• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

British dream ^ ^

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • British dream ^ ^
       
  • British dream ^ ^
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 17-08-2007, 16:24

    Dzieki juz mi przeszlo.. ;]

    Jak wrocilam z Reading dowiedzialam sie ze hosta ojciec mial zawal, pojechali wczoraj do niego do szpitala(mialam miec wolna chate ale ok 22 dowiedzialam sie ze jednak wracaja) i dlatego nie jada dzisiaj do Francji jak planowali, a dopiero w czwartek wszyscy razem;/

    Tak wiec moje wakacje sie skrocily o polowe, i przesunely o tydzien..

    Ale co jest mile to to, ze hostka sie mnie zapytala czy moge sie opiekowac dziecmi jeszcze ten tydzien, bo mialam miec wakacje, nalezy mi sie odpoczynek itd

    A przeciez ja od tego tu jestem, zeby sie dziecmi zajmowac, nie? Zreszta takie zajmowanie jak to moje to i tak prawie wakacje 8)

    W wczoraj pojchalysmy z Monika do RDG, ale tym razem do kina, szkoda ze dopiero w polowie filmu Ultimatum Bourne'a kapnelysmy sie ze to musi byc jakas kontynuacja Tozsamosci Bourne'a, i nie za bardzo kapowalysmy oco w tym chodzi, anyway

    Bylo milo : )

    Wieczorem ide do pracy, jutro od 12- 20 tez a w miedzyczasie bedzie u mnie w pubie na BBQ goscila druzyna pilkarska Reading Szef jest znajomym ich trenera i dlatego do nas przyjada przed meczem. W sumie ok 80 osob, bedzie 'ciekawie' ;D
  • Re: British dream ^ ^

    idril > 17-08-2007, 23:27

    jejku to nie zaciekawie z hostem.

    jakby u mnie sie cos takiego przydazylo (odpukac w niemalonwane!) to caly dom bylby na mojej glowie bo hostka nie moze nic robiac bo ma chory kregoslup.

    bylo by nie ciekawie



    a z ta druzyna to patrz tam ktory fajniejszy i oczyka slodkie rob
  • Re: British dream ^ ^

    Ninka Jones > 18-08-2007, 1:53

    i sobie zrob sexy look

    :mrgreen:
  • Re: British dream ^ ^

    WAMPIREK > 19-08-2007, 11:57

    Hej AGUS



    Jaka pogoda u Ciebie ?? Qrcze tutaj ciagle wieje i wieje...

    Jakie plany na niedziele ?? My mamy gdzies jechac bo chca mi cos pokazac.
  • Re: British dream ^ ^

    Yoanna > 19-08-2007, 18:30

    agata slyszalam ze sie do mnie z monika wybieracie? zapraszam







    (musimy pojsc do pizzy hut hehe)
  • Re: British dream ^ ^

    WAMPIREK > 19-08-2007, 21:07

    Boshe,Pizza Hut...kojarzy mi sie z milymi chwilami z PL kiedy sie jechalo do Wroclawia.I glownym punktem bylo pojscie do Pizzy Hut na margeritte Ohhh co to byly za czasy ....
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 22-08-2007, 0:47

    heh..z ta druzyna to bania Tzn.. przypuszczalam ze to mnie James (ten mlodszy szef) w ch.uja zrobil, bo to sie niemozliwe wydawalo, ale jednak napal byl.. Co sie okazalo?

    80 osob, fakt, ale kibice jadacy z Liverpoolu do Reading

    Angielscy kibice w porownaniu do polskich to niebo a ziemia, serio..

    zadnego bajzlu nie narobili, zabawni i w ogole, tylko jeden cos mowil ze chce pamiatke stad a pozniej nie moglismy pilota tv znalesc hm.. anyway.

    Pozatym weekend pracujacy, nastepny takze.

    W miedzyczasie kolega Jamesa moze mi zalatwi prace u siebie w restauracji w okolicy, a jesli nie to moze cos sie znajdzie w innym pubie, wiec motto na dzis; nie szukaj pracy, praca sama Ciebie znajdzie



    Pozatym.. sytuacja w domu nieco napieta.. od pewnego czasu zauwazalam ze hostka ewidentnie cos do mnie ma. Ale nic nie mowila, pozorne wszystkowporzadku.

    W sobote kiedy bylam w pracy wyjechali sobie gdzies.. jedynie dzieci wspominaly ze do szpitala- ok. Wrocilam z pracy o 20 i ich nie bylo. Wrocili w niedziele ok 16.. nie powiedzieli ze zostaja na noc.

    Cala rodzina byla w kuchni, pytam sie czemu mi nie powiedzieli ze nie wroca na noc? Host zdziwiony, a hostka lajtowo' nie pomyslalam o tym zeby ci powiedziec' no to ja- 'nice'. Poszlam..

    We wtorek sprzatajac lazienke znalazlam moja myjke w wannie, spytalam dzieci czy mialy to w wannie wczoraj, a one ze mama im dala do kapieli zeby sie umyly, myslalam ze mnie szlag trafi!!!

    Pytam hostke- a ona ze nie zdawala sobie sprawy ze to moja. Jasne. Rozowa myjka spadla z ksiezyca wprost do ich kabiny prysznicowej. Tym razem chociaz przeprosila.. W sumie anglicy i amerykanie nie sa zbyt domyslni, wiec moze serio myslala ze to ich.. Whatever..



    Wczoraj wieczorem wrocilam z RDG, hostka wziela mnie na rozmowe z cyklu "powazne rozmowy z hostka" ciekawa bylam co tym razem..

    Zaczela od tego, ze zawsze duzo rozmawiaja z dziecmi, pytaja jak im minal dzien itd. i z tego wnioskuja, chcoiaz nie wiedza na pewno, ze za duzo siedze na kompie, a dzieciom tylko ide na dol zmieniac filmy na tv. Oczywiscie nie non stop, bo widzi ze sie bawimy, robimy jakies rzeczy, malujemy itd. Ale za malo.

    Dzieci mnie kochaja, i lubia spedzac czas ze mna, a nie same. Itd. Itd. Za rzadko z nimi wychodze do parku- jak jest cieplo to ide, ale nie widze przyjemnosci chodzenia tam jak na polu pizdzi, tak jak teraz. "ale w grudniu jest jeszcze zimniej a i tak z nimi chodzimy" blabla.. mowisz masz. Moge chodzic i odmrazac dupe w parku, jesli im to humor poprawi..

    - Za duzo tv. On niszczy kreatywnosc dzieci itd.

    Ja ich do tego nie namawiam, same chca ogladac, ale jesli chca ok. Moge nie pozwalac i robic cokolwiek innego.

    Po prostu hostka mowila mi ze sa na tyle duze ze moga sie bawic same (tzn wtedy kiedy ja koncze prace i ona jest z nimi) wiec myslalam ze ja tez nie musze z nimi non stop siedziec- a jednak chyba musze.

    Pod opieka mamy sa duze i samodzielne, ale ze mna musza sie bawic itd.

    Mowisz masz, ja jestem tylko au pair ..

    Z reszta.. to jeszcze nic, ja rozumiem ze oni mi za to placa, i ze szczescie dzieci jest najwazniejsze.

    [zmieniam posta bo zapomnialam dodac, ze w czwartek jada do Francji, wroca 2 wrzesnia, a 5 zaczyna sie szkola, takze rady na przyszlosc dot. bawienia sie z dziecmi w dzien, limitowania tv. i parku sa troszku ryhlo w czas juz..]



    Ale pozniej zaczela sie jazda. Wytykanie mi tego co robie zle.

    Dowiedzialam sie ze dla hostki jest frustrujace to ze musi mi mowic cos dwa razy, np. ze mam wypuszczac psa na pole bo sika w domu a ja tego nie robie (zapomnialam pare razy ale juz dawno, teraz pamietam zawsze,) albo powiedziala zeby chowac sok do lodowki a ja zostawilam na stole, i nie schowalam miotly i mopa do szafki. To nic ze oni rozpierdalaja wszystko dookola a ja po nich sprzatam, no ale co wolno wojewodzie (...);/

    Syt. z zycia wzieta. Kupili nowe talerze i hostka mowi ze nie moznaich dawac do mikrofalowki, ja powiedzialam ze tez mialam takie i sie z nimi nic nie dzialo no i to jest BARDZO frustrujace, ze jesli ona cos mowi a ja mam swoje ALE. Bo ona czuje sie jakby musiala mi sie ze wszystkiego tlumaczyc i uzasadniac. Przeciez ja jestem tylko au pair, nie ma zadnego ALE ;|

    Powiedziala jeszcze cos w stylu ze gdyby mnie nie lubili to by mnie splawili, ale ze mnie lubia i dzieci mnie kochaja to chca zawsze o problemach rozmawiac itd. itd. Moze to i lepiej..

    Pozniej rozmawialysmy juz normalnie, na inne tematy i bylo ok. Ale ta rozmowa nie powiem zeby mnie ucieszyla..



    Myslalam ze zyjemy tutaj jak rodzina, i na prawde dobrze sie czuje (czulam?) ale teraz widze, ze jednak zycie u obcych ludzi w sumie na ich "lasce" nie jest takie kolorowe. Bo jestem tylko au pair, a gadanie o 'czlonku rodziny' ( w relacjach z hostami, nie z dziecmi- bo te sa kochane) to bullshit.



    Dobrnal ktos do konca?:>

    Musialam to napisac.. po prostu ciezko mi z tym..
  • Re: British dream ^ ^

    Grizzly > 22-08-2007, 0:50

    PS Dzoan- nie ma sprawy, tylko nie jedz tak z 3 dni wczesniej :wink:
  • Re: British dream ^ ^

    Ninka Jones > 22-08-2007, 2:19

    ja dobrnelam i mam wrazenie ze czytam o swojej relacji z hostka i o rozmowie ktora mialysmy 2 tygodnie temu... lacze sie z Toba w bolu, choc dzis byla dla mnie wyjatkowo mila... tyle ze ja wracam do domu w przyszlym tygodniu. KONIEC MEKI! :twisted: zacznie sie szkola :?
  • Re: British dream ^ ^

    WAMPIREK > 22-08-2007, 12:46

    Aga,my wczoraj o tym rozmawialismy...

    Ale masz racje.Zgadzam sie z tym co napisalas na samym koncu.

    Mi w sumie srednio podoba sie bycie au-pair.Ogolnie jestem bardzo zadowolona itd .Milo jest, sympatyczni...Ale brakujemy mi prywatnosci, niezaleznosci...Bo tutaj nie jestem w swoim domu.Tutaj musze sie liczyc z nimi.

    Wiem,ze jak jeszcze raz wyjade za granice to tylko do normalnej pracy...a nie au-pair.Moge sie opiekowac dzieckiem....ale od - do i wychodze.Mieszkam gdzieindziej...



    P.S.Ninka,Ty juz w przyszlym tygodniu wracasz ?? 8O
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia