• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Marlena-historia prawdziwa

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Marlena-historia prawdziwa
       
  • Marlena-historia prawdziwa
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Dytka90 > 19-11-2009, 23:56

    haahhaahh kurde jak ty cos opowiadasz to czuje sie jakbym byla obok i to wszystko widziala Zazdroszcze ci tego ze malo pracujesz u mnie co chwile jakies dziecko chore i pracuje ostatnio te 45h tygodniowo prawie Mowilam ci dupku wyjdz do ludzi ciesze sie ze juz nie siedzisz tyle sama Kurde zazdroszcze wam tych swiat razem ja tu nie mam zadnej Polki jak sie wkurze to pojade do PL baru w 2dzien swiat i sie upije polska wodka
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 20-11-2009, 2:18

    jeszcze jedno moja mała powiedziała, ze jestem ich najlepszą nianią miały ok 25 nian w tym 2 polki ktore byly najlepsze
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    dorotkaaa > 20-11-2009, 6:02

    Dytka Ty przynajmniej masz polski bar, ja nawet na to liczyć tu nie moge ; ]
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Dytka90 > 20-11-2009, 7:34

    haha no fakt mam ale on jest w Denver godzine autkiem odemnie ale to i tak fajnie jest zywiec, zoladkowa gorzka pierogi i wogole wypas
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    ell > 20-11-2009, 10:23

    [quote name="Dytka90"] jak sie wkurze to pojade do PL baru w 2dzien swiat i sie upije polska wodka[/quote]

    w USA mają tylko jeden dzień świąt 8)
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 20-11-2009, 16:45

    wlasnie, te buraki nie obchodza wigilii!!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    kamysia > 20-11-2009, 16:46

