• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

absolwentki rocznik 2005 ;)

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • absolwentki rocznik 2005 ;)
       
  • absolwentki rocznik 2005 ;)
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Pati > 14-04-2005, 16:15

    Kobity ja to wam serdecznie wspolczuje....mnie juz wszelkie zapaly do nauki przeszly pewnie juz mi sie wyczerpal moj przydzial w koncu...no z 20 lat na tym zeszlo teraz nie cche mi sie lazizc do collegu, nudno tam jak cholera, zadan nie chce mi sie robic, zwalam na brak czasu.....no troche w tym prawdy ALE!!!! i jezcze bedzie tak ze obleje te egazminy, juz nie duzo czasu zostalo.... weekendow mi szkoda na siedzienie w domu, bo jak sie siedzi caly tydz to czlowiek tylko mysli zeby wyjsc w sobote i wrocic w niedziele wieczorem po takim weekendzie ejstem cholernie zmeczona no wiec odsypiam tak do srody....a potem to juz nasteony weekend za pasem ale takiego zycia w moje dziurze w PL bym nie miala wiec jestem VERY HAPPY
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    martamaua > 14-04-2005, 16:16

    Gratulacje,ja tez zdam za pierwszym razem Emi taaaak??To ja musze bialy chleb zajadac w takim razie :twisted:

    Co do LO Emm tez sie ciesze,ze sie skonczylo,ale lubie czasem wpasc i sie posmiac z matematyczka To ty fajne masz te studia Tez lubie sluchac takich przypadkow z zycia wzietych,lepiej wiedza do glowy wchodzi.

    Tu tez widzialam pilniki szklane.One dobre??Na pewno dlugotrwale.A ten plyn to na co.I przypomnij mi kierunek swoj jeszcze raz I jako kto chcesz pozniej pracowac??

    Mi tez sie nic nie chce robic....
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 14-04-2005, 16:39

    Ja juz gratulowalam Indii, ale i tu napisze, ze zajebiscie po prostu, stara jestes wielka!!!!A India wylosowala takie same manewry jakie ja mialam ( i tez wtedy ja je wylosowalam-to jest znak!haha)

    eee, doopa, nic na wadze nie zeszlo, ale moglabym przysiac, ze wizualnie spadlo.hmmm...

    pilnik podobno bardzo dobry, nie niszczy paznokcia, Sunny mi go poradzila, a ona ma paznokcie jak sztuczne normalnie, rewelacyjne sa, wiec sie skusilam Plyn micelarny to tak jakby tonil, mleczko i zel do mycia w jednym-oczyszcza skore, tonizuje ja i lekko nawilza.Nalewa sie go troche na platek i przemywa twarz zamiast zwyklego mycia zelem z woda.Stwierdzilam, ze odstawiam wode na razie, bo cos nie sluzy mojej buzce.Wiecznie jakies plamiska mi wyskakuja, moze to od wody?Zobaczymy.

    No ja za jakies dwa miesiace zostane magistrem prawa.A chce byc negocjatorem umow

    Psychiatria to nic najlepsza byla medycyna sadowa, wtedy wlasnie pierwszy raz pomyslalam, ze chyba minelam sie z powolaniem, powinnam byla zostac patologiem sadowym.Na sekcji wszyscy stali jak najdalej od nieboszczyka, a ja prawie w nim grzebalam lapkami bez rekawiczek.Az sie lekarz dziwil.

    No a teraz na psychiatrii tez mamy wesolo. Nawet nie mialam pojecia, ze ludzie moga miec w glowach takie rzeczy!!!

    India-jeszcze raz gratuluje, teraz nie ma juz wyjscia-papiery czekaja
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    martamaua > 14-04-2005, 17:07

    Ja z pazurkami tez mam klopoty wiec by sie przydal taki.Chyba gzies nawet widzialam A chcialabym mic dluugie i piekne...To ty na prawo chodzisz?Mmm Tez kiedys bylam na medycynie sadowej.Przesada,poznawalismy techniki rekonstrukcji twarzy i takie rozne rzeczy po czym poznac,ze slad to krew,ze sperma,okolicznosci zabojstw.I tez nam dali za przyklad sprawe sprzed dwuch lat znad jeziorka,nad ktore moja siorka lubi jezdzic..Zgroza tamte rejony......

    Alergia na pewno od wody.Moja kuzynka tez umyje buzie i zaraz jakies syfy...Co sie dzieje....Chyba bym sie pochlastala jakbym miala takie problemy...Tez sie kiedys nasluchalam co ludzie psychicznie chorzy wyprawiaja i pelen szok.....

    Troche wam zazdroszcze tego napiecia przed wyjazdem,tego podekscytowania i...zajec do roboty....U mnie jakis taki marazm...Mam nadzieje,ze przejdzie i sie wezme za siebie.Tylko moj biorytm musi sie poprawic.O wlasnie jeszcze musze dzisiejsza serie szostki weidera zrobic
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 14-04-2005, 17:26

    a czy to nie byla czasem kryminalistyka? bo ja na kryminalistyce mialam wlasnie takie ciekawe historie jak daktyloskopia, rekonstrukcja twarzy itd.Na medycynie ( przynajmniej u nas) mialam tylko wszystko co sie dzieje w obrebie trupa, jesli chodzi o jego rany-czyli jak zginal.Slady krwi, spermy, wlosy, nawet odciski uszu(!!) byly na kryminalistyce.
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    martamaua > 14-04-2005, 17:53

    No my bylismy na medycynie sadowej.Moze to jakis poddzial byl,nie wiem.W zyciu nie chcialabym robic w trupach......... :? (cenzura)....nigdy 8O Kumpela mnie kiedys namawiala,bo byla jakas oferta 200 za trupa.Malowanie,ubieranie bla bla bla.Ale ona to byla maniaczka kasy i wszystkiego by sie uczepila.A moj ojciec to sie smial,ze najpierw by chyba pol lirta wypil i dopiero poszedl tam robic.Tak jak w Nikosiu Dyzmie Dobry film
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 15-04-2005, 10:16

    a ja kiedys sie wybralam z mojej ciotki kolezanka do prosektorium i wlasnie opowiadala mi o swojej pracy, a jest tanatokosmetyczka I wlasciwie sama sie nad tym kiedys zastanawialam

    PS. Jak na razie to mam tu pol zdechlego kota po zabiegu kastracji i normalnie nie wiem, jak sie nim zajmowac jak sie juz wybudzi 8O
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Emm > 15-04-2005, 10:56

    moj jest wykastrowany.Trzeba uwazac na niego jak sie obudzi, bo bedzie lazic jakby sie nachlal.Moze sobie krzywde zrobic.Trzeba go obserwowac.No i prawdopodobnie bedzie bardzo miauczec, bo nie bedzie wiedziec , co sie z nim dzieje.
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    oliwka911gt > 15-04-2005, 11:06

    a moja tolcia wlasnie na dniach bedize miala male kociaczki - juz sie doczekac nie moge. a potem w wakacje bedzie sterylizowana.
  • Re: absolwentki rocznik 2005 ;)

    Gość > 15-04-2005, 11:35

    na razie nie miauczy bo dostal podwojna dawke znieczuleniowa, bo po jednym zastrzyku w polowie zabiegu zaczal ogonem ruszac, wiec mu sie drugi dalo...

    A jak podawac leki przeciwbolowe? 8O Bo mi finska pani weterynarz nie powiedziala...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia