-
-
Re: agulka w krainie simsow..
magd_ka > 27-03-2009, 4:14
Agulka, czekam na uzupełnienie -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 28-03-2009, 14:38
ok postaram sie w ten weekend cos nadrobic -
Re: agulka w krainie simsow..
anngie > 28-03-2009, 19:00
[quote name="kasik"]Aga to rzeczywiscie musi byc dla Ciebie przykre :glask:
Masz racje wielu osobom (wiekszosci) sie wydaje, ze my tu mamy nie wiadomo co i nie wiadomo jak super, swietnie, wspaniale a do tego sa zazdrosne choc by tego nie pokazac przyjmuja taktyke "eh co tam wielka mi rzecz, ze jest w Ameryce, wsrod grubasow i glupkow, tez mi podnieta". Tylko, ze skoro tak na prawde to nic takiego to czemu oni siedza na tylkach w domu? Ja juz nie mowie tylko o usa, nie kazdy musi lubic akurat usa, ale w ogole o zrobieniu czegos ze swoim zyciem. Najwiecej gadaja ci co zwyczajnie zazdroszcza, najbardziej przykre gdy sie to slyszy od bliskich osob.
A ja tez mam wrazenie, ze jak komous powiem, ze mam tu wcale nie tak cudownie jak kazdy mysli, to wszyscy uwazaja, ze ze mna cos nie tak i jeszcze sie nad soba uzalam bedac w takim raju jak usa ( tak i mieszkajac z pojebami, zajmujac sie ich pojeb. dziecmi i zarabiajac 140$ tyg. i jeszcze by mozna sporo wymieniac). Jeszcze nikt mi tego wprost nie powiedzial, ale czasem mam takie nieodparte wrazenie. I na bank bedzie gadanie / najpewniej za moimi plecami/ jak wroce do Pl, juz sie na to przygotowuje.[/quote]
naprawde az tak zle ? -
Re: agulka w krainie simsow..
dominikan@ > 04-05-2009, 22:17
Wlaśnie się zczaiłam że opisywałas swój pobyt w USA!!! To sie nazywa mieć refleks? Ale już nadrobiłam zaległosci. Szkoda że tak mało pisałaś. Tak się zastanawiam jak to możliwe że o ciązy hostki która rodziła w styczniu ty dowieziałaś się w listopadzie!!! Agulka oni ukrywali jej ciążę????? A z tą zasadą że au pairką ktore zostają na 2 rok płaca wiecej to zasada rodziny czy agencji???
Agulka a tak wogóle to z jakiej ty byłaś agencji? -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 04-05-2009, 22:59
Haha, to pewnie przez to, ze ja ten watek tak zaniedbalam...
Zauwazylas jakies ja mialam zmiany nastrojow odnosnie dzieci i Ohio? hehe dzieci koniec koncem kochane mimo wszystko...ale Ohio... JEZUUU jak czytam, ze mi sie tam podobalo - nie wiem, moze bylam pijana, czy jak, ze tak napisalam?
co do ciazy hostki - ja sie dowiedzialam w lipcu - ona rodzila w styczniu. ona sama dowiedziala sie pod koniec czerwca. przede mna dlugo ciazy nie ukrywali, zreszta ja nawet sama zaczelam cos podejrzewac i mowilam do kol, a potem hostka wyskoczyla z taka nowina
zrobili tylko swinstwo bo jak juz z trudem znalezli operke na moje miejsce - polke - to nie powiedzieli jej o ciazy. tak bardzo sie bali, ze ja jej powiem ( co mialam zamiar zrobic!!! ) ze nawet mi nie pozwalali z nia rozmawiac przez telefon. tzn dziwnym trafem zawsze dzwonili do niej, jak ja bylam u gory albo out.
nie mialam z nia kontaktu, wiec nie moglam jej przekazac. powiedzialam hostce, ze jesli jej nie powie, to nie ma na co liczyc, ze dziewczyna z nimi zostanie... w koncu jej powiedzieli na tydzien przed jej wylotem z polski, tlumaczac, ze dopiero sie dowiedzieli...
biedna dziewczyna i tak sie zgodzila przyleciec.
jak juz wyjechalam do DC, to z Ohio zostala moja polska kol i widziala sie z ta moja zastepczynia. strasznie narzekala, oni ogolnie bardzo zle ja traktowali. miala wiecej obowiazkow, pracy, sprzatanie!!! i host byl dla niej niemily...co dla mnie bylo szokiem, bo ja zawsze uwazalam go za glupka ze swoimi teoriami , ale sympatycznego glupkaa tu prosze...
dziewczyna sie przeniosla do chicago po miesiacu i moja ex rodzina miala problem z operka. mieli kogos z uk pozniej, ale tez zrezygnowala...
jak do nich dzwonilam w marcu po urodzeniu dziecka..to nikogo nie mieli. teraz nam sie urwal kontakt, ale zbieram sily, zeby do nich napisac... moje dzieci z ohio sa juz takie duze...chcialabym zobaczyc jak wygkadaja, dowiedziec sie co u nich....
ok, a swoj pobyt w DC bede opisywala w tym watku, zeby nie zasmiecac forum -
Re: agulka w krainie simsow..
dominikan@ > 04-05-2009, 23:09
Strasznie chamskie to jest że wiele rodzin nie przyznaje się au pairką że spodziewają się kolejnego dziecka. Przecież to wszystko zmienia. Moja angielska rodzina (ta u której byłam mothers help) nie powiedziała mi ze dzieciak ma syndrom Tourette'a. Dla mnie był to cios po niżej pasa. W sumie na początku się wogóle nie zczaiłam bo jak przyjachałam to miał bardzo słabe tiki doiero po kilkunastu tyg kiedy mu się nasiliły uświadomiłam sobie że coś jest nie tak. NIe rozumiem jak można takie rzeczy ukrywac! -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 04-05-2009, 23:23
o matko...to chorobe znam z odcinka south park, jak eric cartman udawal chorego i co chwile sobie cos pod nosem przeklinal.. straszne to. plus jeszcze chyba sa tiki nerwowe... jak mozna zataic- nie wiem. takie sa wlasnie niektore rodziny. mi ta rodzina z dc napisala od razu, ze joe ma zespol apsergera. wyslali mi linki do opisu choroby, szczerze powiedzieli jak to wyglada w jego przypadku. i powiedzieli, ze zrozumieja, jesli z tego powodu nie bede chciala tej pracy.
ale powiem wam, ze ja sie przygotowalam, przeczytalam mnostwo ksiazek nt- z nudow w Ohioi jednym slowem przygotowalam sie na joe nie sprawial absolutnie zadnych problemow, czasem mial swoje fochy, ale kazde , nawet zdrowe dziecko ma.
uwazam, ze jesli rodzina jest szczera, niania sie zdecyduje, to ma okazje sie przygotowac do pracy. jak mozna nie powiedziec? to samo z ta ciaza...ta polka za mnie to nawet w zyciu niemowlaka na rece nie miala... wiec jak sie miala pozniej maluchem zajmowac? -
Re: agulka w krainie simsow..
dominikan@ > 04-05-2009, 23:27
Ja w sumie nie miała bym nic przeciwko choremu dziecku ale w przypadku tej rodziny to mnie to zdecydowanie przerosło. Bo osoby z tą chorobą sa bardzo agresywne a ja jestem strasznie uczuciowa i nie dawałam sobie tam rady psychicznie. A zresztą z tymi dziecmi akurat w tej rodzinie to nikt sobie rady nie dawał. Przedemną mieli jakieś 15 nian -
Re: agulka w krainie simsow..
agulka > 04-05-2009, 23:29
o matko to faktycznie z dziecmi cos nie tak...
a tak w ogole bo zapomnialam - ja wyjechalam z Gawo, w USA mialam Au Pair Care( my to z kolezankia nazwalysmy AU PAIR DON`T CARE ) -
Re: agulka w krainie simsow..
dominikan@ > 04-05-2009, 23:37
No to w sumie tak jak być z PROWORKU wyjechała bo oni też sa w Au pair care. Cholera teraz żaluje ze tej rodzinie z Princeton napisłaam że wole jechac prez Au pair care bo się nie odzywają a w sumie nie byli tacy zli