-
-
Re: Mam matching ;D
agulka > 05-06-2009, 11:44
podaj te po hiszpansku, poprosze moja kol Hiszpanke o przetlumaczenie
moze napisz do niej i zapytaj? -
Re: Mam matching ;D
kamysia > 05-06-2009, 11:48
. -
Re: Mam matching ;D
89dzoana89 > 05-06-2009, 11:49
Po blisko 3 miesiacach w Interexchange otrzymalam...uwaga...2 oferte;P
Host Family: XXXX
Parent 1: Claire (Female)
Parent 2: Ian (Male)
Area: New York, NY 10026
Children:
Boy: 1.2
Pewnie nawet nie zadzwonia
Nawet sobie ta ulice na mapie ogladnelam
Nic specjalnego -
Re: Mam matching ;D
dominikan@ > 05-06-2009, 11:50
Kamysia wg mnie to ona juz wczesniej wiedziała że zostaje ale nie z tą rodziną. Bo umówmy się dziewczyny ze coś takiego się wie dużo wcześniej a nie podejmuje się decyzji na ostatnią chwile. Ale po prostu nie chcieli cię martwić. Widzisz tobie nie przeszkadza okolica w której mieszkają i wiesz o tym doskonale jak to wygląda ale bardzo wiweu au pairkom by to nie odpowiadało.
Ps. Dzoana oni mieszkają w NYC no nie? Nie zrażaj się ulicą bo chyba wszstkie ulice w NYC tak wyglądaja. Mi mapa pokazała że to Harlem. Jeśli to Harlem to nie wiem czy wiesz ale mieszkają tak w większości czarni. Czy pisałaś coś w ankiecie odnośnie rasy? -
Re: Mam matching ;D
kamysia > 05-06-2009, 11:51
. -
Re: Mam matching ;D
89dzoana89 > 05-06-2009, 11:52
Moja kobieca intuicja?? :mrgreen:
Mam nadzieje ze w tym wypadku bedzie omylna :wink: -
Re: Mam matching ;D
kamysia > 05-06-2009, 11:55
. -
Re: Mam matching ;D
agulka > 05-06-2009, 11:56
oj, znam przypadki last minute... kol zostala bo poznala chlopaka i na 2 tygodnie przed terminem wyslania papierow odnosnie powrotu - zdecydowala sie zostac..
ale tutaj to faktycznie troszke dziwne. kamysia, wysle to do mojej kol. ja teraz zmykam, bo lece do berlina, ale do wieczora kol powinna mi to przetlumaczyc.
trzymajcie sie cieplo
ps. i modlcie sie ,zeby samolot nie spadl... bo mam stracha jak nic, a to tylko nieco ponad godzinka.. -
Re: Mam matching ;D
kamysia > 05-06-2009, 12:00
. -
Re: Mam matching ;D
agulka > 05-06-2009, 15:37
heh, dotarlam. lot trwal krocej niz przewidywano, ale stracha mialam na maxa, bo nad genewa chmury i burzowo sie zrobilo.
oczywiscie mialam nadbagaz - jezu ja sie nawet na weekend nie umiem spakowac, zeby nie przekroczyc limitu
ale poflirtowalam, udalam zaskoczona blondynke i facet mnie przepuscil - turek... gdyby to byla kobieta doplacalabym jak nic
do berlina - bo moj przyjaciel studiowal w berlinie i chcial sobie na weekend poleciec odwiedzic znajomych, a ja wykorzystalam to, ze on leci i bedzie razniej leciec z kims ( wcale nie bylo, bo sie smial , ze jestem panikara )... w sumie bez powodu..ot weekendowo, na zakupy ;-)
ps. swoja droga - stwierdzam u siebie silne uzaleznienie od komputera