-
-
Re: USA Październik 2012
DominikaDomi > 10-09-2012, 23:42
Nie mam takich referencji, jedynie od mamy.Ale moja siostra byla takim bebikiem 5 lat temu. I inaczej jak chodzi o rodzenstwo, a o obce dzieci. Jest wiekszy stres przy takich maluchach.
Mysliscie, ze to nie bd niemile jak po prostu im napisze, ze nie jestem zainteresowana bo niestety nie mam doswiadczenia w zajomowaniu sie takimi dziecmi i nie jestem gotowa, aby sie tego podjac? -
Re: USA Październik 2012
aiska > 10-09-2012, 23:46
Ja uwzam. ze to bylby najlepszy pomysl. skoro czujesz sie niepewnie to nie ma co tracic ani ich ani twojego czasu. dlugo juz masz otwarty room? -
Re: USA Październik 2012
DominikaDomi > 10-09-2012, 23:48
jakos od polowy lipca
Napisze do nich, mam nadzieje, ze ich nie uraze. -
Re: USA Październik 2012
aiska > 10-09-2012, 23:52
od polowy lipca?? a z jakiej agencji? to ja chyba rzeczywiscie mialam szczescie ze juz w pierwszym tygodniu znalazlam rodzine. ale na pewno wszystko przed Tobalepiej moze poczekac dluzej i znalezc te wymarzona. -
Re: USA Październik 2012
DominikaDomi > 11-09-2012, 1:01
Z CC. Zazdroszcze, ze tak syzbko udalo ci sie znalezc. Jesli bd trzeba to poczekam do przyszlego roku na perfect family. Bo nie chce jechac do pierwszej lepszej tylko dlatego, ze to USA. -
Re: USA Październik 2012
nana > 11-09-2012, 19:16
[quote name="aiska"]
[quote name="nana"]
[b]aiska tak, lecę 8.10 z Warszawy ale jeszcze nie mam lotów, dam Ci znać może akurat okaże się że lecimy tym samymSpotkania w ambasadzie jeszcze nie umowilam, musze najpierw wypelnic wniosek, wniesc oplate itp i dopiero wtedy moge sie umowic, ale mysle ze to juz w przyszlym tygodniu dziekuje za kciuki! przydadza sie na pewno[/quote]
Nana daj znac jak sie umowisz na wizyte w ambasadzie. jestem ciekawa ile sie czeka. mojej rodzinie sie spieszy i chca mnie jak najszybciej. dzis dziewczyna z mojej agencji powiedziala ze tydzien albo nawet ponad czeka sie na rozmowe. mowie o warszawie. daj znac jak bys cos wiedziala[/quote]
aiska dzisiaj umawiałam się na wizytę w Ambasadzie w Warszawie i Pani na infolinii zaproponowała mi termin na jutro (!) ale jako że ja muszę jeszcze dojechać ze Szczecina to poprosiłam o termin na czwartek i mam spotkanie w czwartek 13.09 o 9:00. Także nie czeka się długo.
A Ty czekasz na dokumenty wizowe? -
Re: USA Październik 2012
aiska > 11-09-2012, 22:00
to jednak bzdury gadali z mojej agencji, ze tydzien sie czeka. a dzwonilas czy przez internet sie umawialas? ja jutro jade zaplacic i w czwartek bede sie umawiac oby na poniedzialektrzymam kciuki za ciebie!!!! a wypelnilas ta aplikacje wizowe? ja dzis skonczylam wcale nie takie straszne to bylo. -
Re: USA Październik 2012
nana > 12-09-2012, 19:37
[quote name="aiska"]to jednak bzdury gadali z mojej agencji, ze tydzien sie czeka. a dzwonilas czy przez internet sie umawialas? ja jutro jade zaplacic i w czwartek bede sie umawiac oby na poniedzialektrzymam kciuki za ciebie!!!! a wypelnilas ta aplikacje wizowe? ja dzis skonczylam wcale nie takie straszne to bylo.[/quote]
umawiałam się telefonicznie bo jade razem z kolezanka i chciałyśmy żeby nas umówili na jeden dzień. Wypelnilam wniosek, bo zeby sie umowic na spotkanie trzeba podac numer z kodu kreskowego z tej strony z potwierdzeniem.
Nie-dziękuję za kciukijutro dam znać jak mi poszło -
Re: USA Październik 2012
aiska > 12-09-2012, 20:30
super!!! zycze powodzenia!!! ja jutro sie umawiam! bede czekac na wiadomosci od Ciebie -
Re: USA Październik 2012
sylvia > 12-09-2012, 21:52
Dziewczyny ostatnio tu marudziła strasznie, już prawie się poddałam
ALE
w sobotę na moim profilu pojawiła się super rodzinka, jesteśmy w kontakcie mailowym
na razie nie rozmawialiśmy na skype (rozmawiałam tylko z ich była au pair)
a oni już wspomnieli, że są zainteresowani match'em ze mną
czytając profil, olądajac zdjęcia, teraz maile utwiedziły mnie, że to jes to!
Początkowo podawali datę wyjazdu na 24 wrzesnia, ale raczej już nie ma na to szans, więc jak coś pażdziernik
dwójka dzieciaczków, chłopiec 5 i dziewczynka 7
obowiązki: pobudka, przygotowanie do szkoLy, czasem podwiezienie ich i czasem odebranie (niekiedy rodzice będa to robić) póżniej dowóz na zajęcia dodatkowe i popołudnie z nimi
jedyne co mnie martwi to samochód będę dostawać, ale nie będzie zawsze do mojej dyspozycji i raczej na małe trasy.. nie można mieć wszystkiego
lokalizacja: Kalifornia! (Novato, 25 minut do San Francisco)
I co sądzicie?
/chaotycznie, ale jestem taka szczęśliwa bo w zasadzie na 90% jadę do nich!/