-
-
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 13-07-2006, 12:59
Ania bilet do Irlandii kupie dopiero jak wroce ze Spain
w tym tygodniu mialam codziennie babysittingi....2 fajne jeden horrorowy...hehe....co do wynikow....polski rozszerzony na 95%napisalam....w zyciu bym sie nie spodziewala 8O chemie podstawowa na 98% hehe rozszerzona 74% z angielskiego rozszerzonego dumna nie jestem bo tylko 81% za to z podstawy 100%, no a biologia tez bylam zaskoczona bo sie nie uczylam nic z tu z podstawy 84, rozszerzona 52...no to by bylo na tyle...hihi...wiec szanse na zostanie psycholozka jakies sa...no zobaczymy ;P
dostalam L10 od Leslie zeby sobie pojsc i kupic jakis lunch...mam 4h wolnego teraz....pewnie sie spakuje...nie cierpie sie pakowac...grrrr
a co do nowosci...zmienilam zdanie co do hosta...jajcarz jest ;P -
Re: Cos od Marzenki :D
ankaa > 13-07-2006, 22:34
Wiem ze Marzena jutro lecisz ale myslalam ze juz nie wejdziesz.Wiec napisz jak wrocisz jak tam jestale maturka to niezle ci poszla,ja tak dobrze nie mialam ale wazne ze zdane,bo pol klasy u mnie oblalo to daj znac jak juz bedziesz miala bileta,na jaki dzien narazie -
Re: Cos od Marzenki :D
3hope > 16-07-2006, 16:04
Marzena, więc już jeste? w Hiszpanii? A gdzie dokładnie?
Wylatuję do Barcelony 13 sierpnia. Na ok. 9 miesięcy. Super by było Cię poznać.
I opisuj jak tam jest. Wszystko co Ci przyjdzie do głowy
Udanego pobytu!!! -
Re: Cos od Marzenki :D
Yoanna > 24-07-2006, 20:52
dzoana donosiciel donosi 8)
marzena nie ma neta. pracuje duzo. dzieci 'wspaniale'. leslie tez ;D
ale
hiszpania piekna. ma dwie polki w poblizu wiec chodza na plaze i podrywaja hiszpanow. zareczyla sie juz i nie wracabuhehehe -
Re: Cos od Marzenki :D
Asienka > 25-07-2006, 10:44
hehehe
pozdrow ja -
Re: Cos od Marzenki :D
3hope > 25-07-2006, 14:33
Brak neta... Szkoda - byłyby?my na bież?co z hiszpańskimi opowie?ciami.
No ale cóż, ... poczekamy -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 27-07-2006, 12:38
heheh napisze jedno NIE LUBIE AWOKADO -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 27-07-2006, 12:51
nie no zartuje....wlasnie dzis napadlam kafejke internetowa....pierwszy raz od 2 tygodni...jesus kuracja odwykowa od neta skutkuje....eh
wogole to myslalam ze dzis z podziwu nie wyjde...komp w host domu zepsuty (dlatego nie moge uzywac neta mimo ze jest jeszcze laptop:/ ) wiec host.....zamowil nowy...dzis go przywiezli.....a hostka do hosta....to co z tym starym zrobimy....wyrzucimy? :lol::lol: mentalnosc anglikow mnie powala!!!!!
jesli chodzi o hiszpanie to juz pomalu nie robi na mnie wrazenia...hehe przyzwyczailam sie.....eh.....teraz jak byc au pair to tylko w hiszpanii....no ale hiszpanskiego sie musze najpierw poduczyc bo z angielskim tu ciezko...i tak w komfortowej sytuacji jestem bo mieszkam blisko Puerto Banus czyli tam gdzie wszystkie celebrities sie zjezdzaja.....to host to hostka sie chwala ze kogos widzieli ale ja cos pecha mam :/
widoki niesamowite......upal, plaza, gory...mmmmm....opalilam sie nieco ale na lezenie plackiem czasu nie mam......pracuje ponad 12-14 dziennie tyle ze nie caly czas...powiedzmy ze jak dzieci dvd ogladaja to moge sobie poczytac czy cos...albo jak gdzies na lunch wyjda....ale w sumie uciazliwe to jest bo wolalabym miec godziny od do a nie godzinka czy dwie wolnbego tak z nienacka
jak juz donosciel Yoanna wspomnial sa tu 2 polki Ania i Iwona....i jeszcze jakies dwie ale podobno sredniosympatyczne...w niedziele pojechalysmy do Malagi.....fajnie bylo...wiatr we wlosach...hahaa nie no zartuje....co do Hiszpanow to niektorzy calkiem niezli byli....poszlysmy na plaze ale dziewczyny cos sie moczyc nie chcialy bo to sie meduz baly to jakies plaszczki na dnie wymyslily....heheh....pozniej zaczelysmy co ladniejszym hiszpanom zdjecia trzaskac...hehe to oni nam tez tak jako rewanz...potem jeden cos po ang zagadal ale dziewczynom odwaga zniknela i poszlysmy nie wypowiadajac slowawogole dochodze do wniosku ze hiszpanom tylko o jedno chodzi (...)
nie wiem co pisac.....w sumie duzo sie nie dzieje...tak w ciagu dnia...sniadanie sprzatanie basen lunch basen dvd basen w miedzyczasie sprzatanie basen diner w miedzyczasie zabawy i tak o....dzis juz czwartek wiec jeszcze tylko 3 dni do niedzieli i kolejny wypad gdzies...host ma dzis urodziny wiec teraz gdzies wybyli mnie tu podrzucili i za jakies 3h po mnie wrocic maja.... wieczorem wychodza wiec moze sie z dziewczynami na chwilke wyrwe posiedziec w ciemnosciach na plazy....
moze cos o hostach...tacy sobie....dzieci tez takie sobie...jakas specjalna sympatia ich nie daze ale czasem fajnie jest czasem okropnie...mimo wszystko zaczynam sie przyzwyczajac
ok maile posprawdzam i moze jak sobi9e cos przypomne to cos naskrobie
¨:*:* -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 27-07-2006, 12:57
nie ma to jak sobie zrobic haslo na maila ktore jest ukladem klawiatury.....fuck ze tez hiszpanie wszystko inne maja :? -
Re: Cos od Marzenki :D
(-:MARZENA:-) > 27-07-2006, 13:15
alew nie ma to jak wejsc na allegro na klawiatury i podpatrzec ,)