    .
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 26-11-2009, 3:09

    Tydzien temu zadzwonila do mnie LCC i powiedziala, ze moja hostka zadzwonila do niej i powiedziala , ze nie wie co ze mna zrobic bo cos sie ze mna stalo, ze zapominam o wielu rzeczach itp. Ja jej powiedzialam[LCC] zeby mi dala przyklad czego zapominam, o co chodzi hostce a ona ze o kolacje ze np cos zle zrobilam [posiekalam cebule zamiast zetrzec na tarce], albo ze nie kupilam mleka i ona musiala jechac po drodze z pracy do sklepu [ o boze, biedna], standardowo ze nie wycieram blatow od stolu [ kogo to obchodzi, ze robie to kurwa 5 razy dziennie, te zjebane blaty snia mis ie po nocy], ze cos tam cos tam. Takie pierdoly. No wiec ja powiedzialam do LCC ze myslalam ze jestem niania a nie kucharka, sprzataczka i wszyskim innym. Potem myslalam, ze juz jest wszystko ok ale w niedziele moja hostka powiedziala, ze chce mnie jeszcze raz oprowadzic po domu, pokazac wszystko zebym niczego nie zapominala. Sorry, ale ja znam ten dom jak wlasna kieszen , jestem tu 4 meichy i nie ptorzbuje chodzic jeszcze raz, ale ok zgodzilam sie, specjalnie worcilam wczesniej z kina o 7 tak jak ona mi kazala . Myslalam, ze o tej 7 bedzie ze mna chodzic po tym domu itp, ale jak wrcoilam to widzialam, ze gotuje kolacje a potem ebdzie ja jadla z rodzinka, wiec poszlam na dol do siebie, czekalam az mnie zawola ale nie zawolala. Wiec olałam i polszlam spac. Rano w pon wstalam, a tam liste mi napisala co mam zrobic tego dnia i na koniec ze od tego tygodnia koniec zapominania . Potem zadzwonila telefonem i powiedziala, ze skoro nie chcialam wczoraj z nia chodzic po domu [sorry, czy ja tak powiedzialam?] to ona mi nic nie powie ale daje mi 2 tygodnie na to zebym przestala zapominac a po 2 tygodniach jak znow bede robic cos zle to bede musiala poszukac nowej rodziny, juz o tym poinformowala LCC i na dodatek nagle po 4 miechach przypomnialo jej sie ze musze zrobic stanowe prawko [ jasne, juz raz mnie zlapala policja i chcieli tylko polskie i miedzynarodowe, wiec po co mi , do chuja pana stanowe?;/]. po powrocie z pracy w poniedzialek, zobaczyla ze wsxzystko jest ok wszystko zrobilam dobrze i powiedziala ze chce ze mna pogadac [razem z hostem]. Caly czas mi mowili , ze nie chca mnie zwolnic bo ble ble ble ale za zapominam o tym i o tamtym i ze daja mi 2 tygodnie. Ja mialam na to wyjebane i ona to widziala, widziala ze sie caly czas usmiechalam i po chwili pyta czy ja to biore na powaznie a ja mowie ze tak ale ze dla mnie to nie jest problem znalezc nowa rodzine i ze moge zaczac rematch zaraz . a ona takie gały na mnie a ja dalej nie umialam przestac sie smiac i ona mowi do hosta cos w stylu "powiedz jej cos" , no i on wstal to tak smiesznie wygladalo taki maly filipinczyk siegajacyn mi do szyi i zaczal przemowe. Gadal chyba 5 min bez przerwy patrzyl mi sie prosto w oczy a ja...dalej banan na ryju I ogolnie powiedzili, ze nie chca mnie zwalniac itp bo widza ze dzieci mnie lubia, ze sie mnie sluchaja , ze z dnia na dzien jest coraz lepiej . A ja ja zapytalam wprost jaki jest powod tego ze chca mnie zwolnic i jak ona powiedziala ze "zapominam scierac blaty, zapominam to i tamto [wszystko co nei bylo zwiazane z dziecmi] to ja myslalam ze tam jebne . Popatrzylam sie na nich i powiedzialam ze wszystko rozumiem ze zobaczymy za 2 tyg, jak chce mnie zwolnic to niech to zrobi a kobieta byla mega w szoku ze ja mam wyjebane na wszystko , ale w dupie to mam i co nagle wczoraj mi za wszystko podziekowala, powiedziala ze w pon i we wtorek zrobilam wszystko dobrze a dzisiaj...dostalam wolne i nie musialam nawet prania dzieci robic hahaha. Mialam w grafik wpisane pranie , wiec poszlam na gore ona od rana taka usmiechnieta w dobrym humorze ja zjadla sniadanie i chcialam sie zabrac za pranie a ona ze co ja robie ze mam off ze moge wyjsc i wogole. a ja takie gały i polew ale spoko, dziex ogolnie mam juz wolne od dzisiaj do niedzieli. Jutro jade do ciotki do NYC i wracam w neidziele rano wydaje mi sie ze oni byli troche w szoku jak im powiedzialam, ze dla mnie to nie problem znalezc nowa rodzine i dlatego tacy teraz mili sie zrobili. Bo przeciez nie jest tak latwo znalezc nianke w 1 dzien czy ilestam tybradizej do TEJ rodziny. Ja sie wszyskiego uczylam 2-3 miesiace a gdyby teraz nowa niania tu do nich przyszla to bez kitu by zgineła szczerze mowiac to chce tu zostac bo mam kupe czasu wolnego, teraaz poznalam nowe operki stad, wychodze do ludzi, zapowiada sie mega fajny grudzien i mam wekendy wolne, samochod i wszystko co chce wiec postaram sie byc dobra niania przez te 2 tyg. w sumie to nie chcialabym rematchu, ale wolalam im pokazac ze mnie to nie obchodzi, zeby oni sie troche postarali o mnie a nie ja o nich.
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    sunkiss > 26-11-2009, 10:56

    Marlenao bravo !! Hehe wyborazilam sobie ich miny, jak z tym usmiechem tam siedzialas dobrze im tak, w koncu au pair to nie serwis od wszystkiego ;P
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 03-12-2009, 4:05

    ok tak leci moj "ostateczny tydzien". w pon hostka mnie usciskala, przytulila i malo nie wycalowala powiedziala ze zrobilam wszystko pefrekcyjnie. wczoraj bylo to samo, usmiechnieta i wogole , dzisiaj pracowalam tylko 2,5 h ona pracowala w domu i mimo, ze to byly tylko 2,5h tez wszystko bylo ok wiec moral z tego taki ze czuje ze mnie nie zwolnia. wekend prawdopodobnie w NYc a juz za tydzien Kaha przyjezdza i imprezaaaaa
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia