-
-
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 11-11-2005, 9:48
niech ktoras dziewczyna z twojego otoczenia, ktora byla w chwili kiedy telefon "zaginal" podpisze historie konspiracyjna :lol: ze niby przez pomylke wsadzilas jej do torebki a potem ona zgubila - i niech juz na nia bedzie - no i ona znalazla i oddala
kasik, albo opcja druga, jesli juz telefon nowy masz - stary sprzedaj! -
Re: KASIK - to ja:)
Caroline > 11-11-2005, 10:19
Kaska jestes zajebista :lol:
Jak masz nowy to sprzedaj ten stary i juz. -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 11-11-2005, 16:03
Nie mam nowego bo kosztuje $230 a ja nie mam takiej kasy na tel. wiec odwlekam zakup jak sie da!!!
Spac nie moglam i wymyslilam, ze host mama mojej kolezanki da mi telefon ( i to bedzie ten co znalazlam) zebym nie musiala kupowac. Tylko sie zastanawiam czy oni sie moga zorientowac, ze to ten sam??:? Zawsze cos odwale, taka jestem z natury. -
Re: KASIK - to ja:)
Emm > 11-11-2005, 16:31
a co z numerem?Ten sam bys miala?
a nie mozesz po prostu prawdy powiedziec?Ze znalazlas?ewentualnie nagiac prawde i wymyslic historie ze ktoras z dziewczyn w swoim aucie znalazla gdzies pod siedzeniem itd.
Stara!!!To ja jutro dzwonie do Ciebie to sobie pogadamy -
Re: KASIK - to ja:)
Gość > 11-11-2005, 16:43
[quote name="Emm"]ewentualnie nagiac prawde i wymyslic historie ze ktoras z dziewczyn w swoim aucie znalazla gdzies pod siedzeniem itd.
[/quote]
no to byl wlasnie moj pierwszy pomysl, o ktorym wyzej napisalam! -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 11-11-2005, 17:26
Boze ale mi rad udzielacie, widze, ze pomyslow macie 100 razy wiecej niz jaDzieki kochane moje
Juz sama nie wiem co robic. W kazdym badz razie o tyle glupio powiedziec, ze znalazlam tel. (lub kolezanka) bo zgubilam tez portfel z prawkiem (i mysle, ze na serio go zgubilam) i musialam to zglaszac na policje, wiec podejrzana sprawa, ze portfel ukradli a w tym samym czasie tel. w samochodzie sie zawieruszyl. Aska zaraz bedzie dociekac co i jak i wszystkie szczegoly i w ogole, ona nie jest glupia i sie zorientuje. Numer bym miala ten sam, w zwiazku z tym sie zastanawiam czy oni jakos moga poznac, ze to sam aparat gdybym powiedziala, ze dostalam od kogos taki sam jak mialam?? W ogole moze Wy wiecie jak tu jest z kartami? Na co ten tel. dziala, tzn. rozebralam go wczoraj i oprocz baterii nic nie widze, gdzie jakas karta sim? Boze co za dziwna ameryka!!! -
Re: KASIK - to ja:)
oliwka911gt > 11-11-2005, 21:12
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
kaska mialam podobna sytuacje :lol: tzn moja przyjaciolka. bylysmy na imprze u sasiadow. ale patka madra glowa wczesenij sie zmyla na chate, zabrala telefon ze soba i dala off by nie kusilo ja z dzwonieniem. poszla spac. rano sie budzimy, tzn ona mnie o 6.0 z japa ze ktos jej telefon zapierdolil. i szukanie: w smieciach czy tam nie ma, grzebanie w workach ktore byly wystawione do wywalenia, w zamrazalce, w kiblu czy tam nie wpadl, w mieszkanie na bacznosc i tel nie ma. do sasiadow z japa ze jej tel za dupcyli. o 6.00 rano w pizamie po klatce latala i szukala tel, ludzie do kosciola szli i na nia 8O 8O a ta z japa o tel. zadzwonila na info by jej tel zablokowali bo ktos ukradl. i do goscia z takim tekstem: wie pan co, bo ja pamietam jak ten tel wylaczalam czy moze mi pan ten tel wlczayc?? ja sobie zadzwonie na niego i znajde. chlop zdebial powiedzial ze takiej mozliwosci nie ma i swoje pomyslal, kolezanko zaraz sie uslyszymy. patka poszla dalej szukac, byla juz gotowa wlozyc reke do kibla i spr czy gdzies nie utknal byle go znalesc. w tym czasie dre sie w pokoju patka!!!!!!!!!!!!! telefon jest!!!!!!!!!!! byl miedzy materacami (spalam na dwoch zlaczonych materacach). wiec patka znowu na info dzwoni i prosi pana o odblokowanie tel.
kaska, nie tylko tobie sie zdazylo. mysle ze masz nic przeciwko temu iz ta histe zamiescilam tutaj :wink: -
Re: KASIK - to ja:)
monica07 > 11-11-2005, 21:58
przeboje laski widze macie, ale takie sytuacje sie zdarzaja. Ja w Pl tak mialam z dowodem rejestracyjnym samochodu. Zgubilam, posialam gdzies, po prostu nie bylo.
Obszukalam wszystko, sto razy, dwiescie, nie wiedzialam jz co robic. Po pierwsze zglosilam na policje ze mi ukradli, dostalam czasowy swistek potwierdzajacy zgloszenie, bylam about to make a new one (wszytsko kasa kasa) i znalazl sie.W samochodzie, pod siedzeniem, pod wycieraczka. Jak ja wtedy klnelam to glowa mala. :roll:
Kasik rozumiem cie ze nie za bardzo chcesz powiedziec ze sie znalazl. Ja tez bym miala takie opory. Anyway jakies wyjscie z tej sytuacji trzeba znalezc. Milion pomyslow forumowiczki ci zapodaja, ja tez cos wymysle jak bede miala chwilke czasu na glowkowanie. teraz spadam na shopping bo skonczylam wczesniej prace (dzien dobroci dla aupairBtw- oliwka ale story, heheh -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 12-11-2005, 20:16
Jeszcze sama nie wiem co z tym poczac!!!! Zawsze sobie nasram jakos
Aaaa od wczoraj ktos na mnie czeka w Pl, przynajmniej sie zadeklarowal, ze bedzie czekac. A ja do tej pory jestem w szoku!!!
Bylam wczoraj w kinie na swietnym filmie, jak dla mnie rewelacyjny choc bardzo ciezki. Tylko mi nazwa z glowy wyleciala, wiec napisze jak sobie przypomne. A na film trafilysmy przypadkowo, bo na ten co kupilysmy bilety tojuz nie bylo miejsc obok siebie (spoznilysmy sie maksymalnie bo oczywiscie musialam jechac z Ewka do McDrive'a i jej zarcie kupowac bo byla glodna, a ja sie zaparlam, ze koniec z Mackiem o 10 pm i nie jadlam a potem mi w brzuchu burczalo w kinie bo nie jadlam rowniez dinnera. Wracajac do tego filmu, to lazilysmy od sali do sali i szukalysmy czegos co sie niedawno zaczelo lub zacznie i znalazlysmy tylko to oprocz kurczaka i poszlysmy w sumie w ciemno a film byl swietny. Tylko opowiadal o wojnie a my przez caly wieczor chcialysmy jakis dramacik romantyczny a tu wyszlo inaczej -
Re: KASIK - to ja:)
kasik > 16-11-2005, 1:32
Ale mi dzis bachory daly w du.pe! JAk ja niecierpiwe tych gowniarzy.