• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Zocha > 23-12-2004, 3:48

    temat: chodniki w usa

    Ameryka jest niekompatybilna z pieszymi. Osobniki tu zamieszkujace poruszaja sie nie przy pomocy nog a samochodow. Stad te d*upska. Tu sie kazdy wozi, aczkolwiek stojac ostatnio na czerowonym swietle zauwazylam 8O postac przemykajaca pomiedzy samochodami nie wskros (tu pieszego nalezy zawsze! przepuscic) a wzluz!!! Tj pieszy szedl autosrada. Widocznie tez mozna. Ja z domu mam 15 min pieszo do centrum (raptem piec sklepow na krzyz i biblioteka). No ale chodnik (wyznaczone pobocze) urywa sie 10m przed autostrada. Zatem moja dupeczka to juz dupa :wink: od tego ciaglego jezdzenia.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-12-2004, 6:48

    taaaaa... wlasnie sama to zauwazylam, ze ja sie wcale nie przemieszczam pieszo... jak mam gdzies isc i musze auto zostawic, najlepiej zeby slato piec metrow ode mnie... za daleko, znaczy gdy trzeba isc minute... naprawde koszmar... ruchu zero... chociaz dzieciakami rzucam...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 23-12-2004, 11:00

    a ja rzucam fuckami o sciane ze musze dojezdzac do centrum i na uczelnie 20 min, a tu sie okazuje ze nie na marne - przyzwyczajam sie niezwiadomie przed wyjazdem do stanow :lol: :lol: :lol: . ale tutaj sie dziwie, przeciez amerykanie maja swira na ptk wszelkich rzeczy ktore sa healthy, a tu prosze kuperka nie chce im sie tachac ze soba tylko :auto: . dzieki bogu ze u nas nie ma takiego zboczenia :lol: :lol: :lol:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 23-12-2004, 11:30

    oliwka, to nie tylko Amerykanie tak maja, Finowie tez :lol: jaki to leniwy narod jest to ja sie dopiero przekonalam jak tam pojechalam "tesciow"odwiedzic. 300m do sklepu a kazdy samochodem... ech...
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-12-2004, 19:35

    To jest bardzo skomplikowane. Faktycznie maja swira na punkcie zdrowia i odchudzania i calego healthy, ale przeciez na calym globie nie ma drugich takich grubaskow. (Napisala zrac na sniadanie large paczke skittles'ow, przegryzajac M&M'sami).
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-12-2004, 19:56

    Czuje sie bosko, hosci wyjechali i mnie zostawili z cisza, spokojem, prezentami pod choinka i wolnym do poniedzialku lub wtorku. Noramlnie sielanka. :wink:

    Jutro wigilia wsrod Portugalczykow. Wczoraj mamie Thiago skladalam portugalskie zyczenia urodzinowe. A jego tata, konkretnie wzial sie do nauki portugalskiego. Tzn, mnie uczyl, nie siebie. Oczywiscie nic nie pamietam, a nawet to, co pamietam, nie wiem, jak zapisac. O nie, pamietam, ze nos- my, wos-oni. Osz, cholera, ale zdolna jestem. :lol: Ale tabon, ton tabon i ton. Bjus dziewuszki. Wielki bjus. (Bjus czyta sie birzus (z powodu niedostepnych dla mnie znakow fonetycznych oznaczajacych pierwsza litere wyrazu zaba, skorzystalam z "rz")).

    Moja nauka portugalskiego rozwija sie tez na innym froncie, a mianowicie, od kiedy napisalam mu maila w jego jezyku (w duzej mierze skladal sie ze slow jez. port.), a odpowiedz dostalam po polsku, pisujemy sobie maile w naszych ojczystych jezykach. I niektore slowa wiem, jak zapisac, powiedziec i jeszcze je pamietam. :wink: Taka zdolna jestem. :lol:

    No i jak milo dostac maila z tematem "dobranoc", a koncowka, brakuje mi Ciebie. :lol: Sentyment do polskiego, forever.



    Tchau!
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-12-2004, 20:02

    Wszystkim Forumowiczkom i Forumowiczom, najstarszym Wyjadaczom i Mlodzkom, zycze, by te Swieta bez wzgledu na to gdzie je spedzacie, byly dla Was czasem wytchnienia, odpoczynku, zatrzymania sie nad soba, swoimi planami, marzeniami, myslami, co w naszym operkim zyciu nie zawsze jest mozliwe. Rok 2005 zas, niech przynisie nam nieznane i nowe doswiadczenia, ale nie gorsze niz rok obecny.

    Wielkie buziaki zza oceanu ode mnie, (jakby to powiedzial moja Mama)- wrednej malpy! :lol:



    Feliz Natal! Feliz Ano Novo! = Mary Xmass! Happy Nwe Year!

    Monika
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 23-12-2004, 20:22

    Monika, przekladam Cie przez kolano i daje klapsa w tylek.Wiesz za co.

    A ja jutro wyjezdzam na chyba 3 dni.Wlasnie wrocilam z mega zakupow obladowana sterta siatek, zaraz cos zjem, poprawie makijaz i spadam na jazdy z panem uroczym
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 23-12-2004, 21:45

    Przepraszam Bejbe, wczoraj, jak jechalismy wieczorem (o 22 na obiad) przypomnialo mi sie, ze mnie zabijesz. Poprawie sie. Cholera chora jestem. Smarkam na kilometr. Toz bede strasznie atrakcyjna w Swieta z czerwonym nochalem. :oops:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 27-12-2004, 16:05

    Mona, usmialam sie z priva, ok, ok, nie pisne na forum ani slowa, o co ty mnie podejrzewasz ...haha

    Mi swieta minely pod haslem "ostatnia wigilia przed wyjazdem", myslalam , ze bede bardziej smetna i sie nastroje lirycznie ale gdzie tam!Szybko sie upilam winem i bylo ok.Poza tym jeszcze mnie Wielkanoc czeka.

    A teraz zrywam sobie lakier z paznokci, to znak, ze trzeba sobie cos do roboty znalezc.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia