• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Marlena-historia prawdziwa

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Marlena-historia prawdziwa
       
  • Marlena-historia prawdziwa
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 24-10-2009, 4:56

    o boze co za dzien. najpierw pojechalam z psem do fryzjera, mialam go tam zostawic i wrocic. przejezdzajac przez skrzyzowanie i oczywiscie gadajac przez komorke zobaczylam w lusterku, ze goni mnie policja............. na sygnale buahahahha. wiec zjechalam na pobocze i grzecznie czekalam na przystojnego pana policjanta pies siedzialm na tylnim siedzeniu i trzasl sie jak galareta. wkoncu gliniarz podszedl, a ja zaczelam moje tlumaczenia. a to ze nie wiedzialam, ze nie mozna jezdzic i rozmawiac przez komorke, ze jestem tu dopiero 3 miesiace, ze kolezanki mi powiedzialy ze NY i NJ to 2 stany, gdzie mozna jechac i uzywac telefonu jednoczesnie[hahaha ale kit ] a on do mnie ze kolezanki mnie oklamaly , ja juz tam grzalam jak nic, ale staralam sie zachowac powage pokazalam mu wszystkie dokumenty i puscil mnie wolno, bez mandatu wkoncu dojechalam do fryzjera z Maxem, w srodku bylo pelno ludzi, jak go zobaczli to zaczeli glaskac i mowic jaki to on cute jest a ten maly kundel z wrazenia az sie posikal na podloge buahha , wiec ja szybko Maxa zostawialm i zwialam mialam po niego wrocic za 3,5h. dojechalam do szkoly w ktorej bylo dzisiaj dosyc nudno........... Po szkole mialam wrocic po Maxa, ale dzieki ze znalam droge<lol2> wiec wrocilam do domu, ledwo ledwo na oparach jechalam..szybko pojechalam zatankowac, wrocilam do domu mdokonczylam pranie i wrocilam po maxa boze ale go obcieli hahaha masakra Dzieciaki wrocily ze szkoly ok 4 , oczywiscie musialy sie poklocic, nie odzywac do siebie.......jedna czytala ksiazke, ja lezalam na kanapie a druga mlodsza cos do mnie gadala po hiszpansku lol ;F no i tak sie obijalysmy przez 2h . potem hostka przyszla i powiedziala, ze mam wolne i ze juz jestem off zyc nie umierac 3h pracy lol ;D a no i w miedzyczasie Max wpierdolil 12 $$$ , reszte od fryzjera ktora ja polozylam na stole. Poszlam na chwile od dzieciakow do pokoju, wracam , patrze , a ten kundel biega z pieniedzmi w pysku! Wiec ja do hostki poszlam i mowie ze Max zjadl jej 12 dolcow byla troche zla ale nie na mnie tylko na psa jutro juz mam spotkanie auparek , juz sie nie moge doczekac, moze poznam kogos fajnego z okolicy z kim bede mogla spedzac czas!!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 02-11-2009, 4:10

    chyba mam problemy. hostka od tygodnia chodzi na mne jakas wkurwiona, czepia sie o glupoty i nic sie nie usmiecha ani nic . dzisiaj przyszla i powiedziala, ze ona i host chca ze mna pogadac ;/
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    aaleeksaandraa > 02-11-2009, 6:55

    Nie martw sie na zapas

    - pewnie wszystko bedzie ok
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 02-11-2009, 17:19

    wiecie co. mam ochote wrocic do polski. czuje sie w tej rodzinie po prostu zle ;/
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    satelitarna > 02-11-2009, 21:30

    nie pogadali z Toba jeszcze ?
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    marlenao > 03-11-2009, 4:16

    pogadali. napisze krotko o co chodzilo, bo nie chce mi sie pisac mega wypracowania.



    1. nie uzywaj mikrofalowki. [czy was, kurwa pojebalo?]

