-
-
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
Yoanna > 20-02-2006, 16:02
no tez zauwazylam ze w weekend tu pustki byly :? jak wchodzilam to albo zero nowych postow, albo jeden.. dobrze, ze juz tydzien sie zaczal, przynajmniej jest co czytac -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
Gość > 21-02-2006, 14:45
I na forum o Emi zapomniano...
Kaska, krakowska operka, dzwonila do Hersby Gymnasium ktore w naszej dzielnicy organizuje kursy SFI (dla niewtajemniczonych, svenska för invandrare). Co jej powiedzieli? Ze niestety, operka absolutnie w nich udzialu wziac nie moze, bo stale zameldowanie jest potrzebne! Nawet jesli sie chce zaplacic... :?
Co zostaje? Folkuniversitetet - intensywne kursy cenami przewyzszaja moj zarobek jakos kolo 25%, ciekawe jak mam to niby zrobic?
Wiec zupelnie nie wiem, co dalej, chyba musze znowu zaczac zyc z dnia na dzien i po prostu przestac sie przejmowac, miec to wszystko gdzies, studia, ambicje... Sprzatac, pic ze znajomymi, gotowac obiadki nowobogackim (aczkolwiek ich lubie)... Wszystko niby wyglada tak kolorowo, kazdy mowi, ze Szwecja to idealny kraj na studia i w ogole - nie widze jak na razie jednak ani jednej pozytywnej strony prob usilnych na fiasko skazanych podejmowania. Tzn oczywiscie, bede sie starac, ale jako operka jestem tu wlasciwie nikimW Finlandii bylo calkiem inaczej pod tym wzgledem - niby au pair to tylko au pair, ale przynajmniej jak czlowiek bylam, mialam tymczasowy personnummer, ktory byl traktowany na rowni z tymi stalymi finskimi...
Na operskim meetingu sie dzisiaj zadna z naszej grupki nie pojawila, jako ze Judith zmeczona po finskiej wizycie, Kaska lata po urzedach pracy na wakacje szukac (po medycynie jest, ale jezyka nie zna), Ksenija pozarla sie z jedna Ruska ktora na spotkaniu na pewno bedzie, a ja sama nie pojde, bo i tak ostatnim razem bylo tam nudno
Wczoraj po poludniu mialam rozmowe z hostem i dylemat - czy wziac od nich oferowane 500kr na zarcie czy wybrac oferte piatkowych zakupow. Wzielam to drugie, robia mi zakupy na ten tydzien, kiedy sami wylatuja do Hiszpanii. Co mi sie bardzo spodobalo to to, ze interesuja sie, czy jem cos, czy dobrze sie czuje i w ogole, mimo ze to nie moje pierwsze dni i jestem tu juz miesiac
Odliczam dni do piatku, jeszcze tylko 3 (4 dni pracy) i wolne
Kaska ma zamiar na Wielkanoc do PL leciec, ja sie nad tym tylko troszke zastanawialam, jako ze jest mojego brata 18-tka i bylabym jedyna osoba ktorej na niej mialoby nie byc (nawet rodzina z DK przyjezdza!) - ale jak mi Kacha powiedziala, ze bilet obecnie kosztuje 80 zl to wlasciwie chyba zmieniam zdanie i probuje zabukowac -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
edytag > 21-02-2006, 16:31
Jezeli bilet kosztuje tylko tyle ja bym poleciała
A co do Magdy , to powiedz, że to ta, ktora pisała do eniej przed wakacjami , że przyjedzie jako au pair,jezeli to ta Magdano moze wspomniec ze poznalysmy sie przez Anke Gorajek.
A nie ma intensywnych kursów , specjalnie dla osób zaczynajacych studia w Szwecji, cos takiego nawet tu w Pl jest w Łodzi, sa takie kursy, fakt sa drogie i krotko trwaja,ale zawsze to krok do przodu
To zastanow sie nad studiami w jezyku angielskim , bo wielu jest specjalistow, ktorzy znaja tylko angielski, przecież w trakcie mozesz uczyć się szwedzkiego. A czy nie moglabys wtedy tez byc au pair?Poznałam Polke kiedys, ktora tak robiła w Niemczech, 1 rok jako normalna au pair, 2 rok jako au pair i studentka, u tej samej rodziny, ktora tez poswiadczyla jej ,że ja utrzymuje i takie tam, bo kiedys, nie wiem jak teraz, był taki wymóg. Czasami jest trudno spełniać swoje marzenia, ale warto. Pomy?l sobie,że Polacy też tam studiuj?,najlepiej byłoby poznać tak? osobe, moze czas zacz?ć chodzic do studenckich klubow?albo robic cos innego ,żeby poznać się z tymi studentami? -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
martamaua > 21-02-2006, 21:47
Ale cie wrobili 8O To ja w DK mam lepiej??? Szok, moze docenie ten kraj
Co do Wielkiejnocy to tez mam 18-tke siorki -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
Gość > 22-02-2006, 14:15
edyta, zapamietam - pewnie spotkam sie z Magda w piatek, a najdalej w przyszlym tyg to jej powiem i zobaczymy :lol:
a co do kursow - sa, ale jak pisalam 3500-5000kr miesiecznie, a ja zarabiam 3600 (a za cos musialabym do tej szkoly dojechac, a zakupy w stylu "chemiczno-higienicznym" zrobic...) a rodzina watpie czy by sie zgodzila tyle za szkole placic, obecnie to od nich wszystko zalezy. Moze pomoga troszke, jeszcze duzo czasu do zakonczenia mojego obecnego kursu, wiec moze jakos sytuacja sie wyklaruje, ale jak na razie wyglada ze bede sprzataczka forever... :evil:
studiujacy Polacy za chiny ci nie pomoga, predzej zrobia wszystko, zeby cie z powrotem do PL odeslac (jesli u mnie mozna w ogole uzyc slowa "z powrotem" bo dla mnie z powrotem to by do Finlandii bylo) Zreszta z tego co widze, to kazdy przyjezdza na studia bo np mamusia od lat siedzi i sprzata chaty nowobogackim i akurat moga sie u niej zatrzymac i pokombinowac, a zreszta i tak mamusia jakis pieniadz ma - a wiadomo jakie sa mamy, wola sobie od ust odlozyc a dzieciom dac
Zastanawiam sie nad angielskim coraz bardziej, problem w tym, ze po angielsku to tu nic nie ma. No, jakiestam biznesowe sprawy, ale ja jestem humanista, poeta i muzyk - zupelnie sie do ekonomii czy np jakis biotechnologii nie nadaje
Chodzi o to, ze au pair nie bedziesz wiecznie, zgodnie z prawem mozesz tu byc 12miesiecy, i to nie jest dla szwedzkich urzedow zadna gwarancja, ze mozesz przez cale studia sie utrzymac, a po co masz zajmowac miejsce na te 12miesiecy jak moze przyjsc ktos, kto tu na stale jest badz ma stale zatrudnienie i pieniazki do krajowej kasy wplaca?
Dowiadywalam sie kiedys, jak jest w Niemczech - wlasnie dokladnie taka sytuacja zostala mi kiedys przedstawiona, dlatego zdecydowalam sie w ogole w zyciu wyjechac jako au pair - i w Finlandii cos takiego by przeszlo jak najbardziej, tutaj niezbyt
Marta, uwierz mi, zaczynam w to wszystko watpic i zastanawiac sie czemu ja do tej Dunki nie pojechalam do Solleröd...
A poza tym co? Host sie tu dzisiaj po domu kreci, wiec jakos tak nie wiem, czy znowu legalnie czy nielegalnie na necie jestem. Poczta hostowa dowiedzialam sie, ze dzisiaj po lekcjach mamy tu dodatkowego goscia i mam dla niego cos ugotowac... I to obiad ma byc o 17.00 bo o 17.30 ten gosc spada (a wracamy ze szkoly gdzies kolo 16.15-16.30 wiec nie mam wiele czasu na przygotowanie) Dobrze ze na jadlospisie sporzadzonym na poczatku tyg na dzisiaj widnieje makaron i köttbullar ktore zostaly zrobione w niedziele, wiec trzeba je tylko odgrzac... :roll:
Z racji tego, ze nie pracuje do poludnia tylko po poludniu, z hostami widze sie wieczorem i nigdy nie rozmawiamy o dniu nastepnym wlasciwie (chyba ze cos sie dzieje waznego), wiec zwykle o planach na dzien pracy dowiaduje sie rano z karteczek zostawianych w kuchni (zawsze jak cos widze to serce bije mi mocniej, bo sie boje, ze to bedzie list opieprzaj.cy... jeszcze ani razu sie nie zdarzyl tho') - w sumie to ja nie mam nic przeciwko, przynajmniej nie musze beznadziejnie przytakiwac i mowic im, ze to i to do zrobienia jest helt ok dla mnie a widzac karteczke moge sobie nawet siarczyscie zaklac:twisted:
W sobote spadaja do Malagi 8) -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
Gość > 23-02-2006, 14:43
Kaska jedzie z hostka na ferie wiec nici z naszych planow - a myslalam, ze damy rade gdzies w jej dni wolne wyskoczyc do muzeum, bo bym chciala pozwiedzac troszke, zwlaszcza ze sama mam ferie, a nie mam za bardzo funduszy na balowanie - wiec mozna by sie ukulturalnic
Wczoraj poswiecilam football dla America's Next Top Model (jak sie okazalo, byla to seria 5.) - chyba jednak jestem bardziej kobieta niz mi sie zdaje
Przedwczoraj wracajac z Axlem ze szkoly gralismy w pilke dobrze ubita kula sniegowa, wczoraj mielismy wojne na pistolety na wode (tzn on mial pistolet, ja mialam stara butelke po plynie do mycia szyb :lol: widac kto au pair) - i bylo naprawde fajnie, az mi szkoda sie zrobilo jak Johan przyjechal i powiedzial, ze mlodego zabiera a ja mam juz wolne Chyba pierwszy raz w operskiej karierze mi sie zdarzylo nie cieszyc, ze skonczylam prace na dany dzien!
Hostka powiedziala mi, ze chlopaki bardzo mnie lubiaFajnie, bo ja ich tez A pewnie tym bardziej ich lubie, ze malo mam z nimi do czynienia, bo po odbiorze ze szkoly to albo graja w Worms na kompie, albo ida do znajomych albo znajomi do nas, albo tv - a ja mam wtedy prasowanie i obiad, a potem jak juz jestesmy gotowi z obiadem to ktores z rodzicow wraca, wiec moja praca na dany dzien sie konczy. Wiec jak juz mam czas na zabawe, to jest fajnie
Jeden z powodow dla ktorych ta praca bardzo mi sie podoba
Wyjscie z sytuacji ze szkola pojawilo sie nagle - byc moze nie bede mogla wziac codziennego kursu intensywnego, ale bedzie sie pewnie dalo zalatwic 2 oddzielne - a jakies 5tyg konwersacji to moge sobie sama dodatkowo oplacic, wiec jakos to bedzie. Nie tak jak chcialam, ale tez lepsze niz nic i jakos do przodu gnam.
Kaska ma problemy ze znalezieniem pracy mimo polskiego dyplomu, ktory niby uznaja. Po prostu musi zrobic te same studia tutaj albo miec 3 lata praktyki w szpitalu w PL zeby moc dostac tu jakas robote - jak to uslyszalam to az mnie podbudowalo, ze nic w PL nie robilam tylko tu pracuje na studia, bo bede miec tylko szwedzki dyplom i sytuacja bedzie zupelnie inna, a nie bede musiala podwojnie tych samych kursow robic
Laski, ktore chca sie w dziwnym kraju utrzymac, a faceta nie maja - bedzie dobrze, trzymajmy sie razem i wspierajmy sie przynajmniej psychicznie na tyle ile mozemy, a reszta przyjdzie z czasem! 8)
Dzisiaj w szkole mowilismy troche o polnocy Szwecji - i tak mnie cos w serduszku ruszylo. Jestem na dobrej drodze, a marzenia o przeprowadzce na polnoc zostana kiedys zrealizowane, z facetem czy bez -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
agulka > 23-02-2006, 18:15
pewnie, ze jakos bedzie..
a co do faceta.. czy on komus do szczescie potrzebny? mozna go zastapic torebka i butami -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
Yoanna > 23-02-2006, 18:30
Emi a te twoje dzieci to ile maja lat? -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
Gość > 24-02-2006, 11:22
agulka, wlasnie o to chodzi ze potrzebny, do tego, zeby mozna sie na stale tu zameldowac i miec w kraju prawie labe, na kursy darmowe chodzic, pracy moc sobie w nieskonczonosc szukac i po prostu byc jak obywatel - i o to mi chodzi piszac o facecie w tamtym poprzednim poscie. Bo wiele operek jest juz z kims i jest o wiele latwiej - wlasciwie wiekszosc dla facetow zostaje, albo udaje im sie z operstwa zrezygnowac, bo sie jakis znalazl... A ja pozdrawiam takie, ktorym sie udalo prace znalezc bez pomocy mezczyzny (nawet jesli pomoc ta jest troszke mniej widoczna, to zawsze to pomoc)
Yoanna, 7 i 9 maja, ja do mlodszych niz 5 lat nigdy w zyciu, raz sprobowalam, nie dziekuje - z obu stron wypowiedziane
Dzis moj ostatni dzien pracy przed urlopemRodzinka wybywa jutro. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze dzisiaj mam posprzatac caly dom, ale chyba nie musze tego robic na blysk, bo przeciez i tak nie beda w tym domu zyli do nastepnej soboty, a ja zrobie sprzatanko im dzien przed ich przyjazdem.
Wczoraj dzien zakonczyl sie znowu z Axlem, robilismy zdjecia misiom ukladajac historie - jak to samotny mis zabral sie za muzykowanie na ukelele, poznal innego (baseball playera), wyruszyli razem, potem im sie objawil Jezus (bo Axel ma takiego fajnego miska ktory jest zupelnie bialy i rece ma tak rozlozone jak na kryzu i naprawde nie moglam sie powstrzymac, zeby nie nazwac go Jezusem) i wyruszyli w podroz po swiecie :lol: Szkoda ze nie mam fotologa, bo byscie Jezusa zobaczyly :lol:
Z innych nowosci, zadzwonilam do mojego ex bo mialam jakies dziwne przeczucia wczoraj - oczywiscie przeczucia sie nie sprawdzily (tym razem to dobrze!), ale mielismy przynajmniej szanse (kosztujaca mnie 80kr) wyjasnic sobie pare rzeczy i jest znowu okChyba jednak istnieje cos takiego jak przyjazn miedzy ex. -
Re: Emi, skandynawska syrenka ;)
bahaha20 > 24-02-2006, 12:40
8O Ty masz fantazje z tymi misiami...
A floga zawsze mozesz sobie zalozyc. Dawaj