• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Cos od Marzenki :D

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Cos od Marzenki :D
       
  • Cos od Marzenki :D
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 12-09-2006, 22:29

    ....i wracasz do domu z sercem pelnym nadziei...i co widzisz.....zmeczonych, zapracowanych bliskich i czujesz ze zycie jest nie fair.....i jeszcze cholera czuje ze tesknie za host rodzina......czy mnie da sie zrozumiec... (?!)
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 15-09-2006, 21:03

    ee marzena co ty za bzdury piszesz, za hostami tesknisz i dziecmi? napisz ze mnie ci brakuje buahahha :lol:

    szkoda ze w ostatni weekend nie udalo nam sie zobaczyc no ale tak bywa...
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 27-09-2006, 14:13

    eh....milelo troche czasu i musze to napisac....Yoanna ale mi Ciebie brakuje!!!!!!!!!!!!







    a na powaznie...jakos tak sztywno tu w tej Polsce....codziennosc (cale szczescie jesczze tylko do soboty kiedy to zaczyna sie moje new life w new city )

    co u mnie? w sumie wszystko stoi w miejscu, odkad wrocilam zaczely sie moje problemy zdrowotne ale na szczescie teraz sie wszystko uspokoilo i w zasadzie wyszlo ze wszystko mam zdrowe a to co mi sie dzialo to z powietrza sie wzielo....no nic....troche stresu bylo w zwiazku z mieszkaniem ale jak na razie wszystko jest na dobrej drodze i oto w sobote wyprowadzam sie z domu (czesciowo przynajmniej)...ciekawi mnie jak to jest byc studentka...mam nadzieje ze dobrze...no zobaczymy bede pisac....



    a ty Dzoana co tak umilklas?!?!...na forum Cie nie ma na fotologu tym bardziej...nieladnie a ja tu sie martwie......wez sie w garsc i nam napisz co u Ciebie jak ci tam w kofebarze i zyciu osobistym (towarzyskio-uczuciowym :twisted: )



    jak zwykle wpadlam namieszalam i nkt nie wie o co chodzi.....nie moge doczekac az poczuje jakas stabilizacje bo jakos tak 'na walizkach' wszystko



    pozdrowienia dla all

    buzka :*
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 02-10-2006, 0:23

    hahahah marzen dobrze to ujelas ze jakos sztywno w tej polsce... w zyciu mi sie tak namieszalo ze lepiej nie mowic, zwlaszcza w tym uczuciowym hahahah potrzebuje troszke czasu ogolnie na uporzadkowanie moich wszystkich spraw... teraz juz bede na necie czesciej, o wiele czesciej, wiec powinnysmy jakos sie zgadac, powodzenia na studiach, chociaz takie marne se wybralas hahaha jakas psychologia na jakims uj hahah
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 02-10-2006, 22:46

    kochana jak dorwiesz neta to sie odezwij!
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 06-10-2006, 17:45

    eh...studia sie zaczely.....all cudnie, grupa zajebista, checi do nauki mam ale zaczely mi sie problemy zdrowotne....wiec lykam antybiotyki chodze jak na haju, uczyc sie nie moge bo to wymaga czytania a ja czytac nie moge bo po 15 min mam nie do opisania bol glowy i ***** ****** ******** wszystko!!!!!!



    lajf jest niesprawiedliwe
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 14-10-2006, 17:28

    zrobilo sie bardziej optymistycznie.......na tablicy u okulisty odczytuje juz 5 pierwszych rzadkow od gory.....a nie tylko ta giga czworke na samej gorze jak to bylo tydzien temu :roll:



    szczescie ze lewe oko widzi ok



    z psychologia coraz bardziej za pan brat
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 14-10-2006, 17:31

    z nowosci.....wpadlam na pomysl zeby sie z kims spotykac w celu language swap....napisalam dzis do jakiegos anglika mieszkajacego w Krakowie szukajacego nauczycielki polskiego- trzymac kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!



    heh.......przedwczoraj zapisalam sie na kurs Hiszpanskiego (4h w tygodniu- oj bedzie sie dzialo)
  • Re: Cos od Marzenki :D

    Yoanna > 16-10-2006, 14:02

    ja od stycznia tez chyba pojde na hiszp



    ja bym nie mogla polskiego uczyc bo sie do tego nie nadaje. jak w pracy gosciu mnie poprosil zebym powiedziala cos po polsku to wypalilam 'w strzebrzeszynie chrzaszcz brzmi w trzcinie' hahahah ja to jestem okropna
  • Re: Cos od Marzenki :D

    (-:MARZENA:-) > 22-12-2006, 18:48

    jak mnie tu dawno nie bylo prawie 2 miesiace...wow...



    dzis wydarzylo sie cos co mnie kompletnie zszokowalo....sprawa sie tyczy mojej bylej host rodzinki z Irlandii... w tamtym roku na swieta dostalam od nich paczke...no rozumie... 4,5 miesiaca wczesniej skonczylam u nich prace...sprawa byla dosc 'swieza'... w tym roku nie oczekiwalam niczego...kontakt mailowy wprawdzie jakis zostal ale ostatni raz chyba pisalismy do siebie w czerwcu (co za wstyd z mojej strony) a tu dzis przychodzi do mnie list a w nim kartka swiateczna z zyczeniami i money na jakis drobny upominek... zrobilo mi sie tak milo...pamietali...po prostu the best host family ever!!!!!!!!!! i takie cos sprawia ze znowu chce sie zostac au pair





    co do hostow z Anglii....jakies 2 tygodnie temu dostalam od hostki maila z pytaniem czy zyje bo sie nic nie oddzywam i poleceniem zdania im relacji co sie u mnie ciekawego dzialo od czasu mojego ostatniego maila...dostalam zdjecia w zalaczniku i wogole.. tak sie zastanawialam czy im wyslac kartke na swieta...nie wiem mi sie swieta kojarza z bardziej taka duchowa sfera...oni sa zydami...stwierdzilam ze jak mam wysylac kartke bez Jezuska to lepiej nie slac zadnej...chyba im jakas mailem posle...tak dla zasady..w styczniu na pewno zostanie ponowione pytanie....czy jade z nimi do Spain na wakacje...jeszcze pare tygodni temu byloby zdecydowane NIE teraz juz nie wiem...wydaje sie to byc bezpieczna opcja... 7 tygodni od polowy lipca do konca sierpnia...wiec sesje na spokojnie zaliczyc...zadnych stresow wiazanych z nowymi, ludzmi i srodowiskiem...tak utesknione hiszpanskie slonce....ALE znowu ta atmosfera....praca od rana do nocy...jak sobie przypomne all nasze klotnie-niewiele bo niewiele ale jeden 5 min incydent i humor zepsuty na kilka dni...noi nie bedzie Ani... nie wiem....
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia