-
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 12-11-2007, 19:35
a mi Ciebie strasznie tu brakowało
mam nadzieję że mogę powiedzieć że nam -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
WAMPIREK > 16-11-2007, 13:15
dużo zdrówka -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 16-11-2007, 15:27
dzieki Wampirku!
-
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
WAMPIREK > 17-11-2007, 2:37
ależ proszę -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 01-01-2008, 20:52
nie wiem co tutaj robic.
i to kusi i to nenci (Boze jak to sie pisze?!).
chodzi mi o ten moj (w prawdzie najwczesnije w polowie maja) wyjazd.
bo to wszytko z mojej strony wyglada tak:
Anglia no zawsze chcialam pojechac. ostatni przeciez jak szukalam rodziny to tez tylko Anglia, co prawde poznije juz bylo wszystko na ostatnia chwile i bralam co bylo [ :p ] ale i tak anglia byla na pierwszym miejscu...
wyszla jak wiekszosci wie Szwecja.
no i teraz tez mam taki dylemat.
wiem to jeszcze nie czas i nie pora na podejmowania decyzji ale zawsze o czyms myslec jest.
cholera leje wode.
dobra!
wstawilam w zswoj profil ze jade albo do Anglii albo do Szwecji.
w Szwecji sie zakochalam. bardzo marzy mi sie zycie tam.
ale jesli chodzi o taki realizm to jednak Angli mi wychodzi. tam moge dostac predzej jaka dodatkowa prace. predzej studia (w koncu troche jezyk sie zna). wszystko tak bardziej realne.
mam wrazenie ze czas tak szybko ucieka i ze trzeba cos robic z tym swoim zyciuem. jakies bardziej konkretne plany miec a nie takie fiu bziu i juz.
w szwecji jezyka musialabym uczyc no od podstaw. nie znam go w ogole i dlatego chociazby studia to bylaby bardziej, oj bardziej odlegla perspektywa. przez najblizsze kilka lat niczego innego jak au pair bym nie miala. chodzi mi o mozliwosc wyboru. albo au pair albo nic.
no i nie wiem czy isc na tak ajakaby latwizne i na te wyspy isc czy postawic wyrzej poprzeczke i do Szwecji leciec.
wiem sama powinnam wszytko przemyslec i mysle o tym le ciezko mi tak jakos sie zdecydowac.
moja mama mowi ze moge sobie przeciez na rok pojechac teraz do UK a pozniej do szwecji jak dalej bede chciala. albo ja znam siebie i juz ja wiem jak ja bede sie czuc bedac w Angli na rok. nie bede sie angazowac w zadne nowe znajomosci, bede sie starala nie przyzwyczajac do nowych miejsc. bede tez miec takie poczucie przejsciowe ze po co sie starac jak i tak pojade gdzies indziej.
no i nie wiem co tutaj robic. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 01-01-2008, 21:28
Jula, musisz sobie wszystko w główce poukładać. U mnie od powrotu było już tysi?c pomysłów na życie, jednak doszłam chyba do tego, gdzie wszyscy będ? szczę?liwi (tak mi się przynajmniej wydaje). Ale nie zostawaj z tym sama, jak ja bym została to najpewniej rzuciłabym szkołę i pojechała. A tak uszczę?liwie siebie jad?c na summer do Londynu, mamę id?c na studia w PL a i tak mam jak?? perspektywę. Bo pójdę tylko na te jedne studia do Wrocławia żeby być z Monik?, a jak się nie dostanę to zwyczajnie nie wrócę. Trzeba umieć "to move on" i patrzeć na wszystko z optymizmem.
dasz rade -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Ninka Jones > 01-01-2008, 21:30
pojedź sobie na przykład na summer do UK, zobaczysz czy Ci się podoba, bo piszesz że w Szwecji się zakochała?, marzyła Ci się Anglia więc kto wie czy w niej też się nie zakochasz? jak się nie spodoba znajdziesz rodzinę w Szwecji. jak dla mnie to wszystkiego trzeba w życiu spróbować -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Gość > 02-01-2008, 20:16
Mialam taki sam dylamat kiedys. Postawilam na Szwecje - a co bede isc na latwizne. No i jak widac sie udalo
Nauka szwedzkiego zajela mi 2 lata. -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
Gość > 02-01-2008, 20:19
aha, najlepsza opcja, o ktorej nie wiedzialam, jak tu przyjezdzalam wcale - kurs jezyka na uniwerku, traktowany jak studia dzienne - normalnie znizki studenckie sie ma i w ogole, cool. Trwa on semestr lub dwa, w zaleznosci od uprzedniej znajomosci jezyka. Juz sie jest studentem, mimo ze sie dopiero uczy jezyka
No a potem po zdanym koncowym egzaminie o wiele latwiej na jakis "normalny" kierunek, bo juz sie jest studentem danej uczelni.
Kursy dla obcokrajowcow majacych PESEL (ktorego wyrobienie nie wymaga zadnej filozofii obecnie) sa za darmo -
Re: zbliza sie godzina zero-> Julii rosną szkrzydla...
idril > 02-01-2008, 21:40
no nic musze sie po prostu dobrze zastanowic
dzieki na prawde dziewczyny za rady