• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
       
  • Wątek zamknięty
  • MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    oliwka911gt > 24-02-2006, 3:23

    cicho ciemni :lol:

    tak zeby nikt o niczym nic nie wiedzial.

    karola zapadnie sie pod ziemie :lol:
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    Gość > 24-02-2006, 4:40

    Popieram Cie w 100% i wcale nie chamsko .Po tym jak ona Cie potraktowala nie powinnas miec najmniejszych wyrzutow sumienia

    Powodzenia i do przodu
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    kasik > 24-02-2006, 4:45

    Czy tylko ja jestem niedoinformowana w temacie? Jesli przeoczylam cos na forum to big sorry :oops:
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    Caroline > 24-02-2006, 8:58

    Kasik na fotologu, nie bede tu wklejac bo itak wystarczajaco syf w Moniki historii robie :oops:



    Powinno pojsc latwo bo nie mam nic do wziecia, biore torebke, kase i spadam ale i tak nerwy mam jak cholera.

    Odwrotu nie ma, od marca mam juz cos nowego
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    kasik > 24-02-2006, 16:29

    No to co by sie nie dzialo oczywiscie jestem po Twojej stronie, trzymam kciuksy, nie denerwuj sie jakas zdzira



    Mysle, ze Monia sie nie obrazi za male wzmianke o Twoim losie w jej historii :wink:
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    monica07 > 24-02-2006, 22:46

    r u kidding me?

    no co wy laski, sama sie pierwsza spytalam co i jak bo ciekawa bylam.



    ja tez sie dolaczam i trzymam kciuki, niech karola spada z tego domu wariatow. walizek nie ma wiec juz polowa sukcesu( jakby tak nie daj Boze mi przyszlo uciekac to w zyciu by mi sie nie udalo z tym calym dobytkiem :o hehe :lol: )



    bedzie ok, aha no i koniecznie prosimy dac znac jak poszedl plan wielkiej ucieczki 8)
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    monica07 > 27-02-2006, 19:30

    w piatek hosci mnei wkurwili niewyobrazalnie.



    mialam pracowac do 19tej bo wyszli sobie na drinka, pogadac z agentem nieruchomosci, ustalic warunki sprzedazy domu etc. zostawili kartke



    'We'll be back around 7. Thank you. Pat& Becky'



    No spox, niech sobie ida, posiedze, do 7 w koncu nie dramat.





    20minut przed 8 zaczelam sie wkurzac bo w koncu jest piatek, chce wyjsc i cos robic, dziewczyny na mnie czekaja, dziecko mnie wkurza, po calym tygodniu mam dosc.

    8- nadal ich nie ma. 8:20 to samo. W pol do dziewiatej. Za dwadziescia. Za cholere nie widac. Dodam ze wyyszli po 5tej.

    O 9tej sie wkurwilam. Wzielam telefon i do nich dzwonie. Ani on ani ona nie odbieraja, sekretarki sie wlaczyly wiec sie nagralam.

    'Hi it's me, I just wanna know when are u guys going to be home, cause it's already 9. call me back'. glosem takim ze :evil:



    9;20 hosci wchodza do domu.

    moze wchodza to zle ujete... probuja wejsc. w koncu staja w progu, patrze a oni zechlani w 3 dupy. 8O na nogach ledwo stoja, rowno sobie popili. I do mnei z tekstem- 'sorry we r a bit late' i cheese na gebach

    myslalam ze ich rozniose doslownie, z checia bym od alkoholikow wyzwala ale dziecko stoi obok i patrzy.

    hostka probuje udawac trzezwa na maxa, opowiada mi o rozmowie z agentem, o wystroju restauracji i taki bulshit.



    prawie 2 i pol godziny spoznienia.

    zartuja sobie czy co?!

    poszlam od razu do siebie, wzielam prysznic a potem kluczyki od samochodu i wyszlam. :evil: :evil: :evil:

    cala sobote i neidziele sie potem z nimi nie widzialam, dopiero dzis rano hostka do mnei z usmiechem wyskakuje jak mi weekend minal.





    wkurzyli mnie strasznie. zechlali sie i zapomnieli ze na 7 mieli byc w domu.po prostu bezczelne, i sie tego po nich nie spodziewalam, bo przez pol roku wszytsko bylo super i nigdy bym nei myslala ze takie cos mi wywala.
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    Gość > 27-02-2006, 19:43

    ciekawe jakbys ty sie spoznila 2h i wparadowala pijana na baby-sitting np to by byli zadowoleni... :?

    brak slow

    dla mnie (mimo ze wypic sobie troche lubie) to zupelnie niedorosle zachowanie - jak sie umawiam, to slowa dotrzymuje

    powinni ci zaplacic za extra time
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    MONIKA > 27-02-2006, 19:53

    Witaj w klubie Monia! jakis czas temu mialm taka sama sytualce, Agulka wie!

    Moi mieli wrocic o 11 a wrocili o 12 z haczykiem, szczegol, ze o 11 bylam gotowa do wyjscia, spakowana, po prysznicu i w kurtce, a moje dziecko male zaczelo sie drzec, o 11.30, kiedy o 11.45 do nich zadzwonilam z draca sie mala na rekach, pijana hostka oznajmila, ze "we just got late!" i nic, ani sorry, ani nic, nastepnego dnia jeszcze mi sie pytala, czy jestem nie w humorze czy co! :evil: Wszyscy amerykance to popaprance. :roll:
  • Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'

    agulka > 27-02-2006, 21:29

    a wiem Monika..pamietam.



    olac te gady! to ze oni sie spozniaja a my nie mozemy to niestety ich sila.. :twisted: :evil: moim wbilam do lba, ze jak sie jeszcze kiedykolwiek spoznia to ja zostawiam dzieci same w domu i wychodze - nie zrobilabym tego..no ale poskutkowalo..

    ostatnio moja zadzwonila jak sie spoznili 5 minut bo droge zasypalo :lol:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia