• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Summer Adventure

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • Historie życiowe
       
    • Summer Adventure
       
  • Summer Adventure
  • Re: Summer Adventure

    WAMPIREK > 25-07-2007, 22:52

    U mnie tez kiepsko dzisiaj...humor mialam OK do czasu spotkania sie z dziewczynami z mojej klasy z LO....Niektorzy pamietaja moja przyjaciolke (byla) Ize...boshe ta dziewczyna to porazka !! Caly czas "oh,ah...jaka ja piekna,wspaniala,tylko ja mam racje,co ja moge wiedziec itd" - > wrrrr moze czlowieka zdenerwowac.... the friendship is over
  • Re: Summer Adventure

    idril > 26-07-2007, 0:13

    zywca mowisz?

    ja tutaj dzisiaj w supermarkecie znalazlam tymbark



    nie martw sie, mala! buziaka :*
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 26-07-2007, 0:19

    ide jutro do sklepu, zakupie ze 3 od razu... w nocy sie wypije a w piatek moge byc na kacu bo wolne i z domu znikam prawie na caly dzien.

    Potrzebuje procentow.
  • Re: Summer Adventure

    idril > 26-07-2007, 0:28

    to zycze powodzenia w upijaniu sie

    tylko zebys nie przesadzila - chociaz z trzema to o czym ja mowie...
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 26-07-2007, 0:53

    no wlasnie juz dzis przegielam z redbullem, 4 puszki oproznione, nie ide spac, musze pisac moje story!
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 26-07-2007, 19:25

    Ehhh i tak zasnelam przed 2... czyli standard...

    Tak sobie lezalam i myslalam o powrocie. Monika uswiadomilas mi wczoraj kilka rzeczy. Dzis robilam wszystko tak jak trzeba bylo, nic nie mowilam tylko obserwowalam. I wiecie co? Juz wogole sie pogubilam.

    Kocham ten kraj i nie chce stad wyjezdzac, kocham dzieci i nie chce ich zostawiac, wogole nie tesknie, nie chce mi sie uzerac z rodzicami...

    Ale hostka... ona mnie tu wykonczy... Dzisiaj to juz jest wogole bezczelna strasznie... Rano posprzatalam, wykapalam i ubralam Ronniego, dzien jak co dzien. Ona ma wolne, byla fryzjerka, zrobila jej cos na lbie a ja polozylam malucha i wzielam pozostala dwojke na plac. Wrocilam, fryzjerka jeszcze byla, ona wielce szczesliwa ze jestem, bo Keke (maluszek) sie wlasnie obudzil. Wzielam go, zrobilam lunch chlopakom a ona gdzies wyszla. Zrobilam sobie jeszcze pranie, potem usiadlam na chwile na kompa. Dwojka ciagle kolo mnie. Ona wrocila, na dole leca bajki, a chlopaki ze mna. Schodze na dol o 13.45 zeby nie przegapic mojego ulubionego progamu na MTV Fluxie o 14 gdzie ZAWSZE sa minimum 3 teledyski MF. Chlopaki zbiegaja na dol za mna, Ronnie placze ze chce CBeeBies, ja mowie ze nie bo zaraz mam swoj program, bajki lecialy caly czas i nikt ich nieogladal, poza tym moze ogladac na gorze, bo ten kanal jest na wszystkich 3 telewizorach, a MTV na dole tylko. On placz i wogole, mysle dobra, wlacze mu na 15 minut. Kilka minut przed 14 schodzi Vivian, ja wolam mlodego obok siebie i go tule, wiedzialam ze zaraz usnie. Usnal. To ja przelaczam a ona na mnie z morda ze mam wlaczyc bajki, a ja ze Ronnie spi, a to on chcial, to ona ze Shawn to oglada. Kur*a ogladam jeden pieprzony program w tej glupiej telewizji, a jej ciezko dupe na gore ruszyc i tam mu wlaczyc! siadla przed kompem na dole z malym, Ronnie spal mi na brzuchu, a Shawn ogladal. Tak sie wkur*ilam ze myslalam ze sie poplacze. Zamknelam oczy, bo nie chcialam na nia patrzec. Slysze, Shawn wychodzi. 14.37. Przelaczam na Fluxa, reklama... Ona wyszla z pokoju, po reklamie MF... juz teraz to wogole myslalam ze sie porycze. Puscili mi po kolei (juz do konca programu lecialo) 6 piosenek, z 7 ktore jest na liscie do pokoju i to akurat tej 7 ktorej nie puscili, nie lubie wideoklipu. Po jednej juz sobie mysle, zaraz przylezie i wezmie pilot, bo kiedy zmienilam program jeszcze jak Shawn byl to stwierdzila, ze mam z nimi bajki ogladac a nie muzyki sluchac. WHATEVER. Chce do domu Druga akcja, myslalam ze ja zabije... Powiedziala ze zostawila mi burgera w piekarniku to zeszlam na dol, zrobilam sobie jedzenie i wracam do kompa. Jem, mlody siedzi na nocniku. Ona wchodzi na gore, widzi wszystko i zamyka sie w sypialni z malym. No myslalam ze mnie szlag trafi, bo kto oczywiscie myl nocnik?! prawie sie porzygalam...

    Ide potem po Zywca, pogoda do dupy, taki wiatr mocny ze jak wieszalam pranie, to pelen kosz mi ze stolu zdmuchnelo 8O



    A i zapomnialam. W trakcie wywieszania trzeciej tury prania wpadlam na pomysl. Od nastepnego tygodnia bede pisac wszystko po kolei co robie od ktorej do ktorej. Zeby miec czarno na bialym swoje godziny pracy. Tak zeby miec dowod jakby sie cos znowu pluc zaczela. Przed poniedzialkiem nie ma sensu bo dwa dni pracy mi w tym tygodniu zostaly.

    Jutro mam wolne, zwalam z domu.

    Jeszcze tak mi ciezko jest sobie wyobrazic, ze od razu po przyjezdzie ide do szkoly. Ale nie moge wrocic wczesniej bo mi mniej zaplaci. Szkoda ze to nie sierpien ma 5 tygodni...
  • Re: Summer Adventure

    Ninka Jones > 26-07-2007, 19:36

    jeszcze cos o hostce. Nie chcialabym miec kogos takiego w rodzinie. Jest straszna matka. Nie wiem czy tu, ale u kogos na pewno pisalam ze krzyczy strasznie i bije chlopcow. Wiec ostatnio ciagle Ronnie albo Ayo (starszy chlopiec Pauli) przychodza do mnie ze Shawn ich udezyl. Wolam Shawna, pytam dlaczego to zrobil a on "I don't know". Szkoda mi go. I wszystko wina matki. Nie wie dlaczego ona go bije, to czemu on ma kogos bez powodu nie uderzyc? Poza tym jak wracalam dzis z ogrodu po wieszaniu prania, jednym tesktem ktory walnela do Ronniego powalila mnie prawie na lopatki

    "Badz grzeczny bo ci z dziadkiem nie pozwole porozmawiac"

    PADAKA.

    Jeszcze idiotka przyznala mi sie do czegos. Zapomnialam napisac, bo to bylo kilka dni po tym jak przyjechalam. Powiedziala mi ze mam nie bic dzieci, bo ona kiedys zbila Shawna i sasiedzi na policje zadzwonili 8O Powiem wam ze najchetniej bym te dzieci ze soba zabrala.

    Wogole zauwazylam ze oni maja strasznie lekcewazacy stosunek do wszystkiego. Do dzieci, do sprzatania, do wszystkiego poprostu. Nie wiem czy tylko u mnie w domu tak jest, ale u mnie prasuje sie na przyklad wszystkie ciuchy. A oni tu dzieciom nie prasuja. Nie wiem jak to mozna tak, przeciez ubrania sa wtedy przyjemniejsze dla skory i wogole. Dla mnie to ze dziecko sie zasika, czy ujebie jedzeniem to nie powod do tego zeby z pralki prosto do szafy wrzucac 8O a jesli chodzi o sprzatanie, to juz pisalam chyba u Edyty. moze jak zwykle przesadzam, bo moja mama jest pedantka, ja w sumie tez, wiec ciezko u mnie znalezc okruch czy pylek kurzu. A tutaj to kuchenka wiecznie ujebana, wanna tez, grzyb na suficie w lazience, pajeczyny na scianach itp... nie wiem jak mozna tak zyc.
  • Re: Summer Adventure

    WAMPIREK > 26-07-2007, 20:54

    Boshe ,Ninka spadaj z tej rodziny ! Ta baba jest jakas psychicznie chora :/Biedne te dzieci i jej m?ż...nie wiem kto ja chcial (?)

    Ona sama nie wie co ona chce i sie na wszystkich wyzywa :/



    PS.Ninek,Ja od jutra na tydz bede nieobecna...wyjezdzam do Berlina.Nie wiem jak to bedzie z dostepem do neta...So,nie wiem...moze dzisiaj nam sie uda jakos pogadac,nie wiem ...
  • Re: Summer Adventure

    edyta_s > 26-07-2007, 21:30

    Trzymaj sie Nina, chociaz bedziesz miala na koniec te satysfakcje, ze twarda jestes. Dobrze, ze masz te kolezanke. Jak komus ponarzekasz, to zawsze lepiej.
  • Re: Summer Adventure

    idril > 26-07-2007, 22:48

    8O 8O 8O 8O 8O 8O 8O

    sorry ale nie wiem co powiedziec!

    szok!
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Pierwsza
  • Poprzednia
  • Następna
  • Ostatnia