• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Sprawy samolotowe

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Sprawy samolotowe
       
  • Sprawy samolotowe
  • Re: Sprawy samolotowe

    tosia_ > 01-08-2011, 0:02

    Trzimcie mie, bo nie strzimom. Proponuje przeczytac ten caly watek do poczatku do konca, a nie zadawac pytania, na ktore odpowiedz zostala udzielona pewnie ze sto razy.
  • Re: Sprawy samolotowe

    blackberry1 > 01-08-2011, 1:17

    [quote name="tosia_"]Trzimcie mie, bo nie strzimom. Proponuje przeczytac ten caly watek do poczatku do konca, a nie zadawac pytania, na ktore odpowiedz zostala udzielona pewnie ze sto razy.[/quote]





    Myślisz, że nie czytałam ? ;/ Te Twoje "pouczenia" również się powtarzają i na pewno nic nowego nie wnoszą..
  • Re: Sprawy samolotowe

    tosia_ > 01-08-2011, 18:21

    No coz, jakie pytanie, taka odpowiedz.
  • Re: Sprawy samolotowe

    Saiisuke > 02-08-2011, 18:32

    A ja sugeruję zamiast lektury wątku przeczytanie regulaminu linii lotniczych, którymi będziesz podróżować. Tam znajdziesz najrzetelniejsze informacje!

    Mam takie pytanie, trochę głupie: zabierałyście ze sobą kiedyś jakieś kanapki czy coś w tym stylu na pokład? leciałam już kilka razy, ale tylko trzy lowcostami (regularne linie karmią i to porządnie!) i tak się zastanawiam czy kupujecie w lowcostach te ich drogie żarcie czy macie coś swojego?
  • Re: Sprawy samolotowe

    dosiunia > 02-08-2011, 21:59

    Soniu, ja kiedys miałam kanapki haha, za pierwszym razem, a teraz jak już wiem, że nianwidzę latać to tylko słuchawki na uszy i staram się jakoś przetrwać lot...
  • Re: Sprawy samolotowe

    Saiisuke > 02-08-2011, 23:40

    Ja zawsze coś czytam, bo nuuuuuuda straszna. A o kanapki pytam, bo przeglądałam regulamin LOTu (którym wracam) i mi się przypomniało, że chyba easyjet pozwalał mieć prowiant. Ja nigdy nic nie biorę, bo jakoś tak mi się wydaje, że wiocha
  • Re: Sprawy samolotowe

    hellomaurice > 03-08-2011, 0:02

    Nie przebiłoby pani, która w autokarze do Francji po trzech minutach od wyruszenia wyciągnęła z torby upieczone udka kurczaka i jajka na twardo Loty po Europie nie trwają przecież długo, można wytrzymać te kilka godzin bez jedzenia.
  • Re: Sprawy samolotowe

    Ash > 03-08-2011, 0:51

    [quote name="hellomaurice"]Nie przebiłoby pani, która w autokarze do Francji po trzech minutach od wyruszenia wyciągnęła z torby upieczone udka kurczaka i jajka na twardo Loty po Europie nie trwają przecież długo, można wytrzymać te kilka godzin bez jedzenia.[/quote]

    MOże jest na specjalnej diecie i je o wyznaczonych godzinach?

    JAk wracam z UK to czasem kupie sobie kanapke przed wejsciem do samolotu, albo zjem sniadanie na lotnisku, bo zawsze rano lece. Ale do uk jak lece to nigdy ;p
  • Re: Sprawy samolotowe

    dosiunia > 03-08-2011, 17:35

    albo z moim szczęściem mieć 4 godzinne opóźnienia, dwa razy pod rząd
  • Re: Sprawy samolotowe

    Aisling > 05-08-2011, 3:30

    Ja tak sie stresowalam, ze nie myslalam o jedzeniu, hahaha. Chociaz pozniej w sumie to zawsze mozna cos przekasic. Ale rzeczywiscie, jakos tragicznie nie bylo z tym czasem. Ja nie zabralam nic do jedzenia, nie pomyslalam, tylko wielka wode, ktorej nawet nie tknelam. Przez pierwsza czesc lotu modlilalm sie i zaciskalam kciuki jednoczesnie,aby nic sie nie stalo,bo myslalam, ze fakt iz on nagle tak silnie skreca to na pewno jakis zly znak. Haha. Pozniej sie troche rozluznilam to sprobowalam sie pouczyc gramatyki. I jakos dalo rade!



    ale jak widzialam, ze wlasnie pojawia sie pod nami wybrzeze, a pozniej dluuuugo nic tylko woda, to mialam niezlego stracha. Nie wiem czemu,ale wolalam sie rozbic na ladzie niz na wodzie, hahaha.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia