-
-
Re: British dream ^ ^
asiafrugo > 22-08-2007, 13:15
ale to tez zalezy od ludzi - moi sie raczej licza z tym co mowie - czasami nawet sami pytaja ' Asia a co Ty o tym myslisz?' ale glownie to sama im mowie co mi sie podoba/nie podoba......i nigdy nie mieli watow zadnych
ale text o tych talerzach to dobry....nie mialas przeciez nic zlego na mysli....tylko informacja ze z Twoimi talerzami bylo wszystko OK !
najgorsze jest to jak hosci nie mowia nic dluzszy czas co ich 'frustruje' a pozniej nagle zasypuja pretensjami z kazdej strony
:? i sie czlowiek pozniej czuje zmieszany z blotem lekko :? -
Re: British dream ^ ^
Klarasek > 22-08-2007, 14:16
taaa ta frustracja hostek...jedna au pair z Bonn mowila ze jej hostka podczas jej 3 tygodniowego pobytu tutaj juz 2 razy przeprowadzila z nia powazna rozmowe na temat tego jak ONI duzo z siebie daja a ONA nic.Z tym ze raz mowia zeby sie czula jak u siebie w domu a nastepnym ze "przeciez nie jest u siebie w domu i nie moze sie tak zachowywac"...I mysla o tym czy jej do Polski nie wyslac...Jakby mi ktos powiedzial ze mysli o tym zeby mnie wyrzucic powiedzialabym"bez laski" i wiecej by mnie nie zobaczyli... -
Re: British dream ^ ^
(-:MARZENA:-) > 22-08-2007, 14:27
sometimes it's not that easy... -
Re: British dream ^ ^
Ninka Jones > 22-08-2007, 16:58
a no wracamsierpien sie Kochana konczy w przyszlym tygodniu, a do szkoly nikt za mnie nie pojdzie jade w sobote, 1 wrzesnia o 13.00 i wedlug rozkladu powinnam byc o 18.45 w niedziele w Lublinie mam nadzieje ze zdaze wziac dluga kapiel i sie porzadnie wyspac przed rozpoczeciem roku -
Re: British dream ^ ^
Grizzly > 22-08-2007, 20:33
Ninka szalejesz.. tak od razu po powrocie do szkolyja bym wolala miec pare dni na ogarniecie sie, kupienie zeszytow itd. no ale tak tez fajnie..
Moze syt, z hostka wydaje sie podobna do Twojej, ale bardzo sie rozni. Twoja hostka z reguly poj.ebana, wiec nie ma co sie nia martwic, z reszta wracasz za tydzien, a ja moja hostke bardzo lubie, i dlatego mnie ta rozmowa przygniotlaa..;/
Dzisiaj juz niby ok, milo i w ogole, ale to nie zmienia faktu ze powiedziala co powiedziala i ja juz wiem jak mam sie do tego ustosunkowac..
A moze wlasciwie nie wiem?
Hostka powiedziala ze od 10 do 13- 14 tv ma byc wylaczony, host zostal dzisiaj w domu, przyjechala do niego znajoma z dzieckiem (kiedy bawilysmy sie plastelina), dzieci bawily sie razem (teraz w 3. to raczej na pewno mnie nie potrzebowaly, ale ni siedzialam na necie) i host w tym czasie wlaczyl im 2 bajki. I wez ich zrozum ..
Powinni najpierw sami ustalic miedzy soba jakies zasady a pozniej mnei poinformowac, a nie kazdy robi swoje i dzieci glupieja;/
Ogolnie humor do bani.. najchetniej polozylabym sie spac spac, a musze isc zaraz do pracy, piechota. Juz wole isc 30min w deszczu i wietrze niz jechac na rowerze i byc cala mokra.
Ciesze sie ze juz jutro jada do Francji na tydzien.. -
Re: British dream ^ ^
asiafrugo > 22-08-2007, 23:38
u mnie jest to samo - a mnie to tak wkurza ze szok.... :evil: :mad:
uczymy 5 miesieczna Katy samodzielnego zasypiania tzn nakarmic - zostawic...bedzie plakac az zasnie i jesli sie obudzi do czasu nastepnego karmienia rowniez zingorowac...i niech placze az zasnie
hostka jest wytrwala w tym, ja rowniez jak mam babysitting (mi to tam na reke - nie musze przerywac rozmowy albo ogladania filmu :lol: ) i mala sie szybko uczy i nie budzi sie juz tak czesto jak wczesniej (nawet co 30 minut :roll: )
no a dzisiaj jadlam obiad tylko z hostem bo hostka ma dzis classes i byla poza domem....byla godzina 20 i slyszymy placz a mala na jedzenie sie budzi w okolicach 22....i host idzie na gore - to ja mu mowie ze ona nie jest glodna ze za wczesnie....a on ja wiem wiem, ide ja uspic ponownie - po jakiego grzyba sie pytam :mad: :? przeciez to wszystko psuje - ma teraz za swoje.....minelo 30 minut obudzila mu sie drugi raz...tyle ze znowu ja uspil :mad:
to prawda Agata....najgorzej jak kazdy robi co innego i nie konsultuje tego ze soba i dzieciak pozniej glupieje - albo jak oni cos ustala miedzy soba a zapominaja poinformowac operke i pozniej waty jakies....
A ja w kazdym razie na babysittingu tylka nie ruszam z pokoju do Katy az do 22 jak bedzie glodna...
a Ty Agata jak Trish bedzie miala jakies waty do Ciebie o czas wolny dzieciakow to jej powiedz - jak one pozniej maja np odejsc od tv i zajac sie czyms innym, 'rozwijac kreatywnosc' , jak innego dnia tatus im normalnie wlaczy bajke i spedza kilka godzin przed ekranem jak dotychczas... -
Re: British dream ^ ^
Yoanna > 23-08-2007, 0:26
ee to niefajnie ze twojej zaczyna cos odbijac. co z tymi hostkami jest nie tak? zawsze problem z babami :lol: ciesze sie ze teraz bede u single father.
moja hostka z londynu tez jak nic nie mowila, tak potem wszystko naraz. zeby bylo smieszniej to nawymyslala sobie (oczy robilam na te jej zarzuty hah) i dala mi to na pismie (hmm nie dala, przekazala przez nianie).
dlugo z nimi nie zostalam :lol: -
Re: British dream ^ ^
Ninka Jones > 23-08-2007, 0:27
troche beznadziejnie z ta szkola, no ale tak obiecalam wiec tak zostaje... a na odpoczynek przeznaczam weekendy, juz mam takie plany ze najblizszy wolny mam w listopadzie! :mrgreen: -
Re: British dream ^ ^
idril > 23-08-2007, 14:59
no moi sie nie ustalaja co do posilkow.
hostka mowi ze powienno byc tak jak w planie na kartce np. jest tam napisane ze lunch jedza blizniaki o 11:40 a ja im daje go przed 12 pare miniut i to jest za pozno jej zdaniem
a host mowi ze to dobrze bo jak oni jedza poznije wczesniejszy posilek to bla bla bla bla...
i tak w kolko. -
Re: British dream ^ ^
Grizzly > 23-08-2007, 15:12
Wyjechali!! Wyjechali!!
11 dni bez hostow i dzieci
Mysle ze kazda operka powinna miec co pare miesiecy taki odpoczynek, jak wroca 2 wrzesnia powinno byc wszystko ok. Wlasciwie juz jest, bo z hostka jest milo itd. a z hostem nigdy problemow nie bylo
No i wtedy tylko 2 dni wakacji, i zaczna szkole- od rana do 15 bede wolna, pozniej dam dzieciom papu czy cos tam.. wiec problem z glowy