• Options
  • Logowanie
     
  • Rejestracja
     
  • Desktop Style
     

Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

  • Index  

    • forumAuPair.pl - Świat Operek
       
    • Ogólnie o programie Au Pair
       
    • O wszystkim związanym z programem Au Pair
       
    • Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
       
  • Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    dosiunia > 01-11-2011, 14:07

    mnie zabierała do restauracji i na wakacje stara i nowa rodzinka, ale w tym roku stara rodzinka jechała do UK i nowej operki nie zabrała
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    paolinkaaa11 > 01-11-2011, 21:03

    Owieczko dolly - masz calkowita racje, kto chcialby jechac na wycieczke z hostami i wykladac pieniadze ze swojej kieszeni przeciez to jest kompletna bzdura.

    Mysle ze Twoi hosci nie maja klasy i tyle no bo juz naprawde zeby niekupic loda i dla Ciebie... Niewydaje mi sie zeby ktorakolwiek z nas oczekiwala niewiadomo jakich prezetow,ale uwazam ze jesli wychodzimy z hostami to oni powinni zaplacic za kino czy lody czy jeszcze cos innego , A jak niechca placic to niech sobie daruja zaproszenia na wspole wyjscia i teksty typu: placisz za siebie bo to swiadczy o ich niskim poziomie i tyle.
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    young_lady_88 > 02-11-2011, 0:12

    jak host raz zabral mnie na pizze to zaplacil, ale przed wyjsciem zapytalam, czy za mnie zaplaci (wole takie rzeczy wiedziec od razu), powiedzial cos w stylu 'no pewnie ze tak! ' innym razem poszlam z nimi i z dziecmi na pizze i on zaplacil za wszystkich. mysle, ze to w porzadku, duzo ich ta moja pizza nie kosztowala.



    z kolei jak wyjezdzaja na wakacje za granice nigdy mnie nie zabieraja ze soba. no ale bez wzgledu na to co by mowili przed twoim przyjazdem, au pair nie jest czescia rodziny.
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    Insula > 24-11-2011, 21:00

    dokładnie AuPair nie jest częścią rodziny. Jeśli chodzi o mich Hostów to sprawy finansowe są piękne wszędzie gdzie z nimi nie pojadę za mnie płacą, mi aż jest głupio gdy w przykładowym Starbucksie płacą, staram się zawsze tego unikać wymigując się, że nie mam ochoty - kawa to nie ich obowiązek. Aktualnie jestem z nimi w Virginii, w styczniu wakacje na Florydzie. Zapraszają mnie na rodzinne imprezy, na które nie chodzę gdyż rodzina Hosta jest bardzo "zimna" dla siebie więc ja czuje się tam jak powietrze , poza tym mają dużo małych dzieci więc zapewne byłabym super nianią dla nich wszystkich z braku zajęcia.
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    Piotr > 25-11-2011, 2:15

    Są różne rodziny ja przed wyjazdem wszytko ustaliłem.Napisali mi że jak gdzieś jadą zabierają ze sobą tym samym jedzenie kupują bo to ich obowiązek (kawa nie obowiązek ale jakieś picie tak) też kupią czy jakiś napój ogólne jak kupuje całej rodzince to i mi czy jakieś wejściówki wszystko oni płacą pytają czy chcę jechać czasami odmawiam bo już czuję się że ich wykorzystuje są bogaci ale tego nie pokazują,nie mają mercedesa (a za szkołę 12 letniej córki płacą 10 tyś na rok,różne takie nie to że się chwalą rozmawiają przy kolacji na różne tematy.Mi dają 60 funtów za siedzenie z dzieckiem 30 godz można powiedzieć bez sprzątania no bo bez(sporadycznie).Jak mały ma drzemkę to ja na komputerze,mogę śniadanie w pokoju dziennym przed telewizorem jeść nawet lepiej niż w domu czasami się tu czuję.Zdarza się też że nawet małe rzeczy potrafią zdenerwować.Mam dobry układ z nimi jak host powie mi w czwartkowy wieczór że mam w piątek siedzieć z młodym do 11pm. za kasę 24 godz przed to się zgadzam(nawet jak bym miał wypad gdzieś).Jak ja mam gotować kolację(robię to raz na tydzień) dwie godz przed kolacją dostaję esemesa od znajomych spotkamy się na kawę czy spacer ect..Więc host zamawia pizzę i po sprawie.

    Mógł by się nie zgodzić (ja w sumie też,mógł by powiedzieć 3 dni wcześniej)nie dostałem żadnych zakazów.

    Teoretycznie nie mogę pić,ale host do kolacji często proponuje wino,sam sobie zaprzecza.

    Chyba wiadomo co można a czego nie.Wszystko można ale z umiarem.Ogólnie nie wiele tu robię niby 30 godz ale mały ogląda TV w tym czasie,drzemka, trochę zabawy może jakąś bajkę przeczytam,ale głównie TV to jest 80%.



    Wszystko zależy od hostów mnie zabierają wszędzie nie tylko do restauracji czy na wycieczki.Kiedyś na rowerową wyprawę,nie czuję się częścią rodziny bo nigdy rodziną nie będziemy ale jest bardzo dobrze.Nie dość że facet au-pair znalazł rodzinę i to jaką.Trafiło mi się jak ślepej kurze ziarno.Żeby mi się podobna w USA trafiła
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    Sake > 09-12-2011, 9:44

    Nie zabierają. Byłam z nimi na wakacjach ale po to żeby pilnować dzieciaków. Oni wychodzili na kolacje z dzieciaki, ja byłam "off" więc nie ich interes...
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    Saiisuke > 04-02-2012, 15:03

    Mnie dwa razy zabrali do restauracji, raz jak spotykali się z kuzynką, a drugi raz na moje pożegnanie. W obu wypadkach płacili za mnie. Jak chodzili w jakieś inne miejsca to ja miałam off i w sumie mnie to cieszyło, bo po pracy nie chciało mi się nadal siedzieć z dzieciakami.
  • Re: Cz wasi Hosci zabieraja was do restauracji, na wycieczki itp

    Aśśśś > 14-02-2012, 20:29

    To wszystko zależy od rodzinki i od tego jak Ci się z nimi układa.

    Moi np. jak chca mnie zabrać, to się pytaja czy mam ochote z nimi jechać. Czy to do restauracji, czy na wycieczkę, czy tez na głupi spacer. Jak chcą pobyć sami - co jest normalne,to mnie o nic nie pytają tylko deklarują ze jadą. Co mi nie przeszkadza bo oznacza to wolny dom i czas dla mnie samej

    Ale musze przyznać ze jeszcze nigdy sie nie zdarzyło żebym musiała za siebie płacić, nawet za wyjazd do Hiszpanii nie straciłam ni Ł, ( omijając szał zakupów) - a to w ciul kasy ich kosztowało.

    ( tak przy okazji - Legoland nie jest w okolicach Oxfordu )

    Ale ja sobie tłumacze to tak - jak sie jest dla nich dobrym, to i oni się potrafią odwdzięczyć.
  • Starszy wątek Nowszy wątek
  • Poprzednia