-
-
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 24-07-2006, 20:50
glupio tak jak niania jest. bo nie ma co robic hehe. ale jutro pracuje sama caly dzien :/
w glowie mam pelno watpliwosci. ale moze wszystko sie ulozy. moze juz jest na dobrej drodze. przynajmniej polowicznie. ale trudno bedzie.
no a zaraz pewnie znowu bedzie do mnie dzwonil moj przesladowca -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
monica07 > 24-07-2006, 21:24
jezus ja tak czytam i nie nadazam
wait a minute
to yoanna zwiala do londka (to wiem z floga), ale nie tylko na summer tylko na dluzej? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 24-07-2006, 21:30
na zawsze heheh :lol: nie no, sie zobaczy, ale raczej na dluuuuugo -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 25-07-2006, 10:44
Aska my chyba musimy pogadac
jak tam przesladowca??? -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 25-07-2006, 14:46
hahah przesladowca chyba dzis do mnie na balham przyjedzie wieczorem bo tak zyc beze mnie nie moze buahha. ja bez niego moge. hahahha
no musimy pogadac.
jejku jak ja sie ciesze ze ja w pazdzierniku urodzona ;D
no i moze cos pomalu zacznie sie ukladac ale narazie ciiii w czwartek-piatek bedzie wazne spotkanko chyba -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 25-07-2006, 21:59
hehe wszystko wiem, dzieki za telefon
boze no babo nie wiem co mam robic hmm ty rzeczywiscie przez ten pazdziernik jestes szczesciara, ja mam troche wiekszy problem na starcie w takim razie.
byl przesladowca? jak on mial na imie? cos na n....? hehe zdaj relacje
aaa i powodzenia na interview :wink:
zgnieciesz konkurencje 8) -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 26-07-2006, 22:55
niluk ;D zakochany jak cholera buahhahah na szczescie przez miesiac nie bedziemy sie widziec
dzwonilam do kathy, umowilam sie na interview, jutro o 11 prosze trzymac kciukito jest jakies 15 min spacerkiem ode mnie, mam nadzieje ze znajde bez problemu.
a ty aska faktycznie nie mialas sie kiedy rodzic hahaha. ciekawe jakie tak sa ceny ale mysle ze hmmm z 600 L? nie wiem no, trzeba by sie zapytac, w ogole mnie wkurzaja, bo wyslalam pare pytan, a odpowiedz to zeby zadzwonic eheh tel mi dali :/ ale w piatek tam sie pofatyguje ;D dojazd fajny mam, jedna stacje pociagiem z wandsworth common na clapham junction i potem tez jedna stacja na wandsworth town ;P
jejku jestem excited hehe
a hostka przechodzi sama siebie. w tym tygodniu nie mam zadnych extra godzin, to juz mowilam. to bedzie 90 L. a widzialam schedule na nastepny tydzien, policzylam godziny i tylko 30 :/ a sie umawialismy na 38. wiec jeszcze kasa poleci i mysle ze 70 da? to ja w ogole dziekuje. zwlaszcza ze megan - niania bedzie pracowac dluzej niz ja, czesto od 9 do 6. jutro tak. a ja tylko 8-10 i 4-7. plus bsit. nasze godziny troche sie pokrywaja to w ogole lipa, bo za duzo osob w domu, hostka, operka i niania. przesada. w poniedzialek az nie wiedzialam coz soba zrobic. megan caly czas z najmlodszym, a reszta nie potrzebuje takiej uwagi, to moje zajecia to rozpakowanie zakupow, pranie, zmywarka... no i malego potem wykapalam. dziwnie tak. w ogole nie wiem po co codziennie az do 7 musze pracowac, jak ze wszystkim wyrabiam sie do 6 a dzieciaki siedza ogladaja tv wiec no bez sensu. chodze i szukam sobie zajecia.
dzisiaj tez dziwnie bylo. mialam pracowac 8-14 i 15-19 plus bsit. po 12 hostka mowi do mnie, ze ona mnie teraz nie potrzebuje bo ona jest w domu bla bla, zaczniesz o 14. wszystko se przestawia jak chce :/
jejku zeby jutro sie udalo, trzeba dobre wrazenie zrobic, bo konkurencja oczywiscie jest... ale glupi ma szczescie wiec moze bedzie ok -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Asienka > 26-07-2006, 23:21
600L? wez mnie nie zniechecaj :evil:
niluk haha jak sie randka udala?? :lol:
trzymac kciuki bede oczywiscie, a co do hostki to juz ci mowilam... -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
MONIKA > 27-07-2006, 1:30
dobra jestes Aska! :lol: -
Re: Yoanna - dogonić marzenia...
Yoanna > 27-07-2006, 11:46
no to za godzine wybywam robic wrazenie buahhahah
megan przyszla, kit i phoebe w holidej klabie, ona wziela harrego i albiego do parku, to ja znowu bez roboty zostalam haha znaczy sie jak zwykle tylko housekeepinga ze hostka wyszla to sama w domu jestem, skonczylam wiec 9.45 zamiast 10, i na neta buahhaha.
no ale zaraz bede sie przygotowywac do wyjscia, ayyyy boje sie ;D