nie jest za pozno ,ale cholernie drogo ...
napisz jak bylo ! -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 15-03-2006, 19:29
lekcja zamiast 30minut trwala poltorej godziny. nauczycielka super mila, ale wiecie jak to est w naszje kochanej Ameryce. Cheese na twarzy od rana do wieczora
na szczescie powiedziala, ze ta godzine daruje mi w prezencie i zaplacilam 'tylko' 30$. okazalo sie ze cos nawet pamietam. dostalam nuty prostszych utworow, problem jeden- nie mam gdzie i na czym cwiczyc. od rana probuje online wytropic jakis wiekszy keyboard. :?
ogolnie - jestem dobrej mysli. zeby mi tylko zapalu i czasu starczylo.
ps- w piatek jade pisac TOEFLA na goraco, wczoraj sie dowiedzialam ze mnie braciszek zapisal 8O jaka akcja. no zobaczymy.... -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kate-nasti > 15-03-2006, 21:57
Powodzenia Monis! Bede trzymala kciuki! ;* -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 18-03-2006, 22:31
dzia za fotologowe i forumowe wsparcie laski
TOEFL.
jestem wyczerpana. :/ wczoraj wyruszylam o 5tej, mialo byc tylko 40min drogi a tu suprise- trafic mnie zjadl. korki na highwayu i same problemy
1) jestem taka inteligentna ze jadac 30mil highweyem amerykasnkim nie wzielam ze soba zadnych monet ani gotowki. I-PASSu tez nie mam. po prostu karta kredytowa w portfelu i Monia rusza na autostrade... :roll: inteligencja powala. zatrzymalam sie na awaryjnym postoju i zaczelam przeszukiwac samochod, zagladalam pod wycieraczki, za siedzenia i jakims cudem znalazlam 48centow. Trzeba bylo zaplacic 80, wiec jak tylko podjechalam do okienka - Czzziisss na gebe, miedz wciskam panu w reke i THAAANK U. i nawet nie liczyl. ufff
2)po dotarciu na miejsce zaczelam poszukiwania bankomatu, znalazlam ATM w Targecie, pobralam dwie dychy, pojechalam na stacje benzynowa, kupilam rogalik, redbulla i batonika i poprosilam o reszte w coinsach. zjadlam wszystko i polecialam na test.
3)zaczelam o 19tej. Reading (taki sobie), Listening(ok), przerwa 10 minut na 'odcedzenie kartofelkow', pozniej 'Speaking' (do komputera, dziko jak cholera) i Writing(ok). Skonczylam 11:23 PM Po prostu wycienczylo mnie toNajgorsze jest to ze jakbym sie nie starala skonczyc jak najwczesniej to i tak nie moglam, bo czas byl wyliczony rowniotko na maxa, na kazda czesc. Jak w zegarku. Ogolnie- nie bylo fajnie siedziec prawie 5 godzin w piatkowa noc i pisac test.
4)wrocilam na swoje rewiry i poszlam na impreze do Simone, gdzie sie dramaty dzialy..oj lepiej nie mowic. TEn tamta kocha, tamta tego nie, alkohol mieszal ludziom w glowie. Lazarick (black guy of Simone) skakal po trampolinie i prawie przygniotl na smierc swoja dziewczyne. taki skrot wydarzen
5)do domu dotarlam przed 5ta nad ranem, padlam na lozko jak niezywa ale jeszcze musialam sie zwlec i zmyc makijaz.Zawsze nawet chocbym nie wiem jak padala musze zmyc makijaz i umyc zeby, (raz zdazylo mi sie na lezaco na podlodze w lazience, z zamknietymi oczami, dlawiac sie pasta)
wstalam o 1szej.
wyczerpanam.
spiacam.
:|
milej soboty zycze wszystkim