-
-
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Gość > 12-11-2007, 11:22
Przed wyjazdem to rozne ludzie glupoty pisza i mowiaJa tam przed wyjazdem mowilam: NIGDY W ZYCIU Z DZIECMI, a po wyjezdzie okazuje sie, ze ze wszystkich prac jakie wykonywalam do tej pory, bycie niania najbardziej mi sie podoba
A co do dojrzewania do decyzji - w roznym wieku sie to u roznych objawia, u mnie dojrzalosc do decyzji to wlasnie powolne przygotowania na wlasne dzieckoA u kogos innego moze byc cos innego. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 24-01-2008, 14:31
oficjalnie pisze, JESTEM JUZ W PL :roll:
a co dalej wkrotce :wink: -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Asienka > 24-01-2008, 17:42
no wlasnie, co dalej? co dalej??
pisz Oliwka -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
WAMPIREK > 24-01-2008, 17:42
Ooo...
I jak wrażenia ? -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Yoanna > 24-01-2008, 19:40
znaczy zostajesz w pl czy dalej w swiat? -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 24-01-2008, 21:59
cierpliwosci! a tymczasem ide do babci w odiwedziny na goraca herbatke z cytrynka -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
WAMPIREK > 24-01-2008, 22:08
No my jak zwykle niecierpliwe
Tak wiec poki co milej herbatki a pozniej bedziesz sie spowiadac -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 28-01-2008, 15:50
narazie to siedze w domku i sie obijam niemilosiernie, do tego stopnia ze zaczynam miec nerwy na siebie sama. bo kasa leci, gdzies tam zaczyna sie konczyc, a teraz by sie gdzies ruszyc to musze placic 100% niestety znizki pokonczyly sie i lipton. a za krakowem tesknie... zle nie jest na tyle ze jezdze tam choc raz w tyg inaczej by mnie szlag trafil na miejscu.
polska dobija mnie masakrycznie, mam juz jej odsc od pierwszych chwil gdy wysiadlam z samolotu. po kilku dniach bylam gotowa by wrocic. najbardziej dobija mnie ze tu wszytko jest potowrnie drogie, dolar traci na wartosci, ludzie dosajasie o wszystko. a gdzie usmiech na twarzy? a powiedzenie czesc? nawet do osoby ktrej sie nei zna? raz sie wychylilam, to sie popatrzono na mnie jak naidiotke. dala sobie siana. srednio raz w tyg mam zalamke ze w PL jestem.
plan na najlbizsze dni jest taki by dostac w koncu robote, moja wymarzona, poczatek bedzie trudny, bo moj szef bedzi ewymagajacy, BARDZ OWYMAGAJACY! myslalam ze moja hostka byla wymagajaca. powiem tak, nie ona nie byla. TEN bedzie i to bardzo, juz zaczynam powoliznosic humory. teraz jest na wakacjach wiec wszytko tkwi w martwym ptk i mnie trafia bo czas mi leci... 3majcie kciuki, bo wszytkie rozmowy przeszlam pozytywnie, teraz tylko kwestia zatwierdzenia. ale sef na wakacjach, wiec musze poczekac...
a tymczasem, nadal szukamy mojej nastepczyni, dziewczyny, tam naprawde sa bardzo dobre warunki! -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 28-02-2008, 22:49
w czwartek - 03.06. - 3mac kcuki BAAARDZO mocno!!
czy napewno nikt nie chce przyjechac na moje miejsce??
warunki i rodzina naprawde sa super! -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Gość > 03-03-2008, 21:25
A za co mamy trzymac kciuki dokladnie?