-
-
Re: Au Pair w kuchni :)
martamaua > 13-12-2005, 3:19
Moj dziadek bral karpia i szpikulcem na grzbiecie przy glowie przebijal mu rdzen kregowy.Druga reka palcem przytrzymywal i mowiac prosto ukrecal mu kark.Nic przyjemnego,ale szybko i bezbolesnie.
Ja jak sie dowiedzialam,ze my go potem mamy na talerzu to nie jadlam.
Jak mozna jesc rybe z ktora zaprzyjaznilam sie w te kilka dni jak plywala w wannie
Monika masz sposob -
Re: Au Pair w kuchni :)
MONIKA > 13-12-2005, 6:57
A ja chcialam zupe rybna z karpiaTaka sie u mnie w domku jadlo na Wigilii. -
Re: Au Pair w kuchni :)
agulka > 13-12-2005, 22:08
a ja to nawet nie pamietam kiedy ostatni raz karpika jadlam.. zawsze mi zal bylo... ale pamietalam, ze kiedys jak jeszcze jadlam to byl smaczny..stad mi sie tak marzy.. no ale..
/ jak bylam mala to powiedzialam ojcu, ze zadzwonie do obroncow zwierzat za to, ze mi rybke zabil.. eh.../
uszka do barszczu moja mamusia zawsze z suszonych grzybkow robi mniami.. z pieczarkami nie jadlam..no ale jestem w usa i zaloze sie, ze predzej znajde pieczarki niz suszone grzybki
faworki tez zamierzam zrobic.. a czy wyjda to juz druga sprawa.. :lol: -
Re: Au Pair w kuchni :)
Czarna_ski > 16-12-2005, 0:44
Starajac sie o moja obecna prace powiedzialm ze umiem gotowac... co nie dos konca jest prawda.... poza tym nasza polska kuchnia do lekkostrawnych nie nalezy, rozstroilam zoladek mojemu dziadzi... i teraz szef wprowadzil rygorystyczna zmine diety na lekkkostrawna, tj warzywa i wszystko co latwo strawic
a ja nie dosc ze jestem zoltodziobem to jeszcze nie cierpie gotowac...
Nie mam pojecia co lekkostrawnego moge zrobic na obiad... Ech... Ktos ma jakies pomysly? Cos naprawde prostego.....
MARZENKA! RATUNKU!
Gosh nienawidze gotowac.... -
Re: Au Pair w kuchni :)
pati_california > 16-12-2005, 6:16
lekkostrawne.. hmm.. moze jakas zupke warzywna.. najprosciej..
dostalam przepis na pierozki.. :twisted:
tylko do nich trzeba maki pszennej a tu podobno o taka trudno.. hmmm -
Re: Au Pair w kuchni :)
(-:MARZENA:-) > 17-12-2005, 11:37
kurcze jak dla mnie ciezko jest podzielic potrawy na lekkostrawne i ciezkostrawne, mamy popytam albo jakas ksiege kucharska przejrze ;-) eh a co do mamy to musze najpierw ochlonac bo znowu sie pozarlysmy rano (bez sensu to) :? -
Re: Au Pair w kuchni :)
MONIKA > 18-12-2005, 0:11
Oj jak ja bym sie ucieszyla, gdybym moja mame mogla zobaczyc.
Jakos nawet sobie nie wyobrazam zarcia sie z nia. :lol: -
Re: Au Pair w kuchni :)
agulka > 18-12-2005, 4:30
bo dawno jej nie widzialas..hehe
ja to przewaznie sie kloce z ojcem..a wracajac do tematu jedzeniowego..co jeszcze z polskich potraw serwujecie swoim rodzinkom? ja poki co na pewno zrobie barszczyk z uszkami, pierogi z kapusta i chyba sie na kompot z suszonych owocow skusze.. -
Re: Au Pair w kuchni :)
(-:MARZENA:-) > 18-12-2005, 17:53
moge wam zapodac przepis na moj specjal(rolade z jablkami) szybka i pyszna
5 jajek, 5 czubatych lyzek cukru, 4 czubate lyzki maki, lyzka kakao, 6-7 duzych jablek
nastawic piekarnik na temp. 200-220 stopni, blache (hmm taka protokatna jak na placek) wylozyc papierem sniadaniowym albo ewentualnie jakims pergaminem do pieczenia (dla desperatow moga byc tez katrki normalne do drukarki) bialka oddzielic od zoltek i ubic na piane dodajacc cukier i na koncu zoltka (jak na biszkopt) potem plowe przelac do innej miski- do jednej polowy dodac 2,5 lyzki maki a do drugiej 1,5 lyzki maki i lyzke kakao (kakao zmieszac wczesniej z maka)
sprobojcie zrobic z tego na blaszce zebre (czyli nakladac pasami raz pasek bialy raz czarny wzdluz dlugosci blachy- tak zazwyczaj wychodzi 3 biale i 3 czarne- tak zeby zuzyc cale ciasto- dla niewtajemniczonych ciasto biszkoptowe ma konsystencje raczej jakby lekko plynna) i gotowe wlozyc do rozgrzanego piekarnika na 10-12 minut- mozna wlozyc wykalaczke w srodek tak po 10 min i jak nie bedzie sie do niej nic lepic to znaczy ze gotowe- i zeby sie nie spieklo z gory!
jak sie upiecze to wyciagnac obkroic boki nozem i wywalic gorace do gory dnem na czysta scierke, sciagnac papier i zwinac wzdluz dlugosci razem ze scierka- zostawic az ostygnie (zwijac goraca)
jablka obrac i pokroic w plastry mozna dodac 2 lyzki cukru i smazyc na wolnym ogniu w garnku az zmiekna i sie zacznie robic mus (mus nie moze byc wodnisty jezeli taki bedzie to go smazyc az sok wyparuje- ewentualnie wtedy dodac wiecej jablek ak objetosciowo za malo wyjdzie
gotowe ostudzic
rolade delikatnie oswobodzic ze scierki i nafaszerowac ja jablkami, zwinac, mozna posypac cukrem pudrem lub zrobic jakies cos kleiste i maziste (typu utrzec troszke masla z zoltkiem i cukrem luz zwyczajnie kupic krem do tortow w torebce i zrobic go tak jak pisza na opakowaniu) posmarowac tym wierzch i popruszyc wiorkami kokosowymi (wtedy zdecydowanie lepiej wyglada)
roladka wyglada cudnie- w paski jest i smakuje tez wybornie (mi cala praca schodzi 40 min :-) ale poczatki byly trudne i na poczatku takie arcydzielo to z tego nie bylo
smacznego! -
Re: Au Pair w kuchni :)
agulka > 22-12-2005, 5:17
ojej..a gdzie wersja dla blondynek 8O 8O 8O :lol: :lol: :lol:
heh, a ja jeszcze tylko jeden dzien i spartole wigilijna kolacje heheheh o ile w ogole bede w stanie wstac z lozka..hehe