• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
       
  • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 10-07-2007, 19:37

    Madzia,jaki był Twój poziom ang jak wylatywała? do USA ?

    Aaa i kiedy zaczęła? załatwiać formalno?ci w zwi?zku z przeniesieniem na uczelnie do Anglii ?
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    maada > 10-07-2007, 23:04

    Monia wg mnie cienki -tak ok.upper-intermediate, a wedlug testu amerykanskiego niby advance -ale jakos im nie wierze :roll: A zalatwiac wszystko zaczelam ok. marca-kwietnia czyli po terminach :lol: wiec nie mialam za duzego wyboru jesli chodzi o szkole. Ale i tak sie ciesze, bo nie jest to cambridge co prawda, ale tam na pewno nie przyjeliby mnie od 2-go roku :wink:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 11-07-2007, 14:38

    Hej



    Wczoraj wrocilam pozno i juz nic nie pisalam. BYlam na Ocean's 13 Polecam Ale sie kuzwa zdenerwowalam na maxa. Poszlam po moje okularki i co sie okazalo?????? Nie maja cholera mojej oprawki i teeraz bede musiala jezdzic po innych salonach to moze znajde ja! KURDE! Teraz jest tendecja do robienia oprawek wielkich jak nie wiem co a ja takich nienawidze! Tamte byly fajne i ladnie wygladalam. Kurde kto to wymyslil zeby robic oprawki do okularow korekcyjnych na pol twarzy! Na pol twary to ja sobie przeciwsloneczne moge zalozyc a nie korekcyjne!



    Siedze w domu. W necie. Nic nie robie. Musze posprzatac i pozmywac ale mi sie na razie nie chce takze sobie odpuszczam



    12 DNI DO WYJAZDU!!!!!!!!!!!!!! O JA!!!!!!!!
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 12-07-2007, 16:39

    Co tam Kamilko? Zaczynasz się już pakować :?:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 15-07-2007, 21:23

    Kurcze jak dawno nie pisalam...



    Wlasciwie to nie mam za bardzo dzisiaj ochoty pisac, ale napisze...

    Wyjezdzam za tydzien!!!!!!!!!!!!

    Kazda mozliwa chwile staram sie spedzac z moim najwiekszym i najukochanszym SKARBEM. Strasznie cierpimy obydwoje. Jestem w mojej miejscowosci a on wrocil do Warszawy bo przeciez pracuje.

    Kurcze nie moge pisac, bo znow mi sie chce plakac. Rozmawiam z MICHAŁkiem na gg i........

    KOCHAM GO NAJBARDZIEJ NA SWIECIE!!!! Momentami wcale nie chce jechac !!!!



    Nie moge pisac bo sie rozklejam.



    Zalatwiam ostatnie rzeczy zwiazane z wyjazdem...To tyle.



    Pozdrawiam Was wszystkich :*
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 16-07-2007, 17:15

    Kamka,b?dź dzielna
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    MLODY-AU-PAIR > 16-07-2007, 20:45

    Znadziesz drugiego Michalka w US :lol:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 16-07-2007, 21:28

    hehe Mlody,po tym teksie to ona sie jeszcze bardziej zalamie
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 16-07-2007, 22:41

    Hej



    Mlody ja nie chce drugiego! Ja chce tego mojego miec juz na zawsze dla siebie



    Monia trzymam sie chociaz nie jest latwo. Wizyta w domu zawsze wprawia mnie w olbrzymie zasmucenie i zamartwienie...Zaczynam tracic momentami wiare w to ze jest jakis Ktos na gorze ktory kontroluje wszystko i dobrym ludziom kiedys wynagradza cierpienie. Pisze to abstrahuj?c od sytuacji zwiazanej z moim wyjazdem. Ja w ogole jakos sie ani nie pakuje ani nic...Jakies zakupy porobione typu podpaski itd ale ogolnie to staram sie zapominac ze to ostyatnie chwile bo to nakreca mnie...W ogole wszystko jest przeciwko mnie i ciagle widze w TV jakies smutne rozstania w teledyskach, filmach, w zyciu....



    A jak u Ciebie?
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 17-07-2007, 0:38

    Ja co prawda mam jeszcze sporo czasu do wylotu (miesiac rowno) to w ogole nie mysle o tym.

    W ogole nie zyje tym,nie jestem w ogole tego wylotu swiadoma.

    Ludzie z mojego otoczenia bardziej to jakos przezywaja niz ja

    Ja poki co zyje praktykami (do 25 lipca) pozniej byc moze bede tydzien w Berlinie (mini wakacje u kuzynki) i jak wroce to zostanie mi ok 2 tyg na pakowanie itd.Wtedy to za pewne zaczne o tym myslec...a jesli nie zaczne,to zaczne na lotnisku...wtedy to juz bede musiala



    P.S.Nie wiem jak to z nami bedzie...w kazdym razie musi byc dobrze...

    Wiesz jak tam dzisiaj przegladałam forum i jak sie Migotka,Grizzly i Yoanna spotkały...to tak im troche pozazdroscilam..bo sa tak blisko siebie..a ja bede na tej wyspie SAMA...
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia