• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
       
  • Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    maada > 10-07-2007, 17:54

    ja juz 2 tyg temu wrocilam do Polski tak z perspektywy czasu to szybko ten rok minal bardzo....czasami oczywiscie sie dluzylo , ale generalnie -zlecialo blyskawicznie. dostalam pare dni temu poczta cos w stylu certyfikatu 'ukonczenia pobytu aupair' + list od mojej firmy i bylo tam napisane, ze maja nadzieje ze swietnie spedzilam ten czas i ze wiedza ze taki rok aupair jest jak rollercoaster, ze wszystkimi wzlotami i upadkami ciagle jest fascynujaca i dobra zabawa. pozdr.
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 10-07-2007, 18:05

    No to super Ja nie wiem czy zyczyc sobie zeby mi zlecial ten rok szybko czy wolno...Chce go dobrze wykorzystac, nauczyc sie dobrze jezyka, zaczac sie uczyc jakiegos nastepnego, zwiedzic troche, poznac nowych ludzi nowe rzeczy i zobaczyc jaka ta Ameryka naprawde jest. no i zrealizowac cele a po powrocie byc znow z moim Skarbem Jaka ja monotematyczna jestem



    Maada a jak spedzilas ten rok? Co zwiedzilas, ile sie nauczylas, jakie profity z wyjazdu? Moze zrobic takie male podsumowanie u mnie na watku
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 10-07-2007, 18:17

    Trzymaj sie celów ,priorytetów a dobrze na tym wyjdziesz
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 10-07-2007, 18:23

    Monia jak sie robi taki suwaczek? Kurde kiedys wiedzialam jak ze sie te url wpisuje itd a teraz kurde nie pamietam :/
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 10-07-2007, 18:26

    Kliknij na mój suwaczek i tam sie otworzy strona...musisz sie zalogować i później go sobie tworzysz(co chcesz i jaki chcesz) na koniec wyskakuje strone z kodem...kopiujesz i wklejasz w profil ... jak cos to pytaj
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 10-07-2007, 18:36

    wiem wiem juz doszlam
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    WAMPIREK > 10-07-2007, 18:40

    Nie wiecie może kiedy się zmieni ta pogoda ?

    Bo ci?gły deszcz mnie już dobija ((



    Btw.Nie mam walizki na wylot :roll:
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 10-07-2007, 18:46

    Ja kupiłam na allegro za 260zl 3 walizki tzn. jedna duza, jedna srednia i jedna jako bagaz podreczny. Wygladaja bardzo solidnie i maja fajne gadzety
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    black_rose1706 > 10-07-2007, 18:53

    Dobra ja sie zmywam do Arkadii Mam 2 przystanki tramwajem. Michal sie uparl ze idziemy dzisiaj do kina bo on musi wykorzystac ten czas jak najlepiej poki jestem przy nim No i jade kupic okularki, wujkowi przed wyjazdem jeszcze do prezentacji maturalnej album musze zrobic ale najlepierw musze go kupic, no i na ta poczte musze jechac itd. Oki to ja lece i zamelduje sie pozniej



    Papa i buziale
  • Re: Rzucona na głęboką wodę czyli JA w USA

    maada > 10-07-2007, 19:30

    [quote name="black_rose1706"]No to super Ja nie wiem czy zyczyc sobie zeby mi zlecial ten rok szybko czy wolno...Chce go dobrze wykorzystac, nauczyc sie dobrze jezyka, zaczac sie uczyc jakiegos nastepnego, zwiedzic troche, poznac nowych ludzi nowe rzeczy i zobaczyc jaka ta Ameryka naprawde jest. no i zrealizowac cele a po powrocie byc znow z moim Skarbem Jaka ja monotematyczna jestem



    Maada a jak spedzilas ten rok? Co zwiedzilas, ile sie nauczylas, jakie profity z wyjazdu? Moze zrobic takie male podsumowanie u mnie na watku [/quote]



    Kamilko, mam nadzieje ze jestes bardziej konsekwentna ode mnie, bo ja przed wyjazdem sobie wymyslilam caly ogromny plan zwiedzania i nauki 3 jezykow tylko realizacje tego planu tak odkladalam w nieskonczonosc az rok sie skonczyl ale to cala ja...



    Calkiem powaznie -nauczylam sie przede wszystkim asertywosci i samodzielnosci. Poza tym gdyby nie wyjazd do Stanow, to pewnie nie moglabym teraz studiowac w Anglii, bo nie znalam wystarczajaco jezyka. Zwiedzalam przede wszystkim z hostami i troche tez z moimi rodzicami jak przyjechali do mnie w odwiedziny :wink: -bylam pare razy w Nowym Jorku, w Waszyngtonie Dc, w Orlando na Florydzie -Disneyworld, w Maryland na Wyspie Polnocnej i -co zapamietam na cale zycie -w Nowej Zelandii na slubie brata mojego hosta. W ciagu tego roku bylam tez w Polsce -tesknilam wiec zrezygnowalam z wyprawy do Kalifornii na ktora odkladalam kase i przyjechalam do domu na swieta. Sporo sie dzialo przez ten rok, wrazen tez sporo, ciezko to opisac w kilku zdaniach. Mialam pare razy momenty zalamania -tak ze chcialam stamtad uciekac jak najszybciej (moj host niestety byl BARDZO trudny...) ale mialam tez momenty kiedy naprawde lubilam USA (np. wypady ze znajomymi na koncerty czy do Busch Gardens na rollercoastery) W moim przypadku to byl pierszy samodzielny wyjazd na tak dlugo i pierwsza wielka przygoda. Chyba bylo warto
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia