-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 29-08-2006, 21:50
od dzisiaj malarz przychodzi. dzis przyszedl o 8. ma swoj klucz. ja wstalam po 13 heheh juz nie pamietam kiedy ostatnio tak wstawalam. a teraz prawie 20 a on jeszcze siedzi! no nie podoba mi sie to. niech se juz idzie, sio ;P -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Gość > 30-08-2006, 15:00
Sztokholm ma podobno jakies 2 miliony a moja hostka pracuje z moja tesciowa -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 30-08-2006, 21:37
no to pocieszylas hehe
ale nic z tego nie wyszlo. kobieta jest niepowazna. przedwczoraj sie umowilisymy ze przyjde dzisiaj do nich o 13. poszlam. pukam, pukam. i nic. no to dzwonie do niej
-hi
-oo hi dzoana! did you get my text?
-no?!?
-we hired someone this morning
wtf??? dobrze wiedziec. smsa oczywiscie nie dostalam. dopiero jak wrocilam do domu to mi napisala, nie wiem juz po co, skoro przez tel sie dowiedzialam, ze sory ze musialam dzwonic i ze tak wyszlo ale se kogos juz znalezli. lipa, bo to bylo tylko na jeden tydzien, w przerwie miedzy jedna operka i druga, godziny sie mi idealnie wpisywaly w moje zycie, no ale. kobieta niepowazna.
ale nie marnuje czasu. szukam -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 31-08-2006, 15:52
nie udalo sie wkrecic na tydzien na operke ale to i dobrze :wink:
wczoraj pol miasta jechalam na rozmowe na kelnerke w nowej wloskiej restauracji, gosciu powiedzial ze bedzie bral te osoby co ma cv i bedzie testowal jak juz otworza. restauracja taka jakas wloska, fajna, ale jak dla mnie chyba zbyt dobra ;P bo ja to zero doswiadczenia w kelnerowaniu ehhe
dzis jechalam pociagiem na victorie, jakas kobieta do mnie dzwonila zebym przyjechala na elephanta przez 19, no ale w sumie to tam nie pojade.
zostawilam wpierw cv w takim jakims sandwich barze czy cos, gosciu powiedzial ze zadzwoni w pon, a potem poszlam na newman street bo mi wczoraj karina - polka co u nas prasuje powiedziala ze tam potrzebuja kogos. znalazlam, poczekalam na menedzera, pogadalismy i w poniedzialek o 10 mam przyjsc! beda mnie przyuczac i patrzec jaka jestem, jak se rade daje hihih. no to od pon dzoana zaczyna prace w coffee shopie pol minuty od oxford street! bomba ;] -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 01-09-2006, 2:10
spakowalam sie - walizka, laptop, 4 reklamowki i 2 handbagi ;P ma sie tego majatku hehe ;P za jednym razem bym sie nie zabrala to polowe rzeczy juz do kuzynki zawiozlam.
wychodze od niej tak 22, ciemno, kasia do mnie - a ty sie nie boisz tak w nocy? hehe straszy mnie kobitaale faktycznie na balham sie jakos bezpieczniej czuje
no to jutro z rana spadam stad. pare dni u kuzynki pomieszkam a potem trzeba cos wynajac... zobaczy sie jeszcze -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
oliwka911gt > 01-09-2006, 3:12
a hosci jak zapatruja na to?? jaka reakcja?? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
edytag > 01-09-2006, 16:25
ja dzisiajmialam swoj debiut w restauracji hostow nie jako kelnerka ale barmanka!zero doswiadczenia tez!myli sie wszystko!najwazniejsze nie stresowa sie !rozlamal drinka, pomylilam kawy!ale do przodu!trzeba sie pytac o wszystko, bo mi host nie powie dopiero hostka, wice u nas wycieralam szklo, robilam kawy tu zalezy ile do jakiej kawy wsypuje sie lyzeczek!!wrr czasem sie myle!no i drinki najgorsze byly bo nie wiem ile alkoholuza bardzo lac!u nich kenerka robi wszystko, ale wiem ze tu sa leniwe, wiec pytaj sie i nie stoj w jednym miejscu, tylko wycieraj stoliki poprawiaj krzesla jak nie bedzie nikogo czy pytaj sie o cos!bo oni to lubia wiem to od strony tych co zatrudnija, zesa ludzie ktorzy przyjda, nie ma nikogo i oni siedza, a tu zawsze jest cos do wytarcia, umycia!a na poczatku to sie liczy!no i te tace do noszenia wrrrrrr szczegolnie jak puste butelki staja to ciezko bo sie telepia!!jedna raa badz ciagle w ruchu z usmiechem!!nie patrz tylko a sama wyjdz z inicjatywa! -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 04-09-2006, 11:57
Boze Asik ja za toba nie nadazam
najpierw straszysz mnie, ze opuszczasz anglie, potem ze zostajesz, potem ze au pair, ze kelnerka, a na koniec dzwonisz 'za godzine masz byc w londynie'
za tydzien w sobote odpada, mam jechac z mlodymi do Thorpe Parku, a wieczorem host na kolacje do Londynu jedzie i tez musze siedziec w domu.
A niedziela? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
(-:MARZENA:-) > 04-09-2006, 15:58
do Asienki: zacytuje siebie z wczoraj: 'w niedziele to sobie mozesz...' -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
(-:MARZENA:-) > 04-09-2006, 15:59
a ty dzoana jak neta dorwiesz to opisuj jak tam minal pierwszy day w coffe barze (?) bo umieram z ciekawosci :wink: