• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
       
  • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    Ninka Jones > 23-07-2007, 1:14

    Kamilko czekamy na wiesci! i trzymam kciuki ofc
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    maada > 23-07-2007, 2:21

    Ja tez trzymam kciuki :wink: Pozdrawiam serdecznie i baw sie super !
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 23-07-2007, 8:54

    Szczesliwego lotu

    Powodzenia :*
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 25-07-2007, 3:42

    No hej



    Dolecialam. Zyje. BYlo meczaco ale jest ok. Szkolenie troche nudne, ale spoko. Jutro napisze wiecej bo nie starczylo mi dzis czasu zeby napisac tutaj cos konkretnego. Maile do MICHALka, rodziny i znajomych pochlonely wiele czasu.



    Buziaki :*
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 25-07-2007, 8:32

    Ciesze sie,ze poki co wszystko dobrze :*
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    Ninka Jones > 25-07-2007, 21:16

    aaaaa! zyjesz radocha ^^ :lol:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 26-07-2007, 2:47

    Jestem w Stamford w CT. Blisko NYC na szkoleniu. Szkolenie jest nudne ale jutro juz odbiera mnie stad rodzinka wiec bede miala lepszy dostep do kompa i netu. Teraz jestem w public library i nie jest to za bardzo komfotowe pisac i pisac. Musze pisac do mojego NIUSIA i do rodziny i znajomych. Meczace.

    Jest tu mnostwo operek z NIemiec i Ukrainy ale ogolnie dzieqwczyny sa z calego swiata: od Meksyku, KOlumbii po Chiny, Tajlandie etc.

    Jedzenie nawet dobre w hotrlu mamy. Hetel 3-gwizdkowy. Zawsze swieze reczniki, sciela lozka, klimatyzacja, basen, silownia...Zyc nie umierac

    Jutro jade do rodzinki wiec napisze jak pierwsze wrazenie.

    Amerykanie sa specyficzni. Ostro wszystko obserwuje. Zaczynam juz normalnie patrzec na ich HOW ARE YOU i HAVE A GOOD DAY. Jestem tu 2 dni a juz patrze na to normalnie ;D Jaka nie teges jestem. W sumie lepiej tak niz w POlsce same mruki i nikt sie nie usmiecha.

    Operki pojechaly do NYC. JA zostalam. Zaraz jak skoncze [pisac wszystko do wszystkich ide na jakies pakupki (shopping) DO macy's Musze kupic stroj kapielowy i torebke jakas



    To do napisania aha i napiszcie do u Was. Jak bede u rodzxiny to obiecuje ze nadrobie Wasze watki



    Buziaki :*
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 26-07-2007, 11:21

    Kamilko,jak dalej do mnie nie dociera,że jeszcze nie tak dawno była? w PL....a tutaj nagle USA

    Obys byla zadowolona i zeby sie tam Tobie wiodlo jak najlepiej

    I pamietaj...cyfrowke nabyc i zdjecia pokazac

    Buziaczki :*
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    MLODY-AU-PAIR > 26-07-2007, 18:33

    Niemek jak zwykle pelno hehe o Mexykach nie mówi?c ich wszedzie pelno w Stanach .
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 28-07-2007, 5:32

    Wlasnie wrocilam z kolacji. Bylam w japonskiej restauracji z rodzinka.



    Kurcze coz moge powiedziec. Poki co jest swietnie. Rodzinka naprawde zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie. Takie samo jak przy rozmowie przez telefon. No i jak rozmawialam przez telefon to mialam przeczucie ze to moze byc super rodzinka. Teraz mam takie same uczucia co do nich. Mysle, ze sie nie pomyle.

    Oni sa bardzo elastyczni, bardzo luzaccy.

    Sa pewne reguly ale to normalne, ze np. jesli pije alkohol to nie prowadze samochodu, albo nie sprowadzam chlopakow do domu wcale.Nie maja nic przeciwko temu zeby moj chloapk przyjechal w odwiedziny. Cindy (ostatnia operka) naodwalala troche numerow i chyba bede musiala troche dluzej pracowac nad ich zaufaniem.

    Sprowadzala chlopakow do domu kiedy ich nie bylo mimo ze miala chlopaka w Niemczech. Oklamywala ich. Kiedy oni pojechali na wakacje to w ciagu tygodnia 5 butelek wina wypila. Prowadzila pod wplywem alkoholu samochod. Wynajeli detektywa zeby sprawdzic czy nie pije alkoholu tez kiedy sie opiekuje dziecmi. Robila to wszystko pod koniec wyjazdu kiedy byla pewna ze jej nie odesla bo juz jest koniec. ciagle nie miala czasu by opiekowac sie dziecmi ktoregos wieczoru bo ciagle chodzila na imprezy. Jednak podobalo mi sie to ze rodzinka powiedziala: Nie wazne ze byla imprezowiczka i robila zle rzeczy. Na szczescie dzieci byly z nia szczesliwe i chyba bezpieczne. To jest dla nas najwazniejsze". Wedlug mnie to bardzo dobrze o nich swiadczy.

    Teraz ide spac bo jestem zmeczona



    Buziaki :*



    MOnia jak praktyki i przygotowania do wyjazdu?
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia