-
-
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
agulka > 16-11-2005, 3:45
wiecie co..tak sie zastanawiam.. tutaj w us jest taki chory zwyczaj, ze nie zaczesto sie kapia..np dzieci..tak 3-4 razy w tyg..przeciez dzieci to najbardziej sie brudza.. no normalne w szoku jestem.. hosci codzennie..ale tylko rano.. kurde dla mnie to chore.. caly dzien sie czlowiek brudzi..to na koniec powinniem sie wymyc..a szybki prysznic na dzien dobry to tylko w ramach obudzenia..
eh..cale szczescie, ze ja sie na to nie przestawilam..
ps. a ja sie zawsze dziwilam , ze na filmach laski budza sie z makijazem.. heh..teraz znam ten sekret..zmywaja go rano -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Emm > 16-11-2005, 4:39
Moi hosci zapytali mnie zaraz po przylocie, kiedy biore"glowna kapiel"-rano, czy wieczorem. ja, ze wieczorem( bo prysznicuje sie z pol godziny co najmniej) a oni, ze to dobrze, oj dobrze, bo oni rano.Juz nie wspominalam, ze ja rano tez raz dwa.Co do do dzieci-najstarsza codziennie( wiek dorastania i dbania o siebie sie zaczal), dwie mlodsze-nie mam pojecia , kiedy one sie kapia!!!!Raz hostka zeszla na dol i powiedziala mi, ze mysli, iz Sarah potrzebuje malej kapieli przed pojsciem do szkoly.Myslalam, ze zdechne ze smiechu.Mysle, ze mlode kapia sie tak raz na tydzien.
A ostatnio byla plaga wesz w szkole najmlodszej.Podobno wszy spadaly z glow na biurka.Jezusie...Hostke wzielo na wywody na ten temat i opowiadala, jak to dzieciaki mialy wszy latem na obozie.Potem, z okazji plagi, najmlodsza miala miec myte wlosy specjalnym szamponem.Dwa razy dziennie jej szorowalam te kudly, tak sie balam, ze je ze szkoly przywlecze i na mnie przejda( przeskocza).
Brrrr... -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
kasik > 16-11-2005, 5:48
MArta jestes great!!!!!!! :lol:
Ale znam ten bol dokladnie, moj tez tak czest robi i co najgorsze wyciera o mnie, alebo gdzie popadnie np. o krzeslo, no tak a pozniej ja tam pewnie siadam...brrrr
W dodatku nie jem zadnych otwartych rzeczy w stylu chipsy czy orzeszki bo mlody potrafi jesc i wypluwac, albo w tylku grzebie a potem reka do paczki i jazda ... :? Wiec ja dziekuje za takie atrakcje!!
Emm, moje dzieci to sie prawie wcale nie myja. Mlody np. rano zebow nigdy nie myje, na wieczor tez nie zawsze, raczej tak jak mu sie zdarzy.. :? Co do kapieli to obstawiam tak raz na tydzien. Dziewczyny moze sie kapia ze 2, 3 razy w tyg. a pomijam fakt, ze Monika ma codziennie jakies sporty...
Alan tez do kapieli nie wydaje sie skory, ale nie sprawdzam go :wink:
Jedynie Aska sie wydaje najbardziej wymyta z tego towarzystwa. -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Gość > 16-11-2005, 9:07
Emm, nie martw sie, moje dzieciaki to samo, starsza chyba co 2 dni (mimo ze juz ma 13lat), mlodsza jak raz na tydzien to bedzie dobrze. Kiedys nawet hostka mi powiedziala, zeby troche z mala pogadac, bo zapomina sie myc, a potem marudzi, ze ja wszystko swedzi, a fuj!
Hosci za to prysznic 1-2razy dziennie wiec ok
a wszy w szkole tez mielismy, az sie dowiedzialam jak jest wesz bo szwedzku -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Caroline > 16-11-2005, 10:16
A ja myslalam ze to tylko tutaj takie brudasy....
Ex hosci nie mogli zrozumiec po jaka cholere ja prysznic wieczorem biore, skoro i tak ide spac... :roll:
I na wymioty mi sie bralo jak widzialam stara latajaca rano w tych samych majtkach co byla wieczorem, fuj!
Tak sie zastanawiam, czy jak brykaja to tez spoceni i brudni??
Mnie by sie od razu odechcialo... :? -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
oliwka911gt > 16-11-2005, 10:39
laski, mowicie/piszecie o syfach za granica, a w PL co nie miara! moj kumpel kiedys mieszkal z takim gosciem co przez tydzien potrafil sie ni mys i chodzic w tych samych cichach. ja z koleji mieszkalam z taka laska co potrafila czekac az ktos przyjdzie i umyje naczynia bez wzgledu na to czy jej sie pic chialo czy jesc. czekala az ktos przyjdzie i zrobi to za nia. z koleji druga laska potrafila spac pod jedna posciela pol roku 8O nie zmieniajac jej. zawsze mialam szczescie na mieszk co syfia, az sie wkurzylam i szukajac mieszkania/wspolaktorki w ogloszeniu zaznaczylam nie lubie syfu :lol: teraz jest dobrze 8) -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Yoanna > 16-11-2005, 15:22
ja to musialam moje male codziennie myc, wiec calkiem inna sytuacjai do tego, mycie glowy tez codziennie.. co chyba troche przesadzone... -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
MONIKA > 16-11-2005, 17:54
Ja sobie wlasnie o tym myciu myslalam, bo w starym domu bylo malo miejsca, jedna lazienka, to latwo bylo przylookac, jak kto i kiedy. A tu? 8O
Nie mam pojecia, kiedy Anne sie prysznicuje, powaznie, mieszkam tu pol roku, ale jeszcze nie slyszalam/widzialam. Stary, a owszem, ten caly wypachniony biega, a zeby mu mieta pachna na kilometr.
Wieczorem to mnie ciagle ohyda bierze, jak z roboty wraca i na pizame ciuchy zmienia. :? Nie rozumiem, jak mozna takim brudnym isc spac, ja bym nie zasnela, taka ble.
Rano, jak schodze na dol wszyscy juz wyszykowani do pracy, drogimi prefumami wypsikani, nic nie czuc. :lol:
A dzieci? Byl taki okres, ze jak ja nie wykapalam Jull, to nikt jej nie kapal. Jestem pewna, ze Tomowi jeszcze sie nie zdarzylo jej myc, bo "za mala" (niebawem 9 miechow skonczy), a mlodzi... praktycznie kapia sie codziennie, takze nie moge powiedziec, ale powinni bardziej sie "kremowac". Anne nie dba o to, a Willa twarz jest szara i sucha na maxa, a pod oczami sino-fioletowa, moje bejbi natomiast ma gorsza skore niz ja, sucha, chropowata, z jakimis strupkami, pytam hostki, a nie to zawsze sie zima dzieje!!! 8O
Pytam starej, moze ich zaczniemy kremowac, a ona ze pediatre musi zapytac!!! Jasna cholera, bachor jak frankensztajn doslownie wyglada, a ta, olew. Jakbym sie gowniarza nie brzydzila, sama bym go smarowala, ale jak wlasna matka ma to gdzies, to co ja!?
Z Jull jest inaczej, bo ona jest "prawie moja", wiec staram sie o nia dbac wiecej, ale jak Anne potrafi jej paznokci tydzien nie obcinac. 8O
Ten topic to w polowie powinien byc przenieciony do "idiotyczne matody wychowania host rodzin" plus "debilizmy, ktore robia nasze host familie w stosunku do wlasnych dzieci". :lol: -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
Yoanna > 16-11-2005, 18:21
o kurdeeee :lol: u moich to musialam dzieciom lotion dwa razy dziennie na twarz zeby skora sucha nie byla, hostka bardzo na to zwracala uwage.. nie wiem co z tymi amerykanskimi rodzinkami sie dzieje hehe jakies dziwne :wink: -
Re: Jakie oblesne rzeczy robia wasze host rodziny?
(-:MARZENA:-) > 16-11-2005, 22:12
u mnie jak bylo slonko - slonko to znaczy ze wogole cos zoltego w chmurach bylo widac- brzy temp jakies 15-20*C hostka kazala mi smarowac dzieci kremem z filtrem az do bialosci i jak im sie starlo to musizlam latac i smarowac- w sumie mi sie to debilizmem troche wydawalo bo bez przesady... ale pewnego popoludnia dzieci dostaly pozwolenie kompania sie w basenie (temp jakies 25*C- wiec jak na irlandzka pogode upal) i hostka mi mowi zebym ich natarla porzadnie i pozwolila im siedziec w wodzie nie dluzej niz 10 min a potem godzina przerwy w domu i nastepne 10 min- i zeby nie kapaly sie wiecej jak 3 razy- mysle sobie kurde dziwne bo moja sister siedzi na wakacjach w baseniku na trawie calymi dniami i jakos sie nie spala (przy czym my mamy w PL temp kolo 30-35) no ale ok, dzieci natarlam (a zapomnialam dodac ze mialy sie kapac w koszulkach na ktorki rekaw) i wypuscilam na 10 min- ale wiadomo jak to woda, krem sie zcieral, wogole koszulki wygladaly krytycznie itp, potem przerwa i nastepne 10 min- dzieci sie zbuntowaly i nie chca koszulek- no to ich wysmarowalam na bialo i pozwolilam byc bez- jesus normalnie po tych 10 min, mimo kremow plecy mieli czerwoniutkie!!! wiec ich do domu a potem kazalam w koszulkach latac- hostka wraca do domu i szok- dziewczynki placza bo poparzone na rekach sloncem (bez przesady poparzone nie byly- lekko tylko opalone na czerwono- po 10 min!- no ale moze faktycznie oni maja taka biala skore ze moze faktycznie je bolalo) eh hostka sciaga koszulke patrzy na plecy i kurde wzrok na mnie 8O ale nic nie mowila- nastepnego dnia dzieci mialy zakaz wychodzenia na pole przez caly dzien- i kuzwa utrzymaj 3 dzieci w domu jak na zewnatrz przepiekna pogoda az sie samemu isc chce... ale tak podsumowujac- irlandczycy maja dziwna skore... :roll: