-
-
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
martamaua > 22-01-2006, 3:56
A masz pojecie jaki szk u mnie.
Caaaaale galezie oblodzone!!! Wszedzie,w kazdym miejcu.
Wszystko sztywne tak, ze jednym ruchem mozna zlamac.
Przy wietrze widac jak ciezkie sa od lodu. Zupelnie inny wydzwiek kiedy wiatr nimi kolysze.
Niesamowicie to wyglada: kazdy jeden listek, kwiatek jakby w otoczce ze szkla. Galezie jak 'podwojne' rzeczywista obrosnieta z boku lodem.
Moze uda mi sie fotke zrobic, bo nie do opisania! -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
bahaha20 > 23-01-2006, 17:13
Marta, Ty piszesz wiersze?
Moze powinnas zaczac? Tak ladnie to opisalas -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
martamaua > 23-01-2006, 22:16
8O Dziekuje.
Nie pisze wierszy ale lubie bawic sie slowami.
A zaczac czemu by nie.
A co do widoku to dalej jest. Hosta poprosze o aparat -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 24-01-2006, 17:35
Wczoraj mialam pierwsze zajecia na collegu
'Principles of Marketing'
wrazenia- szit, latwo nie bedzie. ale ciekawie na pewno.
omawialismy prace na caly semestr, podzielismy sie na grupy do projektu koncowego. mi oczywiscie przypadlo dwoch chlopakow najglosniejszych z grupy, co blade pojecie o temacie maja i pewnie biorate klasy tylko dla kredytow. juz to widze jak nasza wspolpraca bedzie przebiegac... :lol:
musze kupic ksiazki. kurwa mac jakie drogie! 8O tyle to wszystko kosztuje tutaj?! w glowie sie nie miesci.
wnyway ciesze sie bardzo ze rozpoczelam nauke bo to byl jedne z moich goals na ten rokboje sie tylko czy sobie poradze, ale optymistycznie patrze na cala sprawe, takze zle byc nie moze. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
kasik > 24-01-2006, 18:25
Monia gratulacje!!
Ja tez sie boje, ze u mnie bedzie ciezko, chociaz jeszcze nie zaczelam :wink:
Poradzisz sobie, a co do tego projektu to ja czy to w liceum czy na studiach zawsze trafialam do grupy z najwiekszymi tlokami i obibokami i potem dopiero byla jazda.. takze standard jesli chodzi o prace zespolowa -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
martamaua > 24-01-2006, 23:13
Zapraszam na fotolog!
Zima uwieczniona (ale nie przeze mnie niestety). -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 24-01-2006, 23:38
Marta nawet nie wyobrazalam sobie ze ta wartwa lodu moze byc az tak gruba :o to zarazem cudnie i strasznie wyglada na tej fotce. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
Gość > 25-01-2006, 1:00
ja nie moglam uwierzyc jak to zobaczylam !!!
pierwszy raz w zyciu widzialam cos takiego
niesamowite -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
martamaua > 25-01-2006, 1:00
No krzaki w mojej wsi jakos bardziej artystycznie wygladaja.
Roza w lodzie w srodku,niesamowite.
A moje foto znalazlam na forum polonii i pochodzi z Aarhus, tj. na polnocy Jutlandii. A wiec warunki pogodowe moga byc nieco inne.
Tylko, ze teraz wiesz jak to wyglada mniej wiecej.
A w sloncu jak sie mieni.
Jak uda mi sie zrobic fotke z moich rejonow to tez wkleje. -
Re: MoniCa07 |Chicago| 'tyle jeszcze drogi jest przed nami..'
monica07 > 26-01-2006, 0:06
Kurwa mac, psychika mi siadzie, ja przysiegam! :evil:
Normalnie tak sie wkurwilam do granic mozliwosci. Moje dziecko mlodsze, Alexis za dwa miesiace bedzie mialo 5te urodziny! PIATE! I non toper w pieluszkach popierdala. Dzis sie zeszczala juz 5ty raz, chociaz chodze za nia i przypominam i prosze i strasze. 'Alexis idz do lazienki', 'Alexis do u remember about staying dry?' Ona kiwa glowa, tak wiem, a za piec minut i tak sie zeszczy.
Juz mi sie plakac chce bo to naprawde madry dzieciak jest tylko tak jest nauczona. Nikt w domu sie nie przejmuje, nit jej za to nie gani, pretensji nie ma tylko aupair. A kto potem te pieluchy musi zmieniac jak nie ja?!
Teraz od trzech godzin za mna chodzi i sie pyta: 'Monica can u changee meee?' A ja na to 'NIE'. Pochodz sobie z mokra pielucha, moze ci sie odechce.I przysiegam ze jej nie zmienie jeszcze ze dwie godziny. :evil:
Zla jestem bo nie widze rozwiazania dla tego problemu. Tlumacze jej, dziecko ty masz prawie 5 lat,w Polsce zadnego dzieciaka co ma 3 lata i szczy w pieluchy nie znajdziesz! Musisz sie nauczyc i koniec.
Najgorsza jest babka jak jest w poblizu. ALexis przychodzi i mowi- Zrobilam siku w pieluche, czy mozesz ja zmienic. Ja na to - Alexis a czemus ty nie poszla do lazienki? Przeciez jestes juz taka duza, to nieladnie i nie wypada. A babka z boku- Ona wcale nie jest duza, ona jest mala, wypadki sie kazdemu zdarzaja, nastepnym razem bedzie pamietac. Chodz moje sunshine, babcia ci zmieni pieluszke, o my baby!
KURWA tylko w leb pierdolnac! 8O Kiedys powiedzialam- 'Lilly this is your opinion. I think she is way too big to do this. And I'm going to do anything to teach her going potty. And you're not helping me so please don't act like this!' Reakcja babki - wielkie oburzenie, aupair terrorystka.
Nerwa mam :evil: Ale ja cos wymysle. Wkurwienie siegnelo zenitu.