• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Marlena-historia prawdziwa

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Marlena-historia prawdziwa
       
  • Marlena-historia prawdziwa
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    dorotkaaa > 10-11-2009, 3:59

    my zawsze jemy kolo 20-21 ;/

    ale jem z nimi codziennie ;p
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 10-11-2009, 4:50

    boze wiecie co , moi hosci remontuja lazienke i zawsze byli tu robotnicy amerykanie ktorych juz znalazm bo robia tu od ponad miecha i z nimi gadam zawsze polewam itp. ale od kilku dni jest 2 nowych, jeden mlody wyglada na ok 20 lat a drugi starszy no i ja jak zobaczylam tego mlodego pierwszy raz to akurat gadalam z kaha na skype i mowie do niej 'staaara ale ciacho tu jest , jaka zajebisty koles...." cos tam wkrecam i polewam i potem jeszcze kilka razy tak gadalysmy a dzisiaj ten koles do mnie podchodzi i po polsku do mnie czy nie wiem gdzie sa jakies kafelki!! a mnie zamurowalo, kopara mi opadla na poziom kolan i wisi do teraz! boze ale siara... okazalo sie ze to polacy............ masakra ale wstyyyyyyyyyyyd :oops: :oops: :oops: :oops: :oops:
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    89dzoana89 > 10-11-2009, 12:03

    :lol: :lol: :lol: :lol:

    Marlena ale sie usmialam :mrgreen:

    To sie popisalas;P

    No ale skad moglas wiedziec 8)

    Czyzby przy okazji nowy obiekt westchnien?
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    karolinka > 10-11-2009, 12:17

    hehe ale przynajmniej wiesz, ze teraz musisz unikac pewnych slow ;D hehe

    a moze to bedzie jakis nowy towarzysz na zimne,jesienno-zimowe wieczory?
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    carly15 > 10-11-2009, 12:19

    dooobre hehe ja tez sie usmialam :-) ale co wpadki zawsze umilaja zycie mozna sie potem z siebie posmiac
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 11-11-2009, 23:17

    dzis rano znow sie przyczepila, ze niepowycieralam wczoraj blatów i ze kolacja zle zrobiona ;/ dobra, moze z kolacja dalam dupy ale byla do zjedzenia[chodzilo o ze ze cebule mialam zetrzec na tarce a nie posiekac]!! ale blaty wycieralam ;/ ja sie tu czuje jak kucharka, sprzataczka i szofer takie 3w1... a nie jak niania.
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    satelitarna > 13-11-2009, 16:24

    To ona taka detalistka ? wazne,ze jadalne i smakowalo...dziwna ta hostka, ale chyba da sie przezyc wiec glowa do gory, w weekend odreagujesz w NYC.
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    Dytka90 > 18-11-2009, 3:54

    Ej pisac co sie dzieje Marlena a nie obijasz sie
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    kamysia > 19-11-2009, 18:26

    .
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 19-11-2009, 23:16

    No wiec u mnie troche sie zmienilo. Ostatnio zadzwonila do mnie lcc i powiedziala, ze hostka do niej dzownila i powiedziala zde nei wie co ze mna robic, ze zapominam rzeczy itp. Staralam sie wytlumaczyc lcc ze nie zapominam nic robic z dzieciakami, a to ze pomylilam cukier z mąką albo ze posiekalam cebule zamiast zetrzec na tarce...trudno nei moja wina , ja tu nie jestem kucharzem tylko cholerna nianka. Nie wiem dokladnie o co jej chodzilo, ze co ja zapominam, podalam ten przyklad z obiadem bo to jedyny o ktorym wiem potem tego samego dnia hostka do mnie przyszla i powiedziala, ze chce ze mna pogadac haha jak zwykle , to bylo ajkos tydzien temu a rozmowy nie bylo do dzis Ale cos czuje ze zrobi to w wekend, powiedziala ze nie zwolni mnie bo nie chce bo wiekszosc rzeczy robie dobrze tylko zapominam o niektorych. Jak sie dowiem co to jest to napisze. Ponadto zaczelam poznawac ludzi, okazalo sie ze w moim miasteczku jest wiecej operek nic przypuszczalam, dzisiaj bylam z dwoma innymi ktore tu przyjechlayn z innej agencji w KFC i powiedzialy ze bedziemy teraz wychodzic razem. Pierwszy raz od 4 meisiecy spotkalam sie z innymi operkami, nareszcie! Zawsze byl tylko lukasz ,agnieszka i tyle.. Teraz pracuje bardzo malo, nawet mniej niz zwykle , dzieciaki maja wiecej zajec pozalekcyjnych, ptk mam wolny , pol przyszlego tyg tez bo to thanksgiving ktory zamierzam spedzic u ciotki w NYC. Z hostka sie dogaduje nie myslcie sobei ze ona jest wredna dla mnie czy cos po tym co napisalam wyzej, wczoraj ugotowalam z nia 2 obiady, smialysmy sie i w ogole. Wczoraj tez zginela nam jedna z dzieczyn, boze co mysmy przezyly! Normalnie dzieciaki wracaja ze szkoly busem ale tego dnia mialysmy je odebrac i one o tym dobrze wiedzialy! Ale jak sie okazalo, jedna z nich zapomniala... No wiec czekalysmy przed szkola i przyszla mlodsza, no i czekalysmy na starsza chyba 10 min wkoncu hostka zadzwonila do szkoly i pyta czy starsza tam jest a nauczycileka mowi ze jej nie ma! wiec pojechalysmy szybko do domu sprawdzic czy jest w domu , po drodze mijalysmy autobus zjezdzajacy z naszego wzgorza i hostka do mnie krzyczy 'zatrzymaj bus!!' , wiec co madra ja zrobilam haha w jednej chwili zajechalam droge autobusowi, zaczelam trabic i pokazywac mu zedby sie zatrzymal. facet [ok 60-70] byl niezle w szoku , musiałysbyscie zobaczyc jego mine haha, zatrzymal bus i hostka wleciala tam i pyta czy alex byla w busie a on ze nie! Mlodsza zaczela ryczec ze pewnie ktos ja porwał, hostka do mnie zmieniamy sie miejscami i ze ona prowadzi, boze ja juz mialam serce w gardle . Wpadamy do domu [ tam byli ludzie ktorzy remontowali lazienke wiec dom byl otwarty] a tam Mala siedzi wystrachana na maxa! Boszzz okazalo sie ze zapomniala i wsiadla do busa ! teraz zagdka czemu kierowca powiedial ze jej tem nie bylo haha nie mam pojecia. Jaja były a hostka malo mi na zawal nie padla. No nie wiem w sumie tyle u mnie, aaa no ostatnio zrobilam debet na karcei -69 centow za co bank mi zabral 100 dolcow!! boze ale sie wkurwiłam, no ale tak to jest jak sie z normalnego człowiek staje zakupoholikiem. Bieduje teraz troche, próbuje zaoszczedzic bo za 3 tyg Kat mnie odwiedzi i jedziemy na impreze do NYC <3<3 Juz nie moge sie ciebie doczekaj Geju z Virginii
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia