• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Emi, skandynawska syrenka ;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Emi, skandynawska syrenka ;)
       
  • Emi, skandynawska syrenka ;)
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Edi > 13-03-2006, 15:09

    Emi raz dwa mi tu maila pisz co sie dzieje jak bedziesz czas miala.Nic prawie nie wiem.A z piatka dalam rade Tylko jeszcze do polnocy z nimi bylam to z randkowania wyszly nici.Ale nadrobie.Ale za to zaplacili mi bosko za te godziny,chyba pierwszy raz w zyciu.
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    bahaha20 > 13-03-2006, 15:54

    Juz troche rabka tajemnicy uchylilas na fotologu, ale czekamy na ciag dalszy (ze szczegolami)
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Gość > 15-03-2006, 11:07

    Szczegoly beda jak grunt bedzie pewniejszy. Renata, z mailem to u mnie cienko, teraz na przyklad mam zaleglosci z forum z 2 dni i bloga i floga, a tu w pidzamie siedze z mokrymi wlosami, a za 1.5h mam autobus do miasta - dziwny czas na randke ale zaraz wszystko wytlumacze (opis do dzisiejszego zdjecia na flogu tez)



    Wczoraj spedzilam 2.5h w szkole i 4h w domu nad szwedzkim! Normalnie moj rekord chyba A wszystko dlatego, ze okazalo sie... ze i ja, i Judith, obie zajete randkowaniem, zapomnialysmy pracy domowej, o ktora same sie upomnialysmy! (dodatkowe cwiczenia z zaimkow dzierzawczych) normalnie plama na calej linii, zwlaszcza ze cala grupa wiedziala, co robilysmy w weekend i jakos przed weekendem bylysmy bardzo rozmowne o naszych randkowych planach a po...? cisza... tylko znaczace usmiechy... No bo co mam powiedziec? Ze wlasciwie to moge powiedziec, ze nie jestem juz singlem? Po jednym weekendzie? (ale tak sie sprawy maja naprawde)



    Zrobilam wszystko zalegle, obecne i nawet przyszle z cwiczen z ksiazki stad i z moich wlasnych z Finlandii przywiezionych tez po to, zeby dzisiaj moc oddac sie wlasnym planom i przed praca odpisac na zalegle maile, a po pracy... :roll: :lol: :wink: 8)

    Johan (moj host, dla niewtajemniczonych) wparadowal wczoraj po 20.00 do mnie z wiadomoscia, ze:

    1 - wyjezdza na 2 dni, wiec nie mam co dla niego gotowac (wiadomosc niezla)

    2 - Anna, hostka, ma wazny meeting DZISIAJ i bedzie w domu pozno :!:

    A co z moja randka :?: :?: :?:

    Od razu za telefon, dzwonie do mlodego, mowie mu jak sprawy stoja, powiedzial, ze sie zastanowi co tu na dzisiaj wykombinowac, a jesli sie nie uda, to w piatek. :evil: 5min pozniej przyszedl sms, ze jesli naprawde zaczynam prace o 16.00 to mozemy sie spotkac kolo 12.00 i skoczyc gdzies do muzeum i na kawke

    That's my boy

    Randka uratowana, humor tez.



    No ale oczywiscie atrakcji nigdy nie za wiele :lol: Dzisiaj host-poczta z samego rana. A co na karteczce?

    1 - posciel zniesc z balkonu

    2 - posprzatac chlopakom pokoje (sprawdzilam... jakby w nich balagan w ogole byl! :evil: szalona ta babka)

    3 - godzina powrotu hostki... 19.00



    8O 8O 8O

    :evil: :evil: :evil:



    Ja o malo na zawal umarlam, randke przelozylismy na termin ekstremalny (bo przeciez kazde z nas ma mase wlasnej roboty w srode w poludnie), a... ta mi mowi, ze bedzie raczej o normalnej porze...

    Wezcie mnie stad bo zabije :wink:



    Ciekawi mnie jak to jest, ze jak nie mam zadnych planow tylko w domu siedze, to jakos nic nie mam do roboty, a jak tylko postanowie gdzies wyjsc - to wlasnie sypie sie wszystko naraz w sposob wyzej opisany...



    Wiec... Zaraz spadam, wpadne tylko rano jutro na floga jakies nowe zdjecie rzucic, a dopiero jesli jakakolwiek dluzsza wiadomosc, to w piatek, i to tez niezbyt dluga, bo piatek to jak wiadomo cleaning day...

    Chyba sie do kafejki wybiore w weekend bo normalnie nie wyrobie...
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Yoanna > 15-03-2006, 15:53

    [quote name="Emi"]

    Ciekawi mnie jak to jest, ze jak nie mam zadnych planow tylko w domu siedze, to jakos nic nie mam do roboty, a jak tylko postanowie gdzies wyjsc - to wlasnie sypie sie wszystko naraz w sposob wyzej opisany...

    [/quote]



    haha skad ja to znam, babysittingi mialam zawsze akurat w te dni gdy bylam albo nieziemsko zmeczona po calym dniu, albo gdy chcialam gdzies wyjsc to chyba juz takie operskie szczescie hehe
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Edi > 15-03-2006, 16:21

    A dupa tam Emi,ja i tak na maila czekam.
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    monica07 > 15-03-2006, 19:41

    eh operski pech :roll:

    ja tak zawsze mam, ze wszystko wyskakuje naraz w ostatniej chwili. terminy mi sie pokrywaja zlosliwie, szczegolnie na ten nadchodzacy weekend.
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Gość > 16-03-2006, 16:49

    no wiec mam chwilke, obiecany powod mojego bojkotu z floga :lol:



    Muzeum Sztuki Wspolczesnej zostalo nawiedzone, myslalam, ze z nudow umre, chyba nigdy w zyciu nie dam rady z siebie zrobic znawcy sztuki ale na szczescie nie musialam sie sama glupio czuc ze swoimi myslami, bo sie okazalo, ze Tobias mysli dokladnie to samo

    W planach powrot do domu mialam zaplanowany na dokladnie 16.00, autobusiki fajnie wyliczone, wszystko dokladnie rozplanowane. O 13.50 dzwoni mi telefon (juz po wyjsciu z muzeum, ale przy fajnym ciekawie zapowiadajacym sie spacerze nad woda). Co sie stalo? Simon ZAPOMNIAL KLUCZA :!: :evil: :evil: :evil:

    Myslalam, ze mnie szlag trafi. Nie dosc, ze dzien wczesniej zmieniam wszystkie swoje plany i jeszcze do tego studenta ciagne co sie uczyc powinien zamiast lazic po miescie z jakas polska laska :evil:

    Na szczescie po raz pierwszy mezczyzna okazal sie pomocny Skoro Anna zostawila kartke, ze wraca o 19.00 to czemu tego nie wykorzystac? 8)



    Tym sposobem okazalo sie, ze wlasciwie spedzam swoj dzien i noc w miescie, a w Lidingö tylko w pracy jestem :lol: Taka kolej rzeczy wlasciwie mi sie podoba.

    Jednak oczywiscie co sie przy tym nadenerwowalam to moje.



    Jeszcze mnie chlopcy w domu wymeczyli, bo akurat zachcialo im sie w kuchni rezydowac ze mna przy robieniu obiadu - wiec trzeba bylo ta sama podloge, te same szafki i te same naczynia po n-razy myc oczywiscie, w tym samym czasie grajac w pilke i prasujac :lol:

    Jak juz wieczorem dojechalam do kina gdzie sie umowilismy z moja nowa miloscia :lol: myslalam ze padne. Ale przynajmniej atmosfera zrobila sie taka bardziej... domowa :lol:



    Dzien z przygodami po prostu, zaczal sie swietnie, potem bylo fatalnie, a potem juz tylko coraz lepiej. No i skonczylo sie na tym, ze od wczoraj moge powiedziec, ze mam kogos



    Nareszcie
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    MONIKA > 16-03-2006, 17:54

    gratuluje emi
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Gość > 17-03-2006, 12:53

    dziekuje (i szczerze mowie)



    Dzisiaj bedzie szybko i tresciwie, bo dzien jest troche zakrecony. Nastawilam budzik na 8.15 bo wtedy rodzinka zwykle sie wynosi. Leze i leze i cos jest nie tak, a chcialam sobie fajnie wszystko z samego rana posprzatac, zeby potem miec czas na neta, odpoczac troche i potem z chlopakami i gotowanie. Leze i leze, czas mija, a hostka z Axlem w domu urzeduja. Slysze ze mlody wola do matki, zeby do szkoly zadzwonila. "Fajnie" - mysle sobie - "Chory jest i bedzie mi siedzial na glowie i znowu bede wieczorem zasypiac przy piwie albo w kinie jak ostatnio, bo mnie wymeczy" no ale czekam.

    Znikneli o 9.05. Powloklam sie do kuchni, patrze na lodowke, a tam stara informacja (ktora wisiala tam od kiedy przyjechalam, tak ze zupelnie o niej zapomnialam), ze lekarza dzisiaj maja w Nacka o 11.30 :!: Przerabane...



    Wkurzona wiec zabralam sie za sprzatanie. Pojawili sie w domu 30min pozniej, w miedzyczasie zdarzylam obczaic ze hostka hall za mnie posprzatala rano ( ), czego najbardziej chyba nie lubie (tzn hallu, nie sprzatajacej hostki :lol: ), wiec troche mi sie humor poprawil. Informacja o myciu lodowki i przyjaciolach na caly weekend znowu mnie zbila z nog (ile bedzie w poniedzialek sprzatania :evil: ), ale potem oczywiscie jakis dobry news Hostka bierze chlopakow na jakies show na 18.00 wiec obiad jemy wczesniej, a potem oni spadaja a ja mam wolne Takie wiadomosci mogliby mi codziennie przynosic :lol:

    A i ze gotowac nie musze, ze resztki z calego tygodnia zjemy :lol: Dobre



    Wiec spadam teraz do sprzatania, co by goscie widzieli w weekend ze operka Emi dobra robote w domu robi, no i przede wszystkim po to, zeby po 18.00 moc zniknac z domu z moja nowa zdobycza :lol:

    Swoja droga ciekawe co bedziemy dzisiaj robic Pogoda ladna, szkoda ze w dzien nie moge nigdzie wyjsc (hehe, tak zle i tak niedobrze).



    No to laski, milego weekendu zycze, co do moich krotkich wlosow - zapuszczam, bo mnie faceci najwyrazniej w dlugich wola, poza tym jak sie rumienie bo ktos mi cos powie albo cos sobie pomysle to nie widac jak mam dlugie, bo sie zaslonie :lol: Wiec jak na razie zapuszczam, a za jakis rok - dwa obetne na krotkie znowu i ponownie zafarbuje na czerwono jak kiedys :lol:
  • Re: Emi, skandynawska syrenka ;)

    Pigwa > 17-03-2006, 19:27

    życze ci miłego weekendu i szczescia z twoim nowym Facetem :wink:

    Daj kedy? fotke na fotologu swojej nowej miło?ci :wink:
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna