-
-
Re: Sprawy samolotowe
Majeczka123 > 11-06-2011, 6:53
Saiisuke: super wskazowkiAle ja tam przy oknie lubie siedziec, zawsze co nieco popatrze. Mnie tez jedzenie smakuje. I tak jak piszesz torebke warto wziac pod nogi, niz pozniej przepychac sie zeby ja wyjac z polki. I faktycznie w samolocie troszke chlodno. -
Re: Sprawy samolotowe
julita883 > 11-06-2011, 11:50
Na długi lotach typu Wawa- NYC przeważnie rozdają koce i poduszki więc zawsze można się okryć . Napoje są bezpłatne cały czas a plus taki że do obiadku można poprosić o alkohol i także jest free -
Re: Sprawy samolotowe
kallan0 > 11-06-2011, 15:26
Ja na dłuuugie loty pakowałam zapasowe skarpetki jeszcze do torebki. Na pokładzie zmieniałam skarpetki i siedziałam w czystych i nowych cały lot. :lol: -
Re: Sprawy samolotowe
Saiisuke > 11-06-2011, 16:19
Za pierwszym razem jak leciałam (a miałam wtedy 15 lat, do tego sama i przejęta, i do pracy), wystroiłam się w bluzkę bez rękawów, sandały (w PL było gorąco) i później 2,5 h lotu do Londynu trzęsłam się z zimna. Nie miałam nic do czytania, ale za to nos przyklejony do szyby i podziwiałam widoki -
Re: Sprawy samolotowe
Aisling > 12-06-2011, 18:47
Ja chyba zaryzykuje i w samolocie trochę pomarznę, bo nie wyobrazam sobie w dlugich spodniach w wakacje leciec do Hiszpanii hahaha. Chyba bym umarla na miejscu
Chociaz to jeszcze będzie zalezalo od pogody.
Ale strasznie sie boje tego lotu. i wlasnie nie wiem czy lepiej pchac sie pod okno, czy nie. -
Re: Sprawy samolotowe
dosiunia > 12-06-2011, 19:05
Aisling jak lecisz tanimi liniami to znalezienie miejsca przy oknie graniczy z cudem, bo ludzie tak sie niemiłosiernie pchają, jakby miejsca dla nich nie miało starczyć ;/ -
Re: Sprawy samolotowe
marika299 > 12-06-2011, 19:13
[quote name="dosiunia"]Aisling jak lecisz tanimi liniami to znalezienie miejsca przy oknie graniczy z cudem, bo ludzie tak sie niemiłosiernie pchają, jakby miejsca dla nich nie miało starczyć ;/[/quote]
ja tez lecialam tanimi liniami pare razy i nigdy nie zauwazylam zeby ludzie jakos specjanie sie pchali.raz nawet stewardessa zaproponowal mi zebym usiadla przy oknie na siedzeniu z dodatkowa przestrzenia na nogi (za co normalnie dodatkowo sie placi) bo tam jest wyjscie awaryjne i zawsze ktos tam musi siedziec.takze mialam dosc wygodna podroz i moglam podziwiadz widoki do woli -
Re: Sprawy samolotowe
dosiunia > 12-06-2011, 19:17
Zazdroszcze, ja lecialam 2 razy i 2 razy miałam opóźnienie, może to dlatego tak się pchali, okropnie ;/ -
Re: Sprawy samolotowe
anetaar > 12-06-2011, 19:39
Ja lecialam juz kilka razy, za kazdym razem tanimi liniami i zawsze mialam siedzenie przy oknie, uwielbiam to. A co do przywdziewania cieplejszych ubran to nie jest az tak konieczne. W zeszlym roku leciala do Irlandii i u nas w PL bylu niesamowite upaly, wiec leciala w sandalkach, krotkich spodenkach i topie, w samolocie nie zmarzlam. Gorzej tylko byla jak dolecialam na miejsce, bo tam takich upalow jak w PL nie bylo i dolecialam w nocy wiec troche pomarzlam przez droge zanim doszlismy przez parking do auta. Polecam jednak wygodne ubrania np dres. Teraz jak czeka mnie dlugi lot do US mam w planach leciec w dresie,zeby bylo wygodniej. -
Re: Sprawy samolotowe
Słoneczko > 01-07-2011, 20:54
Ja też mam pytanie dotyczące podroży samolotem...
Samolotem leciałam po raz pierwszy kilka miesięcy temu do rodziny, miałam wtedy ze sobą walizkę 20 kg i mały plecaczek bagażu podręcznego, w którym właściwie tylko książka się mieściła.
Teraz wracam na tydzień do Polski i pożyczyłam od hostów walizeczkę podręczną, ale... nie mam pojęcia, co właściwie mogę do niej włożyć. Na przykład wiem, że nie można płynów - ale gdybym chciała przywieźć alkohol to też nie mogę? Jak jest np. z laptopem, muszę go zapakować do walizki, czy mogę nieść w osobnej torbie? Metalowe rzeczy są zabronione, ale mam kable i ładowarki i inne elektronicznie przedmioty.
I w którym momencie na lotnisku dostanę kartę pokładową? Jak leciałam z Okęcia to dostałam przy oddaniu dużego bagażu, ale teraz lecę bez niego... Bilet mam kupiony w liniach Aer Lingus.
Może macie jakieś rady jak najlepiej spakować się w małą walizkę na tydzień? Ja, przyznam szczerze, nie potrafię kompletnie się spakować i zazwyczaj wrzucam wszystko jak leci.
Wiem, że może trochę głupie te pytania, ale słowo daję, strasznie panikuję, bo tym razem będę kompletnie sama. Mam nadzieję, że okażecie odrobinę wyrozumiałości