    2. jak chcesz jechac na wekend do nyc , jedz w piatek , wroc w niedziele, my po ciebie nie bedziemy przyjezdzac na stacje w sobote rano i z powrotem odwozic w sob wieczorem. [ fajnie, ze zdarzylo mi sie to raz...nigdy ich nie prosilam o zawiezienie mnie na stacje czy cos , bo albo jechalam do nyc z aga, albo wracalam sama samochodem ;/, a wczesniej nie mieli nic do tego zeby mnie odebrac i odwiezc w ten sam dzien]

    3. jak moglas uzyc cukru zamiast maki do zrobienia kotletow [host], kurwa jak ci sie to nei podoba to zrob sobie sam ? ja mam gotowac dzieciom, ty tego jesc nie musisz. Dodam, ze 3 dni wczesniej sie z tego smiali.

    4. kurczak byl surowy w srode. [probowalam dzwonic do ciebie glupia szmato ze po 2h smazenia wyglada na surowy, ale nie odbieralas?

    5. nie dalas dzieciom warzyw w poniedzialek.[ o boze umrą od tego]

    6. nie trzymaj jedzenia u siebie w pokoju, bo jak bedziemy miec robaki w domu ty zaplacisz za odrbaczanie. [yyyyy?]

    7. nie dzwon do mnie przed 9rano, tylko w wyjatkowych sytucjach [emergency]

    8. sprawdzilam twoj kosz na smieci , masz tam duzo papierkow po jedzeniu, wyrzucaj to prosze do kosza w art room.

    9. masz balagan w pokoju i lazience.

    10. musisz wszystko zapamietac odnosnie zadania domowego dzieci itp, bo jak nie to "it won't work"[ tzn ze mnie wyjebia jak bede dalej robic zle, bo po 3 mies powinnam miec wszystko w malym palcu]



    wiecie co. tego jest o wiele wiecej. nie chce mi sie juz pisac...



    zostaje tu do grudnia, potem zobaczymy.
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    ell > 03-11-2009, 9:53

    [quote name="marlenao"]8. sprawdzilam twoj kosz na smieci , masz tam duzo papierkow po jedzeniu, wyrzucaj to prosze do kosza w art room.

    [/quote]

    co jest nie tak z tą babą, że sprawdza Twoje śmieci??? bo coć na pewno :roll: I to jest właśnie najgorsze w byciu operką - nic w ich domach nie jest nasze i tak naprawdę o prywatność też ciężko...



    mam nadzieje, ze jakos sie dogadacie jeszcze... chociaz po czyms takim :|
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    paaty872 > 03-11-2009, 10:09

    cos musialo sie inego stac ;/ oni to robia bo moze juz nie potrzebuja Cie sprobuj zalatwic sobie inna rodzinke naprawde warto moze trafisz na taka jaką Dytka ma.. Warto sprobowac !! Powodzenia :**
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    satelitarna > 03-11-2009, 11:45

    Trudno skomentowac to co napisałaś, naprawde trudno, nie wiem od czego zaczac chyba od tego...ta baba jest po...pier...dol...ona !!

    Tak, to jest chyba najgorsze, my jako operki musimy do wszysktiego sie dopasować i zero prywatności, jak po koszach na śmieci grzebią :/ shit!
  • Re: Marlena-historia prawdziwa

    aaleeksaandraa > 04-11-2009, 0:06

    Kuxwa no nie mow ze oni Ci kosz przeszukuja!!!

    No bez przesady!!!

    Cukier zamiast maki- ok, brak warzyw - ok moga sie przyczepic, ale kuxwa to jest Twoj pokoj i mozesz miec tam taki rozpiredol na jaki masz ochote!!!



    Kurwa tylko w wiezieniu nie mozesz miec prywatnosci!!



    Moim zdaniem oni cos kombinuja... Rozgladaj sie za inna rodzina. Wiadomo, jest kryzys - jedna au pairka z Seattle tez musiala odejsc bo nie bylo hostow stac na nia..



    Tylko sie nie lam. Pamietaj, ze robisz to najlepiej jak potrafisz. Nie daj sie. Trzymam mocno za Ciebie kciuki.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia