-
-
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 26-08-2006, 3:51
coraz blizej jestem decyzji: po operkowaniu wracam do europy. tam osiedle sie na stale.. teraz tylko ktroe panstwo a moze krakow?? tesknie za nim bardziej niz myslalam. ameryka juz znudzila mi sie mimo ze mam tu BARDZO dobrze. zrealizuje plan do konca i fru.
do zrealizowania:
- dokonczyc zwiedzac wschodnie wynrzeze
- dokonczyc zwiedzac zachodnie wybrzeze
- meksyk
- kanada
- szkola ( esl, real estate, ang techniczny)
plan zrealizuje i bye bye american life! -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Yoanna > 26-08-2006, 12:54
pewnie, nie ma to jak europaa wybor pastwa faktycznie trudny... ale masz jeszcze troche czasu na myslenie
i wracaj do zdrowia! -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Asienka > 04-09-2006, 11:45
co do wyboru kraju - moje zdanie znasz -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 11-09-2006, 5:20
wiem. narazie ang technicznego musze sie nauczyc! a potem drzwi otowrem beda staly w europie! grunt to optymistyczne podjescie :lol:
jestem wsciekla na szkole! oj bardzo wsciekla! pomine fakt, kto ze mna chodza. bo wyglada to tak jak u eli33. same meksyki, zasiedziale od ils lat w stanach, ang z takim poziomem ze pozal sie boze. jedynie co to niemka, ale ona tez i mezata i dzieciata wiec lipton MEGA. jak sie okazalo to jedna brazylijka albo meksykanka --- cholera wie --- jest w moim wieku, ale laska wyglada raz ze duzo wiecej, dwa usidlona obraczka na palcu, trzy raz zaczela opisywac walke ze swoja fobia (koty) to tylko do psychiatryka wyslac. szkola PORAZKA JEDNA WIELKA!!! poziom tez. porownoujac szkole amerynkaska do PL to wychodzi tak: semestr mamy krotszy prawie o polowe, wiecej wolnego - OJ DUZO WIECEJ, i wiecej jakims trafem jestmy nauczeni :roll: :twisted: z amerykanskim tempem to jeszcze z 15 lat i moze bede perfekt impruwnieta z ang :lol: dzieki bogu ze nie mam PL znajomych tu TYLKO ang jezycznych. tzn amerykanow. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 10-01-2007, 6:19
wiec stalo sie, dzisaj mija rok odkad jestem w usa. wg PL czasu to juz 10 styczen, u mnie nadal 9. mniej o tej godzinie bylam na miejscu w SF czyli 22 z minutami. zostaje kolejny rok. nie zaluje niczego. przeszlam wiele, co zreszta mozna wyczytac w mojej historii. opuscilam ja troche a moze i bardzo. glownie dlatego ze z netem kiepsko bywa, dwa troche jezdze sobie to tu to tamw miare na biezaco moj flog http://www.fotolog.com/oliwka911gt/ postaram sie czesciej wpadac i pisac. przyznaje sie bez bicia. odkad opuscilam seattle zniedbalam forum :roll: no moze z wyjatkiem jednej rzeczy, walczylam z bootami i dzielnie je kasowalam, poprosilam adminka o lepsze zabezpieczenie forum -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
agamalaga > 10-01-2007, 18:29
kurcvze dziewczyny jak ja wam zazdroszew tym roku zdaje mature i tak myslalam sobie aby wyjechac jako au pair, Marzy mi sie USA hiszpania ale na poczatek to chyba belgia by sie nauczyc angielskiego:d
sama nie wiem co robic, kazdy mowi idz na studia nie jedz;/ -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
Yoanna > 11-01-2007, 0:12
ale ty nie jestes kazdy i swoj rozum masz to rob co tobie sie marzy! tak zebys nie zalowala. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 12-01-2007, 18:28
agamalaga, sluchaj siebie a nie innych! mi kazdy mowil ze robie blad bo wyjezdzam, ze powinnam isc do pracy bo po to studia konczylam a nie nianczyc czyjes dzieci. takich lamentow naslyszalam sie tone. i co?? postawilam na swoim i jestem tu. teraz kazdy chce mnie tu odwiedzac :lol: iciagle slysze, le ci dobrze :lol: nie daj sie :!: -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
oliwka911gt > 24-01-2007, 22:17
mialam pisac na bierzaco, ale ciezko. pisanie slabo idziemi nie tylko tej ow histori, ale wogule, ogulnie.
z ostniej chwili, ize mecze, a ta pewnie ma mnie dosc :twisted: bo zaj mam jakies pytanie to zawsze do niej. iza expert 8) :lol: wiec hosci moi znowu do meksyku uderzaja. i oczywiscie chca mnie ze soba zabrac. a ja niechce :lol: a mi sie juz w glowie poprzestawialo. wakacje w meksyku w srodku zimy wszsytko za free i jeszcze kase dostane za to :lol: niecche bo sie bede nudzic tam jakostnio. podobalo mi sie, ale... no wlasnie po 3 dniach chcaialmjuz wraca do TN! teraz bedzie to samo. tylko... inne wytlumaczenie moja wiza... szukam gdzie sie da by spr czy faktycznie moge opuscic stnay czy nie, czy bede miec problem z powrotem czy nie. wracajac ostnio z meksyku ledwo mnie wpuscili do stnaow 8O mimo ze wize mialam wazna przez nast dwa miesiace. hosci zdaja sobie sprawe ze jechac byc moze nie mge wiec teraz szukam jakiejs dziewczyny co pojedzie za mnie. hostka sama to zaproponwala. wiec jesli ktos jest wstanach i jest to pierwszy rok i jest z agencja niech pisze do mnie a ja skontaktuje z hostka moja i wakacje w meksyku mawiadomo nie ma byczenia sie w 100% tylko trzeba bedzie byc troszke z moim kochanym maluszkiem. ale to przyjemnosc :wink: to tyle z country state :lol: lece szukac ow strony www. z goverment cos tam. -
Re: Przygody i podroze, te male i duze.
maada > 25-01-2007, 18:59
Oliwka a kiedy ten meksyk to ja sie chetnie zglosze :lol: pozdr. -nie wiem jak to jest ale ja slyszalam ze wbrew obiegowej opinii mozna podrozowac na 2-gim roku...