-
-
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 27-07-2007, 21:19
I co mu powiem? Ze przez jego durna zone czuje sie tu coraz gorzej? Ze mam dosc ludzi, na ktorych nie mozna polegac? Ze po radosci zludzeniami i tak zawsze dochodze do wniosku, ze nic mi nie wychodzi? Jednak wole ponarzekac mamie. Jakos nie wierze, zeby ktos w tej rodzinie mogl sie przejac moim zyciem. Ciesze sie, ze moge polegac na moich rodzicach i siostrze, mimo ze tez maja swoje wady i czasem potrafia doprowadzic do szalu. Moze zle sie nastawiam do ludzi, ale jakos ciezko mi komukolwiek zaufac. :/ -
Re: Plany a rzeczywistość
Gość > 27-07-2007, 22:39
To tak tylko troche powiedz, nie musisz mu rzucac od razu calym blotem w oczy... -
Re: Plany a rzeczywistość
Kierlajn > 28-07-2007, 0:08
oj Edytko:* a sluuchaj... przyszly weekend jeszcze w dani bedziesz?
Ja bym sie z checia z toba napila...
jakos tak ostatnio odczuwam taka potrzebe... -
Re: Plany a rzeczywistość
edyta_s > 28-07-2007, 10:29
Mysle, ze nie ma sensu o niczym gadac. Co bym Stefanowi nie powiedziala, to na pewno powiedzialby Caroli, a to taki typ czlowieka jak moja babcia i zaraz by zaczela jeszcze gorsze humorki strzelac, ze mi cos nie pasuje. A moje zycie prywatne jednak zostawie dla siebie.
Aa i jakby ktos sie pytal to zmieniam zdanie - druga operka to srednio fajny pomysl.
Niestety nie, przyjezdzam w sobote 11 sierpnia dopiero, wiec trzymajcie sie (i za mnie kciuki, zeby udalo mi sie wytrwac bez kontaktu do kogokolwiek i TYLKO z nimi). -
Re: Plany a rzeczywistość
Kierlajn > 28-07-2007, 23:45
kurcze..szkoda... a wiec pozostaje mi powiedziec, jak to mowi moja rodzina nawet wtedy kiedy ide do kosciola: have a fun...
trzymaj sie:* i tak nie przejmuj..korzystaj z urokow Dani -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 29-07-2007, 0:04
mi Monia tez doradzala zebym pogadala z hostem, ale jakos tak nie widze w tym sensu bo on i tak bedzie jej strone trzymal. Ja tu jestem tylko aupairka. Miesiac wytrzymam. I Ty tez -
Re: Plany a rzeczywistość
Kierlajn > 11-08-2007, 15:25
Jestem tu w WIELKIEJ MISJI :lol:
otoz...Edyta poprosila mnie zebym cos przekazala wiec, zacytuje:
'Edyta 13:47:58
Karola wez tam napisz na forum cos, ze moja operska kariera sie skonczyla, ale aktualnie nie moge opisac szczegolow, moze kiedys uda mi sie jeszcze na to wejsc'
tak wiec czuje sie samotna jeszcze bardziej w tych Niemczech, bo tak to moglam przynajmniej podzielic sie z Edyta tym, co nas wkurzylo..a teraz ona juz w swym Koszalinie siedzi.. -
Re: Plany a rzeczywistość
Gość > 11-08-2007, 18:54
No wlasnie tak sobie dzisiaj w pracy myslalam, ze od kiedy ja odeslali do Polski nic sie nie odezwala...
Ja nie rozumiem, jak sie nie udalo to tez mozna opowiedziec co i jak, chocby dla potomnych lub - jesli z wlasnego bledu to wyszlo - ku przestrodze... -
Re: Plany a rzeczywistość
Ninka Jones > 11-08-2007, 19:52
odeslali ja?! 8O -
Re: Plany a rzeczywistość
Kierlajn > 11-08-2007, 21:53
nie bo ona sie nie odezwala, bo nie moze na forum wejsc i nie wie czemu...
Tak odeslali, glupia miala ta rodzine, ona sama nie wie czemu ja odeslali