-
-
Re: USA Październik 2012
DominikaDomi > 12-09-2012, 22:38
Mam nadzieje, ze to nareszcie bd ten perfect match. Zycze ci powodzenia i pisz na bieżąco co i jak -
Re: USA Październik 2012
panama > 12-09-2012, 23:45
sylvia jak dla mnie bomba! zgadzaj się i leć do USA! -
Re: USA Październik 2012
aiska > 13-09-2012, 9:33
Sylwia brzmi super!!!! chyba nawet zazdroszczeCalifornia wow szybko umawiaj sie na skypa i nie masz co sie obawiac jakos przejdzie i ta rozmowa!!! Powodzenia!!! -
Re: USA Październik 2012
nana > 13-09-2012, 23:10
[quote name="aiska"]super!!! zycze powodzenia!!! ja jutro sie umawiam! bede czekac na wiadomosci od Ciebie[/quote]
Dostałam wizęPan konsul byl bardzo mily, okazalo sie ze przez 5 lat mieszkał w San Diego i na koncu powiedzial ze mi zazdrosci tego wyjazdu i zaczal mi podawac miejsca "ktore koniecznie musze zobaczyc"
sylvia ale super!!!! mowilam zeby sie nie poddawac, bo ten perfect match przychodzi w najmniej spodziewanym momenciePowodzenia!!! trzymam kciuki za rozmowe, daj znac jak poszlo! -
Re: USA Październik 2012
aiska > 14-09-2012, 0:22
Gratulacje!!!!! Ja jutro mam spotkanie takze trzymac kciuki -
Re: USA Październik 2012
aiska > 14-09-2012, 13:59
I ja takze dostalam ale stres byl hehe Lece 1 lub 8 w zal1eznosci czy wolne miejsca beda na 1Can't wait!!!! -
Re: USA Październik 2012
panama > 14-09-2012, 16:19
gratuluję!! -
Re: USA Październik 2012
sylvia > 15-09-2012, 16:04
Jedak nasze marzenia mogą w jednej chwili prysnąć jak mydlana bańka.
Już miałam Wam oficjalnie napisać, że rodzinka z Kalifornii się na mnie zdecydowała, ja z radością przyjęłam ich zaproszenie. Wyjazd miał być 8 października.
Już nawet agencja potwierdziła nasz match i zaczęła się machina związana z formalnościami, dokumentacją i w ogóle.
A w nocy dostałam maila, że jednak nie..
Nie mam siły nic więcej pisać po raz drugi, więc szczegóły na blogu jak kogoś to interesuje.
A ja mam dość i się poddaję.. -
Re: USA Październik 2012
cien_wiatru > 15-09-2012, 17:23
[quote name="sylvia"]Jedak nasze marzenia mogą w jednej chwili prysnąć jak mydlana bańka.
Już miałam Wam oficjalnie napisać, że rodzinka z Kalifornii się na mnie zdecydowała, ja z radością przyjęłam ich zaproszenie. Wyjazd miał być 8 października.
Już nawet agencja potwierdziła nasz match i zaczęła się machina związana z formalnościami, dokumentacją i w ogóle.
A w nocy dostałam maila, że jednak nie..
Nie mam siły nic więcej pisać po raz drugi, więc szczegóły na blogu jak kogoś to interesuje.
A ja mam dość i się poddaję..[/quote]
Czasem się zastanawiam czy niektórzy ludzie w ogóle myślą? Przecież to logiczne, że skoro ściągają dziewczyne z drugiego końca świata to nie przyjedzie ona do nich za 4 dni, halo?
Masakra, strasznie Ci współczuje, ale nie poddawaj się jeszcze, to nie była kompletnie twoja winna, przecież nie mogłaś tego przewidzieć ani nic, daj sobie jeszcze jedną szanse! Napisz do agencji, żeby jak najszybciej odblokowali Ci room i działaj dalej! Może akurat los wynagrodzi Ci tego kopa, którego Ci zaserwował teraz... -
Re: USA Październik 2012
Piotr > 15-09-2012, 19:36
[quote name="sylvia"]Jedak nasze marzenia mogą w jednej chwili prysnąć jak mydlana bańka.
Już miałam Wam oficjalnie napisać, że rodzinka z Kalifornii się na mnie zdecydowała, ja z radością przyjęłam ich zaproszenie. Wyjazd miał być 8 października.
Już nawet agencja potwierdziła nasz match i zaczęła się machina związana z formalnościami, dokumentacją i w ogóle.
A w nocy dostałam maila, że jednak nie..
Nie mam siły nic więcej pisać po raz drugi, więc szczegóły na blogu jak kogoś to interesuje.
A ja mam dość i się poddaję..[/quote]
Jesli cie to pocieszy to moja rodzina zrezygnowala z programu dzien po tym jak otrzymalem wize.Bylo to 7 tygodni po dopasowaniu z nimi.
Jesli mieli sie wycofac,to powiem ci,ciesz sie ze teraz a nie po otrzymaniu wizy czyli chwile przed wylotem,lub moze rematch w USA bo maja jakies problemy rodzinne czy innne.
Wiem ze to bardzo przykre,ale lepiej ze teraz sie wycofali, niz po otrzymaniu wizy,co mnie doswiadczylo.
Dodam ze moj program na obecna chwile nie ma zadnej rodziny ktora chce faceta,ale ty jeszcze znajdziesz swoja idealna rodzine.
Jak juz moja rodzina zrezygnowala ze mnie(znaczy z programu,problemy finansowe,program ubezpieczenie samochodu ect duze koszty,rok temu mieli au-pair) mialem juz room otwart,no i match rodzina z Newport Beach w Californi,chcieli au-pair bylo skype z rodzina ona wiedziala ze mam wize.Co sie okazalo ona chciala au-pair na juz a ja na J1 moge maksymalnie do 30 dni przed data w wizie wjechac do USA,ale musimy pamietac kiedy agencja ma przyloty.
Mialem match idealna rodzina,pasowalismy do siebie idealie.To interview to,takiegi interview jeszcze nie mialem.
Co sie okazalo zadzwonili do kordynatorki i nie moglem w tym czasie wyjechac.
Dodam wiecej ta rodzina byla juz dopasowana z au-pair z Brazylii ktory nota bene nie dostal wizy,ale to przed tym jak ja mialem kontakt z nimi.
Trzymaj sie mocno i nie poddawaj to nie byla twoja wina,rodziny czasami maja nie tak w glowach a te w USA ojjj.
Z mojego doswiadczenia wiem,ze jesli au-pair do czasu jak jeszcze nie wsiadla do samolotu(juz ma wize ect,juz ma leciec) nie moze byc pewna wylotu.
Wycofanie sie rodziny w dalszym terminie po otrzymaniu wizy przez au-pair to jak wygrac w totka,ale w inna strone.Taki pech sie nie zdarza za czesto.
Powodzenia jeszcze znajdziesz rodzine,trzymam kciuki za kolejny perfect match,ja to najwyzej jako turysta polece do USA,poniewaz juz stracilem caly entuzjazm do tej Hameryki.