-
-
Re: Cos od Marzenki :D
Asienka > 04-09-2006, 17:58
eee to rzeczywiscie przegiecie ta leslie jakas dziwna jest 8O
kochana juz wyczytalas, ze w sobote nie moge, ale co ja zrobie, sama wiesz jak to jest :? -
Re: Cos od Marzenki :D
Yoanna > 05-09-2006, 15:08
jak jest? ;D
mi rebecca oznajmila ze w sobote i niedziele pracuje, a wiedzialam ze w ten weekend ostatnia szansa sie z marzena spotkac, to wzielam i robote rzucilam hahahah :lol: :wink:
a po szczoteczke az na camden pojechalysmy, bo kazdy wie ze najlepsze szczoteczki sa wlasnie tam buahhaha -
Re: Cos od Marzenki :D
Asienka > 05-09-2006, 16:20
hahaha ja z ciebie przykladu brac nie bede Asik -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 05-09-2006, 16:23
prace zaczynam od 8.......dzis 7 rano mala diablica wparowala do mojego pokoju obudzila mnie i krzyczy zebym sie ubrala szybko i szla do niej do pokoju....opanowalam sie jakos i poszlam z nia ale w pizamie......chetnie bym ja usiwadomila ze prace zaczynam godzine pozniej ale bede tam jeszcze tylko 6 dni wiec dalam spokoj zeby na mie hostka znowu krzywo nie patrzyla...poszlysmy do jej brata pokoju bo spal u rodzicow (zlal sie w nocy na swoje lozko to musial zmienic) i mala play station wlacza to jej pytam czy rano przed szkola jej mozna a ta ze oczywiscie.....po 30 min wpada hostka z morda ze co my robimy (niby krzyczac na mala ale chyba wiecie jak to jest) ze rano to najwyzej jej mozna ksiazke poczytac quietly a nie grac...... chcialam dobrze a znowu wyszlo zle....
wogole hostka mi potem mowi ze mam pracowac 4h rano i pozniej po poludniu tylko 1h.....pracowalam rano pol godziny wiecej (gruntowne sprzatanie pokoju dzieci- skladanie ciuchow w szafach wieszanie na wieszaki, wywalanie zawartosci szuflad i szufladek).....i tak wiem ze po poludniu bede pracowac od 16-20 tak czy siak wiec po co gadanie ze 1h tylko?....jeszcze tylko 3,5 dnia pracy...wlna sobota i w niedziele goodbye forever!!!! -
Re: Cos od Marzenki :D
ankaa > 06-09-2006, 13:02
Marzenka, a jak tam z Irlandia,jednak nie odwiedzasz bylych hostow???bo nic nie piszesz o bilecie? terz to sie fajnie zrobilo,dzieci w szkole to mam troche wolnego chociaz,i do szkoly juz sie zapisalam,coraz wiecej ludzi poznaje,heh,robi sie coraz ciekawiej.A u Ciebie,jak tak czytam to roznie to bywalo3 maj sie jeszcze te kilka dni -
Re: Cos od Marzenki :D
ankaa > 06-09-2006, 13:04
a tak wogole,to widzialam sie z twoja kumpela Aska,nie wiem czy macie kontakt,bo ona cos mowila ze nie,fajnie bylo,ona tez juz ostatni tydzien jest. -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 07-09-2006, 17:41
do Ani: o odwiedzeniu hostow owszem mysle....wogole to musze wam jakiegos maila napisac.....az glupioo tak ze cale wakacje sie nie oddzywalam ale w hiszpanii nie bylo jak a tu mam neta tylko na pol godziny a zeby po ang cos naskrobac sensownego to wiecej czasu potrzebuje wiec pewnie dopiero za tydzien jak bede w domu to cos skrobne
pozdrow tam ich wszystkich -
Re: Cos od Marzenki :D
ankaa > 07-09-2006, 19:07
ok,pozdrowiejak bedziesz juz miala jakas date przyjazdu to daj mi tu znac Wlasnie hostka powiedziala mi dzis ze za 2 tygodnie zostane na 4 dni sama z nimi,bo sa hosta urodziny i jada sobie gdzies z tej okazji,bo chce mu zrobic niespodzianke Zreszta wiesz,oni zapracowani,zwykle w domu,to im sie przyda gdzies wyskoczyc Mialam juz kilka wieczorow z nimi ale zeby 4 dni to jeszcze nie ale bedzie ok -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 08-09-2006, 13:16
do Ani: bedzie jeszcze fajniej niz jakby G. i A. tam byli zobaczysz ;P -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 08-09-2006, 13:39
mam jeszcze 6 minut na necie to cos skrobne.....wczoraj hostka mi oznajmila ze mnie dzis na pozegnalna kolacje biora.....milo z ich strony chociaz mialam nadzieje ze sobie sami jak zwykle do babci na piatkowy diner wyjda i bede miala swiety spokoj...no ale nie.....wiec moi drodzy jeszcze pracuje tylko dzis po poludniu i wieczorem plus jutro od 19 babysitting i FREEDOM!!!!!!!!!!!!!
nie moge sie juz doczekac az wsiade w autobus.......ale z drugiej strony szkoda mi tak zostawiac wszystkiego tu.....znajomych, mojego pokoju, tej okolicy, parku, psa......za hostami i host dziecmi jakos chyba srednio tesknic bede ale jednak chyba bede bo zyjac z kims 3 miesiace jednak czlowiek sie przywiazuje....
wreszcie usciskam moja SISTER> MUM&DAD>DZIADKOW>ZWIERZAKI...jak mi tego brakuje nie moge teraz o niczym innym myslec...ok uciekam sobie jakies sweets kupic bo mnie naszlo potem sie spakuje (zaczne przynajmniej) zjem cos i o 14 mam znow godzinna biblioteczna sesje z netem ;P i od 15.30 praca......mam nadzieje ze chociaz potwory z racji ze to moj 'ostatni dzien' jakies spokojniejsze beda....chociaz po dniu wczorajszym trace nadzieje :roll:
buzka i do popisania za 3h ;P