-
-
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamildzianka > 12-10-2009, 4:39
E tam, nie przejmuj sie. Jakis smieszny gowniarz, nawet sie nie denerwuj tym. Z takich ludzi mozna sie tylko smiac, bo maja pelno kompleksow i wymyslaja historyjki, zeby czuc sie lepiej... Daj sobie spokoj i zignoruj go - to najlepsza zemsta. A kiedys, jak bedziesz miala okazje, pieknie mu dosraj przy ludziach, zeby sie spalil ze wstydu. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 12-10-2009, 7:18
Jej , jakos mi sie nie chce spac. Mialam rozmowe z hostami, oni mysleli ze jestem tutaj 2 miechy a jak im powiedzialam ze jestem tu juz 93 dni to zrobili taka mine ze hohoh. Czas szybko leci nie ma co. No wiec tak, rozmowa jak rozmowa oni powiedzieli, ze rozmawiali tak ze wszystkimi operkami, po prostu chca wiedziec jak ja sobie tutaj radze i jak mi idzie z dziecmi. Najpierw powiedzialam, ze w moim pokoju jest strasznie zimno..okazalo sie ze ktos wylaczyl ogrzewanie wiec je znow wlaczyliRozmowe zaczeli od tego jak sobie tutaj radze, jak mi idzie w szkole, czy mam tam znajomych itp. Nie chca zebym czula sie sama srutututu.No i potem mialam swoja karteczke na ktorej spisalam to, co dzieciaki robily w tym tyg. Mam na mysli rzeczy ktore mnie zdenerwowaly. Wiec wszystko im przeczytalam, ona powiedziala mi jak to rozmiwazac, pogadalismy jeszcze troche o dzieciach i przeszlismy do nowego schedule. Ta baba ma wszystko poukladane, ale mnie to cieszy , bo dzieki temu wiem co mam robic. Dala mi taka tabele na ktorej jest napisane wszystko. Kazdy dzien tygodnia o ktorej wstaje , czy dzieci mam zawiezc do szkoly, czy jada autobusem. Na szczescie chyba tylko 1raz bede musiala wozic...uff , co maja robic na zadanie, co maja cwiczyc, jakie ksiazki maja miec w plecakach-doslownie wszystko. Teraz jestem bardziej obcykana, wiem ze tylko spojrze na tabelke i juz wiem co mam robic Potem skonczylismy rozmawiac o dzieciakach i jakos nam zszedl temat na swieta typu halloween, sylwester i boze narodzenie. sylwester i nowy rok mam wolne to mozna imprezowac[tylko gdzie i z kim?;/] Lukasz mial juz nawet zaplanowana impreze dla nas, ale dobra niewazne nic wiecej o nim. Halloween chyba spedze w NYC na time sq na paradzie[pomozcie wybrac jakis kostium haha] no i swieta...oni maja w grudniu bardzo duzo swiat, powiedzili, ze nie chca zebym czula sie samotna, ze moge zawsze z nimi zostac, ze u nich bedzie duzo ludzi, ze sa to swieta i zydowskie i chrzesijanskie. I nawet na wigilie pozwolili mi zaprosic Kasie, ale Kasia stwierdzial ze woli siedziec na dupie u siebie w Virginii i sie uzalac nad soba i plakac, prawda Kasia? Wiec moze ktos wytlumaczy Kasi, ze ja nie mam wcale ochoty spedzac swiat przy jednym stole z Lukaszem i jego rodzina tylko wole z nia, bo ona tego chyba nie rozumie. [tak tak rodzinka Lukasza zaprosila mnie na swieta, ale ja tam raczej na pewno nie pojde, nie ma mowy]. U moich hostow na wigilii jest prawie 50 osob wiec powiedzieli ze im to ne robi roznicy czy bedzie 50 czy 51 z Kasia. Bo ja wczesniej powiedzialam, ze chcialabym pojechac do niej do virginii , to oni stwierdzili ze co tam bedziemy robic same i niech ona przyjedzie tutaj. Ale decyzja nalezy do KASI =] No i w sumie tyle, pogadalismy tak chyba z godzine. Jutro dzieciaki nie maja szkoly, zostaje z nimi caly dzien, zabieram ich na lunch out, na plac zabaw, do biblioteki i wogole zamierzam spedzic fajny dzien! I wogole to zaczynam sie juz odchudzac, nie ma slodyczy i nie ma niezdrowego jedzenia, koniec!! Ja juz sie patrzec nie moge na siebie wrrr! -
Re: Marlena-historia prawdziwa
satelitarna > 12-10-2009, 11:26
Jeszcze Ci sie Marlena na Sylwestra plany ze 3 razy zmienia, a moze kogos poznasz ?( moze zaprosi Cie ten koles z imprezy hehe) nie no faktycznie ,sciagnij Kasie do siebie bo to bez sensu, zawsze wychodzilam z zalozenia,ze w swieta nikogo samego sie nie zostawia a zapowiada sie BIG CHRISTMAS PARTY u was na 50 osob to u nas wesela sa na tyle to sobie wyobraz, moze byc calkiem sympatycznie !! Tak wiec KASIA LADUJ DO NEW JERSEY!!
Kolesia olej, 20 lat to on gowniarz jest jeszcze i po takim zachowaniu mozna stwierdzic,ze jest NIEDOJRZALY, moze dobrze sie stalo bo nie tracilas dluzej na niego czasu a predzej czy pozniej wyszlo by jaki On jest. Sa niektorzy faceci dojrzali w wieku 20 lat ale to sa wyjatkowe sytuacje. Znajdz sobie faceta rozsadnego ,madrego i dojrzalego ( oczywiscie na poczatku tego sie nie wie) ale po wieku mozna duzo stwierdzic. Co by nie bylo ,zycze Ci wszystkiego dobrego Marlena, widze,ze Ci sie uklada i to super. Ciesze sie,ze masz fajna rodiznke bo w sumie Ty i Dytka90 super trafilyscie obie, szkoda,ze na tyle nas operek tylko wy dwie. Wierze rowniez ,ze i Kamysia rozwiaze swoj problem bo tak byc nie moze. strasznie ubolewam nad tymi ktore sa niezadowolone maja doly i nie moga cieszyc sie wspaniala Ameryka. Dlatego tez boje sie jak ja trafie a poki co to jeszcze nic nie wiem -
Re: Marlena-historia prawdziwa
Dytka90 > 12-10-2009, 16:48
Nom fakt ja na rodzine jak narazie narzekac nie moge, mam nadzieje ze to sie nie zmieni do konca. Ale Marlena pamietasz jak 4miesiace temu moze 5 marudzilysmy do siebie na gadu gadu ze na pewno nie znajdziemy fajnych rodzin i wogole ze tylko to zajmuje kiedy w koncu ktos zadzwoni i td, i td -
Re: Marlena-historia prawdziwa
monita > 12-10-2009, 22:50
[quote name="dominikan@"]Monita o co im chodzi z ta godziną policyjną na samochód???!!! Ja tez tak mam i cały czas się zastanawiam O co kaman? Moich nie obchodzi o której jestem wazne zeby samochod był pod domem do 24! Co oni sobie wyobrazaja ze my w tym samochodzie mamy zamiar robic do licha!!![/quote]
u mnie to generalnie o ubezpieczenie chodzi...w sensie,ze jak sie cos stanie czy cos...to oni nie chca w srodku nocy jechac i cos tam zalatwiac jakbym miala jakas stluczke czy cos...a oni musza byc w takiej sytuacji chyba,ze cos tam zglosza wczesniej, ze sama jestem odpowiedzialna ...cos w tym stylu...
ale jakbym chciala gdzies jehac na dwa dni czy cos to w sumie ok tylko mam im dac 3 dni wczesniej znac i oni to zglosza...
tak jest w tym durnym ubezpieczeniu zapisane -
Re: Marlena-historia prawdziwa
monita > 12-10-2009, 23:00
Marlena a moze Ty do nas do Virgini co, na te swieta?? heh a nie tu Katarzyne zabierasz
A tym Lukaszem to sie nie przejmuj...gowniarz, w glowie mu sie od glupich amerykanskich dup poprzewracalo i tyleTrzymaj sie i nie daj sie zdolowac glupiemu frajerowi.... -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 13-10-2009, 1:28
[quote name="monita"]Marlena a moze Ty do nas do Virgini co, na te swieta?? heh a nie tu Katarzyne zabierasz
[/quote]
hahahah ja Wam zabieram? cos Ty! Ona wczoraj powiedziala, ze nie pojdzie ani do Was ani do mnie! -
Re: Marlena-historia prawdziwa
agulka > 13-10-2009, 2:48
To wczoraj sie nie liczyspytaj ja jeszcze raz plus zapraszam do nas na polska wigilie
a facet... skoro on opowiada ze z Toba spal to Ty powiedz ze byl kiepskimoze mu sie wtedy morda zamknie! Nie placz za nim, olej to dziecko i szukaj mezczyzny na poziomie bo na takiego zaslugujesz!!! -
Re: Marlena-historia prawdziwa
kamysia > 13-10-2009, 4:14
. -
Re: Marlena-historia prawdziwa
marlenao > 14-10-2009, 15:36
hostka od wczoraj pracuje w domu;/ bedzie siedziec pewnie do konca tyg. Mi to nie przeszkadza,bo i tak jej prawie nie widuje, no ale sorrymogla mnie chociaz uprzedzic. dzisiaj pracuje tylko 2h. w sumie juz 1h mam za soba bo dzieciaki wyszykowalam do szkoly. one dzisiaj wracaja o 5 ze szkoly i na 6 zaraz maja soccer, wiec moim zadaniem jest je odebrac ze szkoly, dac kolacje i zawiezc na soccer. bosko. nie wiem czy wiecie jak sie takie cos zrobi pod paznokciem ze jest ropa , krew , spuchniety palec i boli. Ja mialam takie cos w pl przed wyjazdem i chirurg musial mi podwazyc paznokiec i wygrzebac wszystko to co tam bylo. to samo mi sie robi teraz bol potworny i palec spuchniety dobrze, ze aga pracuje w ambulansie................<cwaniak> hahahah
w piatek jade do NYC do haunted house z anges i jeszcze kilkoma osobami.