-
-
Re: Coś trzeba zmienić :)
sztruksowa > 11-01-2010, 11:30
Jak się czyta posty innych (w tym Twoje) to się wie, że tak najgorzej się nie trafiło...
Poza tym życzę naprawdę powodzenia!!
No i napisz koniecznie jak wczoraj poszło... :!: -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 12-01-2010, 0:43
OK
Mam match z rodzina z CA, Hayward
SZczesliwa jestem jak fretka, ze nie musze wracac do Pl
No i rodzina wydaje sie zupelnie inna, ale nauczona wlasnymi bledami wiem, ze moge miec niespodzianke.
Powiem Wam tylko jedno - NIE WARTO byc z rodzinami jesli jest zle. Nie po to tu przyjezdzamy, aby sie meczyc!
Jak ta rodzina bedzie niedobra - wale kolejny rematch. I kropka. Zadnych ustepstw. Mam tylko jedno zycie i zamierzam je przezyc najlepiej jak tylko mozna!I NIKT mi nie schrzani ani tygodnia z mojego WSPANIALEGO i NIEPOWTARZALNEGO zywota
PS. Chyba wrocil mi moj humor -
Re: Coś trzeba zmienić :)
karolinka > 12-01-2010, 0:45
to supera kiedy sie do niech przenosisz? -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 12-01-2010, 0:46
Ano! i zapomnialam dodac, ze mialam dokladnie 12 rodzin! Takze JEST zapotrzebowanie na au pairki. ( np. moja rodzina teraz szuka :twisted: - takze jakby ktos sie do Seattle wybieral to bardzo prosze, ale uwazac na moja :roll:
KArolinka 23 bede ladowac -
Re: Coś trzeba zmienić :)
carly15 > 12-01-2010, 1:00
Tak trzymaj!! dobrze ze sie udalo i nie warto tracic czasu na beznadziejna familie. Jestem pewna ze ta choc troche okaze sie lepsza :-) powodzenia -
Re: Coś trzeba zmienić :)
arven86 > 12-01-2010, 23:57
no i superpodoba mi sie Twoje podejscie- grunt to wiedziec na czym sie stoi i sie nie bac zmian. Super, bardzo sie ciesze Sloneczna California Trzymam kciuki za same dobre przygody w nowej rodzince -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 13-01-2010, 0:35
Dziekuje -
Re: Coś trzeba zmienić :)
Dytka90 > 13-01-2010, 1:49
Do jakiej rodziny jedziesz opowiedz bo chyba nic o tym nie pisalas tak dluzej?? ile dzieci warunki co ci sie podoba co nie do konca i td -
Re: Coś trzeba zmienić :)
aaleeksaandraa > 13-01-2010, 1:59
Rysuje sie to tak :
3 dzieci
12 lat chlopiec
7 dziewczynka
i 5 chlopiec
Dwojka mlodszych nie chodzi do szkoly, ale maja jakies zajecia.
Pracuje od pon do pt po 7 godz dziennie. Ja wybieram jak chce pracowac.
Rodzice prowadza firme w domu.
Mieszkaja 500 m od State University.
Co mi sie spodobalo? To ze babka nie bala sie napisac, ze ma problemy z utrzymaniem porzadku, ze czasami ciezko jej zagonic dzieci do samochodu i wtedy musi przysiegac, ze nie dostana czekolady, jesli nie wejda
Ze napisala mi maila po polskufakt kilka zdan ale ucieszylo jak cholera
Ze z nia w ciagu kilku dni gadalam wiecej niz z moja hostka przez 3 miesiace.
Ze wybraly mnie dziecinie bede kims narzuconym z gory
Ze wreszcie bede gadac po angielsku bo tutaj nie mialam do kogo - tylko z facetami.
Ze pyta sie mnie co kupic do jedzenia - tutaj nawet jak gdzies wyjezdzaja nie zostawiaja mi nic.
Ze widac, ze to sa takie same broje jakim ja bylam.
A najbardziej mi sie podoba, ze jej chyba mocniej zalezalo na mnie niz mi na niej. Oczywiscie na poczatku, bo potem skakalam pod niebo jak zobaczylam ze agencja przyklepala ten match.
I mam nadzieje, ze to ze zaufalam tej rodzinie i zostawilam dla nich moje ukochane Seattle, przyjaciol i chlopaka, nigdy nie bedzie dla mnie powodem do smutku... -
Re: Coś trzeba zmienić :)
arven86 > 13-01-2010, 11:35
wow, pare zdan po polsku, tak zeby zrobic Ci przyjemnosc? Ale super!bardzo milo z jej strony. Fajnie sie zapowiada i wyglada na bardzo sympatyczna osobe. Tez mysle ze to fajnie ze pisze od razu o trudnosciach, przynajmniej nie wkreca pierdol ze dzieci sa idealne i nie ma z nimi najmniejszego problemu.
Super