-
-
Re: Romanse i historie miłosne:)
adziszkowa > 29-10-2011, 12:01
Fajnie sie czyta dziewczyny te wasze podboje milosne! -
Re: Romanse i historie miłosne:)
KajaWroc > 31-10-2011, 16:37
ja mam mała pause w podbojach milosnych 8) 8) hmm wlosi sa nudni lęca na jedno kopyto ..i ten tekst po 2 sekundach rozmowy"dobrze mowisz po wlosku" tak....w gebie takie kozaki a co do czego to ...sorry jestem niedysponowany :lol: seryyyjko -
Re: Romanse i historie miłosne:)
bossowsky > 31-10-2011, 22:42
ja w sumie sie za bardzo nie rozpisywalam , ale musze sie pochwalic ze nie moge narzekac na swoje wziecieczekam wlasnie z niecierpliwoscia na zaproszenie na randke z takim tam jednym -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 01-11-2011, 11:33
Blah... Mam ochotę zabić "mojego" Szwajcara. Kurde, byliśmy na randce, super, cacy, fajnie. Po spotkaniu napisał, że "dziękuje za miły wieczór. Bardzo chciałem Cię spotkać i było bardzo fajnie. Proszę, daj znać, jak będziesz w domu, bo się martwię, czy dotarłaś bezpiecznie". Super. odpisałam. Potem minął tydzień... Cisza, nie odezwał się, to ja napisałam. potem wyjechałam do Monachium, spotkałam Francuza, jak mu(Szwajcarowi) o tym napisałam, to napalił się na spotkanie. Blah! Nie ogarniam facetów. Bo pisze mi takie rzeczy jak: I'm so happy thay i know you. Lub I'm pleased to hear from you. Lub: I really really like. Oraz: I'm so happy that I met you.
Czy ktoś może mi to wytłumaczyć? -
Re: Romanse i historie miłosne:)
bossowsky > 01-11-2011, 14:24
ja mogę. bo faceci to ASSHOLES! -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Yoanna > 01-11-2011, 15:40
tego co oni gadaja to sie nie da wytlumaczyc wiec lepiej nie analizowac za bardzo.. -
Re: Romanse i historie miłosne:)
KajaWroc > 01-11-2011, 22:08
jak facet z ktorym sie krotko znasz mowi Ci ze cie bardzo ,bardzo lubi to mysli"mam naciebei ochote" haha taka jest prawda,ale nic w tym zlego w sumie;P no chyba ze szukasz meza -
Re: Romanse i historie miłosne:)
justa1658 > 01-11-2011, 22:50
cześć, pewnie jeszcze mnie nie kojarzycie, bo jestem nowa - także mam na imię Justyna, mam 18 lat i mieszkam we Wrockuwłaściwie mój problem jest troche nietypowy, bo już mam chłopaka - holendra, jesteśmy razem pół roku i mam zamiar wyjechać jako au pair do miasta, gdzie on mieszka. Ale muszę się przyznać że się tego boje, bo właściwie łatwo jest w związku na odległość, tylko tęsknota i same słodkości, ale jak byłam w Holandii przez całe wakacje i widzieliśmy się non stop przez 3 miesiące to dosyć często się kłóciliśmy. Wiem że jestem w nim bardzo zakochana, a on we mnie, dlatego te kłótnie jeszcze bardziej bolą, nie potrafie wyobrazić sobie życia bez niego, bez jego cudownej rodziny i przyjaciół, tylko poprostu mam wiele obaw jak to będzie 'na stałe' tym bardziej że nie powiem jak jestem tam raczej bardzo często kogoś 'zainteresowanego' poznaje, dużo częściej niż w Polsce. On ma taki problem, że nie potrafi kontrolować złości i chociaż by mnie nie uderzył to czasem w kłótni potrafi powiedzieć straszne rzeczy, chociaż najczęściej tak nie myśli, pozatym ja też mam problemy z tak zwanym wyrażaniem uczuć nie potrafie wprost powiedzieć co mi nie pasuje. Sorry że tak marudze, ale nie mam się komu wygadać, bo raczej przyjaciół nie chce w to mieszać, bo oni byli od początku przeciwni -
Re: Romanse i historie miłosne:)
adziszkowa > 02-11-2011, 12:21
Hmmm moze to banalne, ale ja bym radzila szczera rozmowe... nic innego nie pomoze, w koncu trzeba powiedziec jasno co nam nie pasuje inaczej ta sama sytuacja bedziesz sie wciaz powtarzala i nic dobrego z tego nie wyjdzie. Zycze powodzenia -
Re: Romanse i historie miłosne:)
Nathalie > 02-11-2011, 13:11
[quote name="KajaWroc"]jak facet z ktorym sie krotko znasz mowi Ci ze cie bardzo ,bardzo lubi to mysli"mam naciebei ochote" haha taka jest prawda,ale nic w tym zlego w sumie;P no chyba ze szukasz meza[/quote]
Blah! To niech coś zrobi w tym kierunku! Bo ja nie mam zamiaru pisac pierwsza cały czas. Niech się wysili. Bo bardzo mi się podoba. Mądry i dojrzały i do tego przystojny i spojrzał na mnie! I tak czekam... i się nie odzywa. Nie ogarniam!