• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

MONIKA. MOJA HISTORIA.

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • MONIKA. MOJA HISTORIA.
       
  • Wątek zamknięty
  • MONIKA. MOJA HISTORIA.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 19-12-2004, 4:04

    Acha, jeszcze jedno. Pod moim tlenowym adresem. <a href="mailto:monikaagatamazur@tlen.pl">monikaagatamazur@tlen.pl</a> mam tlena zainstalowanego. Moznaby sobie pogadac. Kto tam mnie lubi i chcialby pogadac, albo kto chcialby zapytac ile w Us cos tam kosztuje, albo jaka pogoda w MA, nie ma sprawy sluze pomoca!

    monka
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Gość > 19-12-2004, 14:49

    uwazaj Monia, bo jak sie rzucimy wszyscy to jak sepy :lol: skoro temat Twojej historii taki oblegany to Ty sobie wyobraz, jak sie bedziemy (fani Twoi)pchac zeby choc chwilke pogadac :lol:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 19-12-2004, 15:46

    monka ty to dobrze przemyslalas ???? bo jak tu ponad 5000 wyswietlen, jakies 100 osob co udzial bierze w dyskusji, to wiesz co bedzie - masakra :lol: :lol: :lol:

    ale tak na powaznie to ciesze sie ze sluzysz rada
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 19-12-2004, 21:26

    Mona, Ty na forum jestes!

    Nie instaluje tlena, bo za jakis tydzien czy dwa bede formatowac dysk, wiec na razie sobie daruje.Poza tym ja Cie wole na zywo slyszec moja droga.U nas dzis spadl snieg.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 20-12-2004, 6:15

    Sunny byla pierwsza! Jupi!

    Czekam na kolejnych rozmowcow :wink:

    Tymczasem obiecuje, kolejny raz, ze dopowiem, co sie dalej w brazylijskiej mojej telenoweli dzieje, czyli jak wyglada moja rodzinkowa sytuacja. Bjus. Czyli buziaki.

    Bede tu prowadzic portugis lessons, ale sie musze troche podszkolic. :lol: Dobra, bo juz mi sie mozg lasuje. Pozna pora. Bobranoc. Babki.

    A wyswietlen znow setke wiecej. Ho Ho Ho! Xmass time... :twisted:
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    ajrisz > 20-12-2004, 15:28

    monika, tak sobie czytam czasem ta twoja historie, no i trzeba przyznac, ze masz tam ciekawie

    jedno pytanko mam: czy znasz moze jakies operki w stanach, ktore nie maja prawka jazdy? tak sie zastanawiam czy to rzeczywiscie taki niezbedny wymog do usa.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    MONIKA > 22-12-2004, 6:47

    Zastanawialam sie nad tym. Nie znam nikogo, tzn, zadnej operki bez prawka. Nie to, zeby trzeba bylo jezdzic zawsze. Przykladowo zajmujac sie infantami, nie wozisz ich przeciez do szkoly. Nie jestem zorientowana w tym temacie, ale wydajee mi sie (mam prawo sie mylic), ze jest to z wiza zwiazane, ze jednym z warunkow otrzymania wizy J1 jest posiadanie prawa jazdy.

    Mialam tu jedna Polke, ktora sie wlasnie bejbisami zajmowala, nie jezdzila wcale samochodem, nawet nie mogla auta uzywac na wlasne potrzeby, tzn poza czasem pracy, ale prawko miala.

    Chociaz wiesz, ja kiedy tu przyjechalam, sadzilam, ze nie bede uzywac samochodu, bo cos pukne, car rozwale, kogos rozjade. Prawda jest jednak taka, ze tu po ulicach nikt nie chodzi, w niektorych okolicach nawet nie ma chodnikow, komunikacja miejska zas praktycznie nie istnieje, (publiczna , mialam na mysli, bo) w big city, to sie jeszcze metrem przemiescisz, ale na przedmiesciach, czy w miasteczkach musisz miec samochod. I tak jak w Pl uzywalam auta raz na tydzien, bo wszedzie pociagiem, tramwajem, albo nogami, tak tu uzywam samochodu codziennie spelniajac swe zawodowe obowiazki, a takze codziennie po pracy, takze naprawde prawko sie przydaje.

    Zreszta trzeba wziac pod uwage, ze raz zrobione prawo jazdy, przydatne jest przez cale zycie. Nie tylko w pracy na granica w charakterze au pair.

    Wiem, ze dla niektorych to koszmar, dla mnie tez bylo to maskakryczne przezycie, mam na mysli exam, ale potem jest juz tylko lepiej! Takze uwierz dziewczyno we wlasne sily i dawaj na kurs, jak Emm, moja Kochana.





    PS. Kochane moje! Dziekuje Ci slicznie za kartke i zyczenia. Bardzo milo, ze ktos o mnie pamieta. Jak tak dalej pojdzie, to ja pierwsza zamieszkam na tej les kwaterze i bede dla Was grzala miejsca w wyrze!!!

    I wiesz, Aga, na dzien dzisiejszy mysle, ze sprawdza sie Twoje "wywody dotyczace przyszlosci" , ale o tym, cicho-sza tutaj. O tym na privach. Buziaki.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    Emm > 22-12-2004, 11:11

    bo ja jestem niczym ta cyganicha z "bruneta wieczorowa pora", hehe.A tak na serio-po prostu znam troszeczke zycie i wiem , co sie tam w Twoim serduszku teraz dzieje

    mam nadzieje, ze sie kartka podobala, a zwlaszcza dzieciaczki.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 22-12-2004, 13:21

    a ja myslalm ze komunikacji miejsckiej nie ma tylko u mnie na wiosce, chodników rowniez nie ma ?? czyli z ta polska tak zle nie jest skoro amerykany twierdza ze niepotrzebne to nie potrzebne :lol: :lol: :lol: . polska nie moze byc gorsza nie????

    tak na powaznie, monika tym to mnie zaskoczylas, zeby chodników nie bylo ?? to czym sie tam chodzi, ulica ?? nie mam pytan.
  • Re: MONIKA. MOJA HISTORIA.

    oliwka911gt > 22-12-2004, 13:28

    mona, co z hostami i rodzinka?? zmieniasz ich w koncu?? czy poszli na ugode??
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia