-
-
Re: Romanse i historie miłosne:)
littlem > 13-11-2011, 12:07
Kurcze, w sumie chciałabym mieć taki problem. A u mnie przestój jak nie wiem co.Jak już kogoś poznam to najczęściej jest to Arab, któremu zależy tylko na jednym. No i zostaje jeszcze szybciej odprawiony z kwitkiem. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 13-11-2011, 12:10
nie chciałabyś. Nie wiesz, co masz myśleć, co robić... -
Re: Romanse i historie miłosne:)
adziszkowa > 13-11-2011, 12:17
Wiem, ze latwo powiedziec, ale chyba najlepiej samej sobie przetlumaczyc, ze nie warto sie nakrecac. Faceci tak maja niestety moj ex np. rozstal sie ze mna, a za dwa dni pisal czy pojdziemy na sylwestra. Lepiej byc stanowcza chyba, niech facet wie, ze znasz swoja cene. 8) -
Re: Romanse i historie miłosne:)
sikorkaxx > 16-11-2011, 22:30
. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
balbina > 18-11-2011, 10:16
Chyba sie kazdy boi teraz odpisac
Zaczynajac od poczatku Twojej wypodzi Maju to rzeczywiscie ludzie - tak samo kobiety - potrafia byc niezlymi aktorami i to na calym swiecie;/ Dosc przykra sprawa, ze czlowiek w tym wypadku mezczyzna potrafi tak bez skrupulow dazyc do celu. Kurcze on wiedzial, ze nie jest najlepiej a tak Cie potraktowal...
Co do spraw lozkowych to zawsze uwazalam... Jesli facet "wyrywa" jakas laske to jest zajeb**ty, bo ma na koncie ma 100999 lasek z ktorymi sie przespal, a jak dziewczyna ma tylu facetow na koncie to odrazu wyzywaja od najgorszych... Ja tak w cale nie uwazam. To wlasnie on - glupi - poddal sie Twojeu seksapilowi) A najwyrazniej pozniej oniesmielony, zawstydzony uciekl jak sploszony pies. D Takze nos do gory, jestes piekna kobietka!
Za przestroge dziekujemy, z pewnoscia bedziemy bardziej uwazne -
Re: Romanse i historie miłosne:)
anetaar > 18-11-2011, 21:30
Majka, Niestety pewnie Twoja historia jest jedna z wielu historii, jakie przezywaja dziewczyny przyjezdzajace do US... oni maja zazwyczaj tylko jedno w glowie, a jak osiagna swoj cel, szukaja nastepnego. My zostalysmy nauczone i wychowane inaczej,ze wierzymy tym palantom, tak jak piszesz, z dobrymi umiejetnosciami aktorskimi. Jakis czas temku wlasnie sie nauczylam,ze facetom lepiej nie ufac, w szczegolnosci tutaj, wiec kazdego spotykanego tutaj faceta traktuje raczej jak zabawe, tak jak oni nas, tak i my ich. Zreszta to okazja,zeby pocwiczyc umiejtenosci wyslowiania sie po angielsku, nie uzywajac typowo dzieciecych slow, ktorymi poslugujemy sie na codzien -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 19-11-2011, 15:52
Szlag mnie zaraz trafi. Ja rozumiem, że Szwajcarzy wyznają zasadę: Ganiać Królika. Ale, do cholery jasnej... Pisanie, że nie jest się wrażliwym itp... O co tu chodzi??
W sobote poszłam(zostałam siłą wyciągnięta) do klubu/pubu. Tańczyłam, bawiłam się świetnie. Wracając do domu(w moim ukochanym nocnym N16) zobaczyłam kolesia. To się uśmiechnęłam. Potem on się uśmiechnał. Potem znów ja. W końcu nadszedł mój przystanek, wysiadłam, ogarnęłam, że on też wysiadł, to co Natalia zrobiła? Listopadowa noc, Natalia zdejmuje obcasy, bo ją "nogi bolą", to kolega podchodzi i zagaduje. I tak oto o 4 w nocy poszlismy na spacer, haha!
W poniedziałek miałam śmieszną sytuację. Musiałam pojechac do supermarketu zrobić zakupy. Żakiet, obcasy(jestem od nich uzalezniona), wózek w jednej dłoni, telefon w drugiej. Stałam przy dziale "Jedzenie dla rocznych dzieci" i myślałam, które jest odpowiednie dla Louise. Nagle ktoś podchodzi do mnie
On: I'm sorry, are you single and working mother? Cause I have no idea what to buy to my son
Ja: No! I'm just an au pair. What makes you think so?
On: I'm so sorry! To pay you back for my mistake i'd like to go with you for a coffee?
I poszłam, następnego dnia poszliśmy na randkę, ale uciekłam... Po zdaniu, że samotny ojciec szuka kogoś, by się ustabilizować. Uciekłam, gdzie pieprz rośnie. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Askim > 19-11-2011, 23:47
HaHa xD
Ja się trzymam z daleka od wszelakich flirtów i miłosnych podbojów.
Aczkolwiek miałam pewną przygodę z chłopakiem tfu... rozmowę.
Siedziałam z swoja 3latką w sklepo-barze zjadając chrupki, aż tu nagle czarny chłopak zaczepia moją Evę. Myślę 'czego chcesz człowieku od dziecka', ale nie chciałam być niemiła i kazałam małej się przywitać. I wtedy się zaczęło... Czy to moje dziecko, czy jestem samotną matką, skąd jestem, gdzie mieszkam? Eva go nie polubiła i czmychnęła na plac zabaw, to ja za nią - mądra mała, wiedziała że jej operka jest poddenerwowana xD A ten za nami i daj swój numer itp itd ;/ Mówię, że muszę się zając małą podaję rękę i mówię Bye, a ten mnie całuje w tą rękę xD Myślę - uff święty spokój, a te wraca i tekstem - przepraszam jak masz na imię, bo zapomniałem. No kopara opadła! I za chwile, że jestem 'wonderful' itp, itd. i chce pocałować. No wtedy to już się przeraziłam xD podbiegłam do małej i czmychnełyśmy, aż się kurzyło xD -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Ash > 20-11-2011, 12:38
Sorry sikorka ale jak dla mnie sama sobie jesteś winna. Każdy ma swój rozum i powinien umieć z niego korzystać. I broń boże nie chce Cię oceniać, chociaż rzutuje mi to pewny obraz, ale masz nauczkę na przyszłość.
Już jakiś czas temu chciałam tutaj napisać, do niektórych lasek które się jarają amerykanami jacy są słodcy itp, że im w głowie tylko przelecenie operki, bo przecież ona i tak niedługo wyjedzie. Ale pomyślałam sobie wtedy, przecież one to wiedzą.... ;d -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Patty > 20-11-2011, 12:58
Dziewczyna miała gorsze dni,po prostu kogoś potrzebowała a nie jarała sie amerykanskim kolesiem. a poza tym nie wszyscy sa tacy sami na 10 frajerow, ktorym tylko lozko w glowie znajdzie sie jeden, ktory jest gotowy na staly zwiazek. Znam au pair, ktora poznala meza podczas programu, wiec bywaja jeszcze porzadni faceci.